Tak to jest jak wszystko odkłada się na ostatnią chwilę. Ma się te wyrzuty sumienia, czasem w oczy zagląda strach, ale i tak jest milion ciekawszych rzeczy od obowiązków. A potem można już tylko biegać w kółko trzymając się za głowę i krzyczeć niezrozumiałe słowa.
Skończyły mi się wymówki i wiem, że albo zacznę teraz, albo nigdy. Mimo najszczerszych chęci skłaniam się raczej ku drugiej opcji...
Ale przecież matura to bzdura, hej.
Wyłączam się powoli z wielu rzeczy, skupiam się na sobie i ważnych sprawach, od których uciec nie mogę. A jeśli komukolwiek będzie brakowało mojego towarzystwa to wie, gdzie mnie znaleźć ;)
23/01/2011 0:35:24
24/09/2010 20:28:08
12/09/2010 18:03:37
01/09/2010 0:26:22
09/08/2010 17:23:14
03/07/2010 17:51:02
06/04/2010 23:11:47
28/02/2010 20:27:13
Wszystkie wpisyneitsi
bilans
aguttek
pauuuk
agaaxd
kaarmelowaa
kreatywnie3467
xxhubabubaxx
Wszyscy znajomi