- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2009/11/22
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Podgórze
|
|||||||||||||||||||||||||||||
No halo, Wy naprawdę myślicie, że Córunia poszła po rozum do głowy i zaczęła uczęszczać do przybytku wiedzy? E no.
Ona tylko POWIEDZIAŁA, że będzie. Ale sił jej nie staje. Psychicznych. A na początek dowiaduję się w szkole, że punkt trzeci czyli SKORO SIĘ NIE CHCEMY UCZYĆ - SZUKAMY PRACY - nie ma zastosowania. Otóż obowiązek szkolny nie kończy się na gimnazjum. Istnieje jeszcze obowiązek nauki do 18-go roku życia. Pracować można, ale tylko jednocześnie się ucząc. No to sprawa się rypła. Pani pedagog szkolna dodaje, że od roku obowiązuje w szkolnictwie taki trynd, że co miesiąc szkoła daje zajawkę do Urzędu Miasta o nieobecnościach. Jeżeli takowe (oczywiście nieusprawiedliwione) przekraczają 50% - UM przystępuje do akcji. Na czym dokładnie ta akcja polega (kolegium? odsiadka? dla rodzica oczywiście) wolałam NA RAZIE nie wnikać. I bez tego się boję.
Córunia wykonała szereg obietnic, a było to w środę. W niedzielny poranek myślę sobie, zajrzę do jej zeszytów, zobaczę, co tam przez te dwa dni zrobili. A w zeszytach - pustki. Chcąc nie chcąc zadzwoniłam do wychowawczyni. Nie pojawiła się w szkole. Tu już dostałam ataku furii. Działania były różne, m.in. rzuciłam się z nożyczkami na ścianę w pokoju Córuni upstrzoną zdjęciami różnych tam gwiazd popu i piłki nożnej i wszystko pozrywałam. Nie było to najmądrzejsze, bo teraz wygląda jak po przejściu huraganu :) ale alternatywa była jedna - rzucenie się z tymi nożyczkami na nią. A dlaczego akurat tak? No bo ona spędzi resztę życia w psychuszce, więc ja sobie w tym pokoju zrobię sypialnię :)
Co dalej. Dalej szkoła nakazała mi kontakt z psychologiem i psychiatrą. Tu właśnie pojawiła się psychuszka na horyzoncie. Bo najprawdopodobniej Córunia ma depresję. Stąd ogólna niemożność. Termin do psychiatry długi. Bo to nie może być jakikolwiek psychiatra (czytaj prywatnie). To ma być oficjalnie klinika. Bo przy niej jest oddział szkolny dla takich. Do psychologa dostałyśmy się wcześniej i nawet już odbębniłyśmy dwa posiedzenia. Słowo odbębniły jest jak najbardziej adekwatne, bo Córunia po prostu nie chce rozmawiać. Terapię grupową odrzuciła z miejsca.
Stanowczo lepszym tematem rozmowy jest Bernard Liban, który przeszedł do historii nie tylko jako przemysłowiec, ale również jako działacz społeczny, wynalazca i propagator innowacji technicznych. Skonstruował piec szybowy o ruchu ciągłym, który został opatentowany w Anglii, Austrii, Francji, Rosji i na Węgrzech. Innym projektem Libana był patent niemiecki na młyn żarowy o dwu biegunach poruszających się w przeciwnych kierunkach i o pionowych powierzchniach tarcia.
W latach 1902-1910 Bernard Liban był radcą Izby Handlowej i Przemysłowej w Krakowie. Sprawował funkcję przewodniczącego komitetu zarządzającego zakładu kształcenia personelu dla fabryk ceramicznych pod nazwą "Krajowe Kursa dla Przemysłu Ceramicznego". Zakład ten prowadził m.in. warsztaty garncarskie w Porębie-Żegocie. Liban zasiadał także w Krakowej Radzie Kolejowej Galicji, gdzie popierał projekt budowy linii kolejowej Grybów - Krynica - Muszyna.
Uchylmy jeszcze rąbka z życia prywatnego: w 1871 roku Bernard Liban ożenił się z Julią Grünberg, po czym spłodzili dziesięcioro dzieci. Mieszkali w domu przy ul. Lwowskiej 18, widocznym na powyższym zdjęciu - to ten środkowy, z balkonami. Przypuszczam, że w owych czasach dom był w lepszym stanie, skoro wybrał go na swą siedzibę taki przemysłowiec. Dziś wejście na klatkę schodową wymaga dużo samozaparcia. Rozumiem w takich przypadkach stanowisko Córuni, która twierdzi, że w życiu by nie chciała mieszkać w kamienicy, bo bloki są the best. Dla mnie tak ogólnie to kamienice są the best, bo można zmieścić więcej książek do sufitu. No, ale stan wielu z nich jest katastrofalny.
Na poprzednie pytania odpowiedzieli: Krakawisko, Cayenne i Nadjamfotos. Teoretycznie nie ma zwiedzania
kamieniołomu Liban, ale w praktyce... wystarczy się chyba odpowiednio "zasłużyć" cieciowi :) nie dalej jak w
poprzednią sobotę widziałam spod kopca Krakusa jakiegoś gościa buszującego z aparatem po ścieżce z macew.
A oto pytania na dziś:
PROSZĘ WYMIENIĆ KOLEJNE SIEDZIBY IZBY PRZEMYSŁOWO-HANDLOWEJ W KRAKOWIE.
KOGO MOŻNA DZIŚ SPOTKAĆ W JEJ DAWNEJ SIEDZIBIE?
JAKIE NAZWY NOSIŁA KOLEJNO UL. LWOWSKA?
DO KOGO NALEŻAŁ PAŁACYK, KTÓRY SIĘ PRZY NIEJ MIEŚCI?
JAKIE MIEJSCE PAMIĘCI PRZY TEJ ULICY ODWIEDZAJĄ TURYŚCI Z CAŁEGO ŚWIATA?
gosiaczkowo
- 25/11/2009 22:38:19
wiosnaa
- 23/11/2009 10:24:12
saxony3
- 23/11/2009 10:02:16
12/02/2012 12:17:00
08/02/2012 11:49:29
05/02/2012 11:18:06
29/01/2012 12:41:12
22/01/2012 11:42:21
15/01/2012 11:52:35
07/01/2012 13:43:33
03/01/2012 13:53:02
Wszystkie wpisy