2010/03/20   

Dom Profesorów UJ przy Łokietka

« następne   poprzednie »
Dom Profesorów UJ przy Łokietka
Powiększenie
Kategoria:
Krowodrza

Czy Wy też tak macie, że w tygodniu, gdy dzwoni budzik, dalibyście wszystko, żeby jeszcze choć pięć minut pospać, a w sobotę - budzicie się SAMI Z SIEBIE o szóstej? Czy tylko ja jestem taka nienormalna?

No nic, zerwałam się raźno, coby okna myć, ale siły chyba już nie te, bo po dwóch padłam na pysk i powiedziałam BASTA, jeszcze mam czas. A tu Mum dzwoni i mówi, że od środy przymrozek! To fajnie, bo właśnie w środę planowałam pucować następne. Włączyłam radio:

- Pogoda słoneczna, po południu zapowiadane deszcze.

Noooo. To jesteśmy w domu, wszystko się zgadza: mycie okien = leje.

- Padać będzie wszędzie, oprócz Małopolski.

No, chyba że tak.

A tak a' propos jeszcze radia, to za 20 groszy podobno można mieć DWA ZIARNKA KAWY. Czy Wy też taką drogą kawę pijacie?

 

Mam jeszcze jeden problem, oprócz drogich ziarnek kawy. Czy iść na spacer czy nie. Otóż bowiem obiecałam sobie, że pierwszy będzie radowaniem oczu widokiem forsycji na Sarnim Uroczysku. Sprawdziłam w internecie: forsycje kwitną w marcu-kwietniu. Ale zima była długa i coś wątpię w te marcowe kwiaty. Widział ktoś już kwitnącą forsycję? Halo? Mam iść czy lepiej zostać w domu (zanabyłam "Ostrożnie, pożądanie", więc nudzić się nie będę)?

 

Dom Profesorski, ul. Łokietka 1, projektu Ludwika Wojtyczki, 1925 

 

Z Uniwersytetem Jagiellońskim od 1919 roku był związany wieloletni współpracownik Wojtyczki - Kazimierz Wyczyński. UJ bowiem, dysponując licznymi budynkami dydaktycznymi, często zabytkowymi, potrzebował stałej współpracy z biurem architektonicznym i firmą budowlaną. Wyczyński, a potem Wojtyczko, przez wiele lat prowadzili prace konserwatorskie i budowlane na rzecz uczelni. Dom przy ul. Łokietka był tego przykładem.

Wojtyczko zaprojektował zmiany, które dotyczyły głównie fasady domu. Nie mógł wprowadzić zasadniczych zmian w układzie przestrzennym wnętrza, ponieważ fundamenty były już założone, a ściany konstrukcyjne częściowo wybudowane. Mógł dodać jedynie ścianki działowe i piony sanitarne. Dodatkowo zaprojektował poddasze, gdzie znalazło się jedno mniejsze mieszkanie. Na niższych kondygnacjach po dwa mieszkania o rzucie zbliżonym do litery "L".

Natomiast fasada autorstwa Wojtyczki jest całkiem nowa. Co my tam mamy: jońskie pilastry na dwóch niższych kondygnacjach; w ryzalicie frontowym analogiczne kolumny - spięte w parterze półkolistymi arkadami podtrzymują one loggie wyższych kondygnacji. Arkady trzeciej kondygnacji wspierają taras przylegający do poddasza; nad ryzalitem mamy płaski tympanon, ozdobiony niewielkim owalnym oknem.

Niestety drzewa przesłaniają nieco widok na profesorski dom, najlepiej widać to wszystko, o czym napisałam wyżej, na prawym dolnym zdjęciu. Niestety, albo stety, bo na całe szczęście willa została tak posadowiona na narożnej działce, że przed nią znalazło się miejsce na trochę zieleni.

 

Źródło: Michał Wiśniewski - Ludwik Wojtyczko. Krakowski architekt i konserwator zabytków pierwszej połowy XIX wieku, Wydawnictwo WAM 2003

 

Szkoda, że nie wiem, który ze znanych profesorów uniwersyteckich mieszkał (lub obecnie mieszka) w tym domu. Ale nie tracę nadziei, że kiedyś się dowiem :)

Dom profesorski przypomina w wielu elementach willę Marii Lewalskiej (jeden z pierwszych projektów willowych Wojtyczki), choć jest w stosunku do niej o wiele bardziej uproszczony. I teraz oto zagadka: KTÓRA TO JEST WILLA MARII LEWALSKIEJ? Zna ją każdy mieszkaniec Krakowa, choć niekoniecznie z nazwiska pierwszej właścicielki. Dla ułatwienia dodam, że znajduje się ona na Piasku, a mówi się w niej obcym językiem :)

Jeśli chodzi o poprzednie pytania, z większością sobie poradziliście: Nadjamfotos, Elenuke, Gosiaczkowo.

Została kwestia kamienic, którcyh właścicielem stał się Wojtyczko po dorobieniu się. Stoją one przy ul. Floriańskiej 5 i Sławkowskiej 18.

Jeszcze jedna zagadka dotyczy życiorysu architekta: CZYM ZAJMOWAŁ SIĘ W CZASIE II WOJNY ŚWIATOWEJ?

I taka ciekawostka: GDZIE POWSTAŁO WIĘZIENIE PROJEKTU WOJTYCZKI, GDZIE ŚWIĄTYNIA KASIORY, A GDZIE... ŁAZIENKI?

30 komentarzy
ascaro - 31/03/2010 18:08:43
Na forsycje to już chyba pora. U mnie w Wieliczce, czyli w sumie na wsi, już dzisiaj zaczęła kwitnąć - a w Krakowie cieplej, więc pewnie już żółtokwitnie :)
plantowy  - 28/03/2010 1:52:36
acha - przedszkole nazywało sie NAFTA i należało do firmy o tej nazwie (na ul. Lubicz)
plantowy  - 28/03/2010 1:51:24
W willi Lewalskich po wojnie znajdowało się "ekskluzywne" przedszkole (chodził do niego mój brat).
Z ciekawostek do przedszkola chodził też syn Witolda Pyrkosza, a na pianinie dzieciom przygrywała ówczesna teściowa Witolda - pani Bilewska - matka Bogusza co miał serce jak dzwon!
hanula1950 - 25/03/2010 6:13:32
Warszawa pozdrawia Kraków i dziękuje za pamięć.
ikroopka - 23/03/2010 18:53:26
Bij zabij, nie moge sobie tego domu przypomnieć;(
jak będę w Krakowie, podejde, mam 'dwa kroki';)
Photoblog.PRO gosiaczkowo  - 23/03/2010 16:36:30
Dokładnie mam tak samo , w tyg ciężko zwlec mi się z łóżka jak dzwoni budzik , a potem jeszcze pieje kogut z komórki :D a w sobotę czy niedzielę kiedy mogę się wyspać za wszystkie czasy budzę się sama i nie ma szans usnąć :) haha dzięki temu w ub sobotę posprzątałam całe mieszkanie przed świętami łącznie z myciem okien :)
nynyka  - 23/03/2010 16:34:17
Z tym budzikiem też tak mam...więc drugi nienormalny...Pozdrawiam...
jitka  - 22/03/2010 14:29:26
CD zagadek - więzienie projektu Wojtyczki powstało w Tarnowie.
W czasie II. wojny zajmował się dorywczymi pracami takim jak np. odnawianie remizy tramwajowej w Borku Fałęckim. Pracował również w Instytucie Sztuk Plastycznych (wcześniej Państwowa Szkoła Sztuk Zdobniczych i Przemysłu Artystycznego).
hanula1950 - 22/03/2010 8:17:57
Ja zawsze tak mam - kiedy umyję okna to od razu pada deszcz.
Pozdrawiam. Radosnego nowego tygodnia Ci życzę.
starsza  - 21/03/2010 23:52:22
U mnie jeszcze gdzie niegdzie śnieg na ogrodzie leży.........
elenuke - 21/03/2010 23:09:43
Willa piękna, konsulat austriacki jeszcze piękniejszy :)
Głowy do zagadek dziś nie mam, ale w "Jaju" do 37 roku mieszkał Wacław Sidorowicz - lekarz opiekujący się lekkoatletami na olimpiadach (np. Berlin 1936 rok), później on się przeniósł na Pomorską.
Pozdrawiam
nadjam  - 21/03/2010 16:27:02
W takiej willi też bym chętnie zamieszkała, tylko tyle okien potem myć.
Aha, tu mi ktoś podpowiada, że mogłabym sobie zatrudnić gosposię. Może i racja.
tartuffe - 21/03/2010 14:06:26
Nie widziałem jeszcze kwitnących forsycji - zima dała popalić ;p Ale idzie ku dobremu. Ten weekend był już zdjęciowy. Szkoda tylko, że Ogród jeszcze zamknięty....
babciabezmohera - 21/03/2010 12:13:43
Do kwitnienia forsycji jeszcze trochę, przynajmniej u mnie, ale wszystko jest na dobrej drodze! A spacer i bez kwitnącej forsycji może być przyjemny... ;))
Photoblog.PRO romanratka  - 21/03/2010 9:03:20
Piękna budowla.

Pozdrawiam.
Photoblog.PRO wiosnaa  - 21/03/2010 8:51:16
U mnie forsycja kwitla i zmarza dawno temu, teraz juz kwitnie od nowa...i ma dwa kolory kwiatow, biale zmarzniete i zolte nowe.))))) Wstawie ja pozniej...
Jak masz slonce i cieplo to wybywaj z domu!!!! Okna potem....albo niech deszcz je zmywa.)))))
Pozdrawiam milo mocno przeziebiona, za wczesnie sie wiosennie ubralam do miasta...haha.
danusius - 20/03/2010 23:59:09
u mnie juz kwitna kwiatki i nawet drzewa zakwitly niektore, ale u nas bylo tylko -5 a nie -25:) Zycze rychlej wiosenki!
Photoblog.PRO maro  - 20/03/2010 22:10:53
to ja pozdrawiam!
martineden - 20/03/2010 20:59:19
Forsycji jeszcze nie ma. Ale na Wawelu widziałem dziś kwitnące krokusy. ;)
(no i wiele jeszcze innych rzeczy widziałem, ale nie powiem :)
papafaraon  - 20/03/2010 20:56:31
Blisko śrdziemnego, zgaduj dalej.

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy