| 2010/02/09 | |||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
udostępnij | ||||||||||||||||||||||||||||
"Myśli, że nikt nie buduje swojego życia od nowa, lecz, każdy przemierza je dalej, nie tracąc z oczu tego, w co wierzy, i wyciągając wnioski z tego, czego doznaje. Czuje, że takie ujmowanie rzeczy jest trochę naiwne i że zasługiwałaby na miano idealistki. Niemniej upiera się przy swoim zdaniu. Jest przekonana, że świat się zmienia, że życie nas doświadcza, lecz można pozostać sobą i wyjść zwycięsko z życiowych prób. W końcu cierpienia są częścią życia, nic nie może nam ich oszczędzić, lecz są tysiąc razy lepsze od chwil pozbawionych smaku, są ceną, jaka trzeba zapłacić za afirmację tego, kim jesteśmy, i dokonanie tego, co postanowiliśmy. To jest jej wersja amerykańskiego snu. Złoto, które stara się zdobyć, jak dawniej czynili to pionierzy, ambicje, które żywi, i marzenia, za którymi goni, tego wszystkiego szuka we własnym wnętrzu."