I postaram się nigdy nie popełniać błędu z dzieciństwa, z przeszłości, która jest tak bliska.
I uśmiech zachowam na potem, na trochę lepsze czasy, bo jeszcze przez przypadek Cię nim zarażę.
A po spacerze, po otwartym oknie, po odurzeniu i walce - wszystko jest dokładnie tak samo.
Problem, którego nie ma - to on potęguje to, czego ma nie być.
Sposób, który gdzieś uciekł i nie chce wrócić.
Cel, który się w jednej chwili rozpłynął i... oddalił.
Za daleko.
"Your faith was strong
But you needed proof"
"I used to live alone
Before I knew you"
"There was a time
You let me know
What's really going on below
But now you never show
It to me, do you?"
"And all I ever
Learned from love
Was how to shoot
At someone
Who outdrew you
It's not a cry
You can hear at night
It's not somebody
Who's seen the light
It's a cold and
It's a broken Hallelujah"
Powiedz mi, jak to jest? Jak to się dzieje; skąd się bierze wiosna, czemu pada deszcz, po co wychodzi słońce?
Skąd się biorą czerwone KitKaty, czerwone drzwi i telefon również czerwony?
Czemu Majorka i hamak? Nawet kawalerka i dwuosobowy zespół?
Dlaczego "no" różni się od "no" ?
Po co się spowiadasz, skoro nie jest to wymagane?
Dlaczego ziewasz?
I do czego Ci pudełko z ręką?
Listy?
Cyfra 9? Prawie robi wielką różnicę.
Mega... nic.
Słowo... na nie mam zbyt dobrą pamięć.
Wonderwall...
Dlaczego nieważne?! I dlaczego nie czujesz potrzeby?!
Czemu czas się tak dłuży, a jednocześnie tak szybko ucieka?
A ból psychiczny dlaczego jest gorszy od fizycznego?
Skąd się bierze obojętność, perfidność, beznadzieja, pewność... głupota?!
I jak to jest z tym czasem? Od samego początku? Czy tylko po wakacjach?
No i... jak to jest nie wiedzieć? Jak to jest nie czuć? Jak to jest nie widzieć? Jak to jest zapomnieć? Jak to jest nic nie znaczyć?
Idealizm. Jestem idealistą. A po kontakcie z wulgarną rzeczywistości - nadal nim jestem.
Nie szkodzi, że się zawodzę. Nie szkodzi, że życie nie jest takie łatwe, jak wiele osób by chciało by było.
To jest nieistotne. Choć boli.
Więc głowa ponad wysokość horyzontu, ramiona wyprostowane, krok zdecydowany i ruszamy!
Tylko jeszcze nie teraz... jeszcze za wcześnie. O wiele za wcześnie.