Nie byłam dzisiaj w szkole, bo ? bo stwierdziłam, że mi się nie pyli..
Ogólnie dzisiaj 1.06.2012 to jakiś mój pechowy dzień..
Nie ma to jak wyjść na autobus 2 min przed jego przyjazdem, jeszcze wcześniej zostac pochlapanym błotem przez jakiegos debla pózniej wrócić się do domu i w moim bałaganie nie znaleźć ubrań na przebranie -,-.
Byłam u Julki, ciekawie było, nie powiem, że nie. ;]
Ogólnie to wracałam od Róży z nadzieja, że nic mnie już nie wkurwi, a tu zostajesz wkurwionym przez kolejne 2 osoby -,-
Zaczynam wierzyć w stwierdzenie "nie chwal dnia przez zachodem słońca" .
Nie mam co opisywać.
Jutro znów Julka ;].
O i tak.
Idę spać.