Photoblog.pl

Załóż konto

Słodkie przepisy na cały rok! 

2018/01/08   

Słońce

« następne   poprzednie »
Słońce

Oi tois astrois latrevontes ipo asteros edidaskonto Se proskynein ton 'Elion tes dikaiosynes.


Służący gwiazdom, przez gwiazdę zostali nauczeni kłaniać się Słońcu Sprawiedliwości. Zaświeciła znów zirka. Zajaśniała gdzieś na pewno, choć nie było jej widać przy tak zachmurzonym niebie. Perscy kapłani szli za boginią zwaną Aredvi Sura Anahita, u Prusów czczoną jako Austra, u Germanów Ostara, u nas zaś jako Zoria, Zirka, Danica lub Rodzanica. W mitologiach indoeuropejskich jej rolą było obwieszczanie narodzin boga - słońca, zwłaszcza w momencie zimowego przesilenia. Trzech magów szło zatem powitać narodzonego Boga - Słońce Prawdy. Z pewnością oczekiwali, że spotkają potężnego Mitrę w ognistym rydwanie, a jednak z otwartością złożyli dary Dzieciątku urodzonemu w stajence. Spodziewali się nadnaturalnych cudów, spotkali się z przeobrażeniem samej natury. Narodzenie Chrystusa nie przekreślało rodzimej religijności narodów świata, ale ją całkowicie przekraczało.


Jak zawsze więc wyczekiwaliśmy zirki. Na stole był już przygotowany kraczun, było dodatkowe nakrycie. W soroczce z pojasem prowadziłem domowe modlitwy, po czym składaliśmy sobie życzenia. Nie mieliśmy prosforki, pozostając przy archaicznym zwyczaju dzielenia się kraczunem. Jego źródła sięgają jeszcze słowiańskich kołaczy obrzędowych oraz rytuałów trackich i starorzymskich. Nie wnosiliśmy dyducha, bo nie zbieraliśmy przecież plonów. Nie trzymaliśmy również żelaza pod nogami. Zjedliśmy jednak pięć potraw - koniecznie nieparzystą liczbę - a wśród nich obowiązkowe: kyselycia, kutia i pierogi. Po kolędach, szczedriłkach i wspólnym selfie z choinką pojechaliśmy do centrum miasta. Ludzie wytaczali się z klubów, my szliśmy na Poweczerije, które trwało już od godziny. Przestaliśmy tam kolejne trzy. Miałbym siłę śpiewać, ale osobiście jakoś nie czuję tych moskiewskich i gruzińskich melodii.


Tak oto nasza ludzka dola-niedola, nasze pospolite istnienie nabrało nowego wymiaru, stając się czymś boskim. Przyszłość jest dla mnie niewiadomą, ale tak jak magowie, powinienem przyjmować z ufnością to, co mnie spotka. Staram się więc nie nastawiać na nic, ale jednocześnie wiem czego powinienem oczekiwać, a na co już nie mogę nigdy pozwolić. Nie ukrywam jednak, że cieszy mnie ten jeden lajk pod selfie z choinką. Coś kiedyś nie chciało przejść do historii i wbrew wszelkim przeciwnościom wciąż trwa. Wkrótce minie równe dziesięć lat. Może to właśnie jest właściwy kierunek. Może też nie.

 

Wesełych Śwet Wam życzu. Chrystos rażdajetsia! Sławite Jeho!

 

NP: Apolitikio Christogennon, echos 4, melodia karpatoruska, wykonanie własne

Brak komentarzy
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika radogost.

Najnowsze wpisy

Słońce

08/01/2018 19:42:07

Wiosna ach to ty

06/01/2018 14:07:28

Yule

27/12/2017 17:13:31

słowotok

18/12/2017 19:32:40

Wszystko i nic

16/12/2017 17:17:21

Martwa polska jesień

09/12/2017 17:16:17

Es schneit

03/12/2017 20:21:59

Przestrzeń

23/11/2017 18:44:08

Wszystkie wpisy