2009/01/26 I don't care if Monday's blue. |
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||||
Zawsze, prze-zawsze wygląda to tak samo. Dobry humor, tak na dzień dobry. Parę sekund, i mam ochotę zabić pierwszą napotkaną osobę. I tak przez dłuższy czas. Później się tulę. Jestem miła i kochana. Później... Później się kochamy. A na sam koniec - nienawidzę Cię. Bo wcale nie mam Cię na wyłączność. Bo każda kobieta jest dla mnie potencjalną dziwką, która mi Cię odbije.
Boże, uwolnij mnie od tego. Sama nie chcę / nie potrafię.
Szkoda tylko, że padło oświetlenie na zdjęciu. Lipa.
Edit:
Jak tak na to perspektywicznie zerknęłam, skojarzyło mi się "Nie masz talentu? Pokaż cycki!". To chyba kwintesencja mojej egzystencji. Ożeszkurwajapierdolę.
29/05/2009 19:43:21
13/04/2009 22:18:10
10/04/2009 20:43:46
08/02/2009 22:42:45
07/02/2009 8:36:38
05/02/2009 1:27:05
02/02/2009 20:10:26
Wszystkie wpisy