- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2009/11/28
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Rynek i okolice
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Nasza Kochana Derechcja przybyła z Hameryki i w kółko podpiera się tamtejszymi doświadczeniami. Tłumaczenie jej, że tu jest Polska, Europa, nie zdaje się na nic. Ona wie lepiej, jak i co zrobić. Ona wie lepiej, że drukowane programy i zaproszenia są passes i potrzebna jest mailing list. W tym celu gdziekolwiek uda się Derechcja, wręcza swoją wizytówkę i żąda wzajemności. Następnego dnia daje zdobytą w ten sposób wizytówkę Sekretarze i każe wpisać dane do adresarza. Nieszczęsny człowiek będzie teraz do końca życia (a na pewno kadencji Derechcji) dostawał maile o życiu Fabryki, które, nawiasem mówiąc, nic go nie interesuje. Derechcja przywlokła już wizytówki ze Studia Fryzur i od manikiurzystki oraz z rozmaitych jadłodajni. Zastanawiamy się, kiedy wprowadzi do naszych umów obowiązek cotygodniowego dostarczenia porcji wizytówek: ty pięć, a ty, jako żeś na etacie - dziesięć. Dodatkowo uważa, że jak pocztą przychodzi do niej zaproszenie na COKOLWIEK ( a umówmy się, codziennie w Krakowie są dziesiątki imprez różnego gatunku) to należy tam pójść, prezentować, być obecnym. W związku z tym urządza łapanki, kto będzie prezentował Fabrykę tu czy tam, oczywiście absolutnie poza godzinami pracy. Toteż Sekretara rozwinęła w sobie siódmy zmysł do wąchania kopert pod kątem zawartości śmierdzącego jajka i wrzucania podejrzanych do sieczkarni. Derechcja siedzi w pracy do ósmej (no nie wyrabia się kobieta) i nie może zrozumieć, jak to jest, żeby ona zostawała sama po czwartej. Żeby by ło jasne: pracujemy oficjalnie do czwartej. I ona:
- To niemożliwe, żeby nikogo po czwartej nie było!
Toteż postuluje, na razie nieśmiało, pracę na zmiany. Jak Fabryka to Fabryka, nie? No ale nic, jeszcze miesiąc i odetchniemy nieco, bo wybiera się na dłuższy urlop. Może nawet ze trzy tygodnie jej nie będzie. A gdy wróci, za chwilę ja pójdę na miesiąc wolnego. Jak to miło, że się tak pięknie rozminiemy :)
A teraz przejdźmy do omówienia kwestii odpowiedzi na poprzednie zagadki. Bzapiski zapoczątkowała sprawę placu Wolnica na Kazimierzu i tak już poszło: Cayenne też się na Wolnicę ustawiła. A przecież wyraźnie pisałam, że pytanie TRUDNE :) I otóż o co chodzi. Grabowski twierdzi, że pamięta, jak w końcu XVIII wieku w rynku koło kościółka św. Wojciecha sprzedawano mięso i stały tam pniaki i stoły rzeźnicze. Bo tam była w o l n i c a czyli wolność sprzedaży mięsa, kto chciał się tem trudzić.
To teraz proszę o wymienienie, JAKIE RYNKI NA ROZMAITE TOWARY I W KTÓRYM MIEJSCU ISTNIALY W RYNKU GŁÓWNYM?
Na inne pytania odpowiedzieli: Bzapiski, Jackuzzi, Nadjamfotos, Cayenne, Tartuffe, Gosiaczkowo i Plantowy.
Co jeszcze pamięta Grabowski?
Pamięta ks. Jana Schindlera, który był z tych, co w czepcu się urodzili. Otóż bez pracy i zasług szczęście obsypało go darami, zaszczytami i urzędami (całkiem jak naszą Derechcję), do czego wszystkiego inni dążą twardą i daleką drogą, a on krótko i miękko usłaną doszedł do tego ścieżką. Najprzód był katechetą w Czerniowcach na Bukowinie. Za konkursem otrzymał katedrę teologiczną w akademii krakowskiej. Następnie z grona kapituły wszedł na urząd senatora.
Wolą dworów opiekuńczych mianowany został prezesem senatu, a na nim zakończył się nieliczny poczet tych naczelników rządu Rzpltej krakowskiej, która pod nim skonała. Zawiadując interesami kraju nie spuścił też z uwagi opamięci o sobie, bowiem pozostał się przy bardzo znakomitych dochodach, jakie miał w czasie urzędowania, przy dochodzie kanoniczym, a do tego przy opactwie mogilskim czyli przy uposażeniu dochodem wsi Kacice, które wyjątkowo jemu ad personam pozostawił Najjaśn. Cesarz Mikołaj. Zgoła więcej ma on chleba niż apetytu.
O tym, jak ksiądz kanonik opóźnił powstanie bezpośredniego połączenia kolejowego Kraków - Warszawa - następnym razem.
A teraz kolejne zagadeczki.
Ks. Schindler nie był w Krakowie zbyt lubiany z racji tego, że stał się ulubieńcem dworów opiekuńczych. CO TO OZNACZA? CO TO BYŁY ZA DWORY I CZYM SIĘ OPIEKOWAŁY?
DLACZEGO DOCHODY ZE WSI KACICE ZOSTAWIŁ SCHINDLEROWI AKURAT CESARZ MIKOŁAJ?
CO SCHINDLER MIAŁ WSPÓLNEGO Z MOGIŁĄ?
JAKI BUDYNEK UNIWERSYTECKI ZOSTAŁ DZIĘKI INTERWENCJI SCHINDLERA ODNOWIONY W DUCHU NEOGOTYCKIM?
GDZIE ZNAJDUJE SIĘ CENNY KSIĘGOZBIÓR SCHINDLERA?
I wreszcie pytanie tytułowe: JAKI BUDYNEK WIDAĆ NA ZDJĘCIU?
wiosnaa
- 30/11/2009 17:44:34
gosiaczkowo
- 29/11/2009 19:56:08
12/02/2012 12:17:00
08/02/2012 11:49:29
05/02/2012 11:18:06
29/01/2012 12:41:12
22/01/2012 11:42:21
15/01/2012 11:52:35
07/01/2012 13:43:33
03/01/2012 13:53:02
Wszystkie wpisy