Razem od 12.03.2010 .  

2014/11/25   

 

« następne   poprzednie »

nie jestem autorką zdjęcia.

 

 

Widzę, że zaczynam wciągać wnoski z przeszłości. 5 lat tu to niemałe doświadczenie.

Wielokrotnie, patrząc wstecz pisałam tu o swojej samotności i samowystarczalności.

Gdy tworzyłam teksty o byciu samotnym, otoczona byłam wspierającą rodziną i znajomymi, póżniej pojawił się ON. Czemu więc mówiłam o samotności? Bo jej pragnęłam, bo budowałam ją w głowie.

 

Zaczęły się studia, Kraków który był szansą dla nas.  Zupełnie obce miasto, oddalone wiele godzin od tego rodzinnego. Lecz był tu ON, wszystko było nasze, wszystko było o nas, wszystko było pod nas ułożone.

Teraz nie ma nas, nie ma jego.

Kraków jest pusty i prawdziwie samotny.

To jest ta prawdziwa samotność, samotne spacery, wieczory. Uciążliwa samotność.

Do wszystkiego można się przyzwyczaić, tylko czemu tak ciężko jest zmienić myślenie. Czemu mózg wciąż wierzy ze ON będzie czekał pod uczelnią/na przytanku. Upadły wielkie nadzieje, ogromny światopogląd. Teraz trwamy w beznadziejności, bezradności i pytaniu, 'co dalej?'.

 

 

 

 

 

Moja mała przemiana :)
1 komentarz
kajmank  - 25/11/2014 17:45:09
moze w grudniu przyjechalabym do Krakowa na jeden wieczor/noc i bysmy spedzily ja razem chodzac po rynku i pijac po kryjomu wino?

Najnowsze wpisy

Wpis queentry

25/11/2014 13:35:21

Wpis queentry

10/11/2014 23:14:38

nie jestem autorką zdjęcia.

22/10/2014 20:27:58

nie jestem autorką zdjęcia.

15/10/2014 11:21:01

nie jestem autorką zdjęcia.

30/09/2014 22:52:13

nie jestem autorką zdjęcia.

11/09/2014 22:48:35

nie jestem autorką zdjęcia.

10/09/2014 23:50:28

autor zdjęcia nieznany.

05/09/2014 23:58:05

Wszystkie wpisy