2010/03/06   

Trumna, cz.3

« następne   poprzednie »
Trumna, cz.3
Powiększenie

- A wiesz, co pamiętam z pobytu w tym, no, jak mu tam, we Wiedniu?

No ciekawa jestem.

- Na lotnisku była taka reklama "Alvina i wiewiórek".

Czy to już wszystko, co pamięta Córunia z Wiednia?

- Nie, jeszcze - oczywiście - pamiętam film Tima Burtona w telewizji, i choinki na rynku (?) i ten długi hall tam, gdzie mieszkałyśmy.

I szybciutko dodała:

- Za to na zawsze wyrzuciłam już z pamięci te okropne muzea.

Warto doprawdy starać się zapewnić potomkom odrobinę dostępu do kultury i sztuki.

 

Witam po krótkiej przerwie :)

Luty był koszmarny. Derechcja zasugerowała udanie się na miesięczny urlop (chyba nie muszę dodawać, że bezpłatny) - zapewniam, że nie podskakiwałam do góry z radości. Gdyby to było lato... ho ho... przyprawy, te sprawy... tymczasem zimą zmarzluchy takie jak ja jedyny dystans, jaki mogą przemierzyć, to ten dzielący dom od tramwaju i tramwaj od Fabryki, a i to z bólem, cieknącym nosem i czerwoną facjatą. Ponieważ wolnemu lutemu towarzyszył nawrót deprechy, nie było nawet mowy o wstaniu z łóżka. No prawie, z wyjątkiem tych kilku przypadków, kiedy trzeba było się udać do Placówki edukującej Córunię w sprawach nie cierpiących zwłoki :)

Na szczęście nadszedł marzec, wróciłam na Fabrykę i przynajmniej przez siedem godzin dziennie nie mam czasu myśleć o tym, jakie wszystko jest beznadziejne. Albowiem odebrałam STO CZTERDZIEŚCI PIĘĆ służbowych maili. Co prawda przez chwilę rozważałam ewentualność wypieprzenia wszystkiego w kosmos, ale CIEKAWSKOŚĆ zwyciężyła (a nuż w jednym z nich zawiadamiają mnie o wygraniu miliona) i teraz zabawiam się załatwianiem 145 spraw w kolejności dowolnej. Ciekawe, kiedy skończę.

 

Nie wiem, też kiedy skończę o Trumnie :) może jeszcze ze dwie notki, co?

Lokalizacja: róg al. Słowackiego i ul. Łobzowskiej.

Na zdjęciu: wykusze na tymże rogu, mieszczące loggie przylegające do profesorskich gabinetów 

 

Pisze Marta Wyka w "Przypisach do życia":

 

Dom stanął na gruntach podarowanych przez profesora Ignacego Chrzanowskiego. Profesorowie bywali wówczas zamożni i wielkoduszni. Chrzanowski wręcza swoją altruistyczną darowiznę odpowiednim władzom uniwersyteckim, władze szukają odpowiedniego architekta. Racjonalnego indywidualisty, z wyobraźnią i odwagą. Ten, którego znaleziono, spełnia te warunki. Każde mieszkanie jest inne, projekty zna tylko ich twórca. Ogromne korytarze przylegają do pokojów w porównaniu z nimi niewielkich. Tajemnicze zakręty prowadzą ku ciemnym kuchniom. Frontowe drzwi przyjmują gości, kuchenne uchylają się tylko, bo i tak nie zjawi się w nich nikt godny uwagi.

Dom zaprojektował Ludwik Wojtyczko, jeden z liczących się wówczas (obok Szyszko-Bohusza) krakowskich architektów. Ale rzadko się o nim pamięta, w przeciwieństwie do autora Feniksa i willi w Przegorzałach. Dopiero teraz ukazała się jego kompetentna monografia.

Wojtyczko pracował i żył na przełomie epok, kiedy tradycja z wolna ustępowała nowoczesności - w jego przypadku tradycja to był styl dworkowy, nowoczesność zaś nazywała się art deco. Wojtyczko próbuje, eksperymentuje. Ostatecznie, sam wciąż nosi sztywny XIX-wieczny kołnierzyk i wygląda jak człowiek z epoki, z którą, jako architekt twórca, pragnie zerwać. Ale "trumna" to już zupełnie inna bryła, pozbawiona akcentów z przeszłości. Dekorujące ją czarne kafle zrobiono na zamówienie aż w Grudziądzu. Architekt miał wizję estetyczną: śnieżnobiałe ściany kontrastowały z czernią tej dekoracji, zadaniem kafli zaś było odbijać promienie słoneczne. Trudno się tego dziś domyślić. Ale potężny, kubistyczny kształt nadal wywiera wrażenie, choć mało kto z jego mieszkańców wie o tym zamyśle twórcy.

 

CZYM ZAJMOWAŁ SIĘ PROF. IGNACY CHRZANOWSKI?

Z KIM BYŁ SPOKREWNIONY?

KTO NAPISAŁ MONOGRAFIĘ WOJTYCZKI?

WOJTYCZKO ZAPROJEKTOWAŁ JESZCZE JEDEN DOM PROFESORÓW UJ. GDZIE ON SIĘ ZNAJDUJE?

Owszem, ten przy placu Inwalidów też - ale proszę o podanie adresu domu profesorskiego w takim bardziej dworkowym stylu :) 

W JAKI JESZCZE SPOSÓB PROF. MARTA WYKA JEST ZWIĄZANA Z PROF. CHRZANOWSKIM, POZA MIESZKANIEM W DOMU STOJĄCYM NA PODAROWANYM PRZEZ NIEGO TERENIE? 

53 komentarze
przewodnikpokrakowie - 24/04/2010 15:33:19
Po miesiącu odkryłam tę zagadkę dla mnie :)
Głowię się i głowię...
Płuczki to może będą. Trzeba było nie unikać placu w Spacerownikach :)
Swoją drogą to za czasów Birkuta też był plac Inwalidów...
KonradMyslik - 28/03/2010 9:43:21
Nie przy placu Inwalidów. Przy ulicy. Jakiej - koteczku? (dla ułatwienia dodajmy, że mowa o miejscu, w którym Mateusz Birkut "...zorganizował grupę sabotażowo-dywersyjną pod kryptonimem kapela cygańska",a późniejszy minister sprawiedliwości miał mieszkanie służbowe. Hm? Plac Inwalidów jest tam DZIŚ (c:
hanula1950 - 12/03/2010 9:29:43
Dziękuję za wizytę u mnie. Ponieważ dziś piąteczek, więc udanego weekendu Ci życzę.
milusia7  - 10/03/2010 19:03:48
takie ujęcia ogląda się z uwagą...pozdrawiam serdecznie;))
ampoule  - 08/03/2010 17:11:01
Luty to parszywy miesiac...szkoda ze urlop nie przypadł na maj lub czerwiec...
Córunia dostarcza "rozrywek" ;)
Photoblog.PRO gosiaczkowo  - 08/03/2010 14:08:36
Z okazji Dnia Kobiet
Dużo szczęścia, pomyślności,
mało smutku moc radości,
byś chodziła uśmiechnięta :))))
Buuuziaki dla Kobietki od Kobietki :***

a z odpowiedziami na pytania wrócę wieczorem :))))
Jitka - 08/03/2010 9:16:03
Nie przejmuj się:) Dobrze, że już wróciłaś. Ja codziennie tracę kilka godzin... jakby to podliczyć, to by się zebrało... :-/
fiona  - 07/03/2010 20:51:43
ciekawa architektura.
jitka  - 07/03/2010 18:01:23
W końcu się doczekałam Twojego powrotu :-) Zagadek już nie ma, ale co tam... Tak miło się Ciebie czyta :o)
przewodnik  - 07/03/2010 17:55:29
Jest jeszcze szansa na wygraną... zagadka numer 2 :)
Photoblog.PRO wiosnaa  - 07/03/2010 17:26:40
Haloooo... wstawilam pierwsze przebisniegi dla Ciebie!!!!! Pozdrawiam serdecznie.))))
Moderator achtungbaby  - 07/03/2010 9:44:54
to niech w którymś mailu będzie wygrana;]]]
elenuke - 07/03/2010 0:51:53
Przewodniku, dziękuję za rozpoznanie, faktycznie ode mnie rzut beretem, ale przez te drzewa teraz całkiem inny widok :)
fotokaroli  - 07/03/2010 0:06:21
No nareszcie :-)
A chciałam się pochwalić, że wizyta kilkudniowa rodziny z daleka zmobilizowała mnie do porządków odkładanych i biurko jest czyste. Mam dość zimy co objawia się permanentną sennością mimo żłopania kawy w ilościach dla mnie nietypowych. Na wysyłałam Ci e-maili, może Cie który rozbawi?
Ściskam serdecznie :-)))
Photoblog.PRO deodatokrk  - 06/03/2010 21:56:19
Kamień spadł z serca mi...ale stóp nie utłókł na szczęście.
Do zobaczenia i pozdrawiam serdecznie:)
Photoblog.PRO fotoedo  - 06/03/2010 21:54:26
No, nareszcie jesteś :)))

Tak, "Vidocque" jest z Depardieu. Kiedyś obejrzałem trochę początek, a teraz do końca.
yankes44  - 06/03/2010 21:16:30
.
RE:
Chyba nie spodziewasz się kwiatka (tulipana) ?
;-P
.
Photoblog.PRO romanratka  - 06/03/2010 21:15:47
Nie tylko ja pozwalam sobie na przerwy.

Pozdrawiam.
Photoblog.PRO maro  - 06/03/2010 21:09:08
w republikańskich barwach...pozdrawiam!
Photoblog.PRO meteo4  - 06/03/2010 20:28:13
och ach ...

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy