|
2010/03/21
|
|||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||
Nie wiem co tu napisać:p. Jutro z nowu trzeba się wybrć do szkoły. -.-
Może jakaś mała rozkmina z mej makówki i mózgu z jedną fałdką;D.
Hmm.. a zatem: obłuda może być słodka i niebezpieczna, dlatego też nie chcę jej w swoim życiu, w sumie to nie "może być", a jest.
Dziękuję za kolejny spędzony razem czas:p. Wybacz, że fotografia czarno-biała, ale oczywiście jak sam wiesz jestem taką sierotką, że nie potrafię zrobić ostrego zdjęcia, a leżąc to już na pewno, zreszta mówiłam Ci o tym przez telefon:p. Zaśmiecone glinianki z Tobą są przepiękne:), ale zrzucanie mnie ze skarpy to przegięcie! Przepraszam, Cię, że nie chciałam na górkowie wejść do tej opony, ale obiecuję poprawe następnym razem:p. Fantastyczne jest również to, że tak ogarniam kiedy co komu i na jaki język trzeba tłumaczyć:D. Aaa.. Musze tu jeszcze dodać informacje o Michale, który ma nogę w gipsie:p. Uprzejmym bratem jesteś!:p Dziękuję również za sobotni wieczór, który był WSPANIAŁY! <3 Ahh.. jesteś dziecio-lepem i fajnych masz asystentów. Szkoda, że pan Pingwin był tak mało rozmowny:p. Nie ma co, Marta nieźle Cię do zdjecia przystroiła:p.
Ti amo!:***