2009/11/14   

Kamieniołom Libana

« następne   poprzednie »
Kamieniołom Libana
Powiększenie
Kategoria:
Podgórze

No to jest poniedziałek 7:35. Córunia opuszcza domowe progi, a ja zza firanki dają znak ręką, że to ona właśnie.
Tak w cały świat, bo nikogo nie widzę. Ale gdy Córunia nieco się oddala, dostrzegam gościa zamykającego samochód i 
ruszającego za nią. Myję się, sprzątam po śniadaniu, no tak się krzątam nieco w nerwach. O ósmej dzwoni telefon. 
- Strasznie sprytna ta Córunia. Krąży tu w kółko po osiedlu, ledwie za nią nadążam.
No ja wiem. Warunki były bardzo trudne: popadywało, paskudnie zimno, szaro - psa z kulawą nogą na osiedlu - chyba
tylko ich dwoje. I śledź tu, śledziu. Życie detektywa nie jest ł-atwe. Córunia najwyraźniej nie wdała się w złe 
towarzystwo, tylko łaziła w okolicach domu, żeby do niego wrócić po moim wyjściu. Kolejne telefony donosiły, że 
poszła się zagrzać do sklepu, więc Pan Śledź nabył bułki. Że idzie obrzeżem osiedla. Że strasznie kluczy.
O 8:35 nadszedł czas na moje wyjście z domu. Ledwo zjawiłam się na Fabryce, dzwonię do Śledzia.
- Tak, już wróciła, już siedzi w domu.
I takie byłyby z grubsza wyniki Śledztwa. Wiem już, co Córunia robi w czasie należnym szkole, nie wiem tylko,
dlaczego.
Wieczorem dałam jej do zrozumienia, że sprawa się rypła i przedstawiłam cztery wyjścia z sytuacji:
1/ jeśli szkoła się zgodzi, kontynuuje w niej naukę, tylko już na serio
2/ jeśli chce zmienić szkołę, szukamy innej, która by ją przyjęła
3/ jeśli nie chce się już uczyć, szukamy pracy
4/ jeśli nie chce ani się uczyć ani pracować, szuka sobie męża (ma na to ponad rok, do osiągnięcia pełnoletności)
Córunia przyjęła wariant pierwszy. Przeciwko szkole nic nie ma, ot po prostu WYSZALAŁA SIĘ i już. Ja to chyba
słowa WYSZALEĆ SIĘ nie rozumiem. Dla mnie oznacza coś innego niż siedzenie w domu i gapienie się na Chirurgów. Ale 
dobra. W środę mam wolne rano, więc jesteśmy umówione w szkole z wychowawczynią i panią pedagog. Zobaczymy, co one 
powiedzą.
O, jakże się myliłam co do punktu trzeciego!... nie ma takiej możliwości... ale o tym następnym razem :)
A teraz wracamy do Bernarda Libana i jego kamieniołomu.
Co tam mamy? Wielkie urwisko, w dole dwa stawy, trzcinowiska i popadające w ruinę pozostałości wapiennika oraz
miejsce pamięci ofiar obozu pracy i dekoracje do "Listy Schindlera", którą kręcił w kamieniołommie Steven Spielberg 
w 1993 roku. 
Wapiennik powstał tu w 1873 roku, założony przez spółkę "Liban & Ehrenpreis". W krótkim czasie zbudowano zespół
budynków przemysłowych i doprowadzono bocznicę kolejową. Spółka prowadziła bardzo intensywną przemysłową 
eskploatację wyrobiska. Około 1895 roku postawiono pod wschodnią ścianą kamieniołomu system pieców pierścieniowych 
i pieców Rumforda, a na jego środku potężną halę. Do dziś można zobaczyć jedynie resztki stalowych pieców 
wapienniczych i transporterów. Spośród wielu kominów pozostał jeden - od strony ul. Za Torem.
W latach 1942-44 w kamieniołomie zlokalizowano ciężki obóz pracy Baudienstu (Służby Budowlanej) dla Polaków.
W 1993 Spielberg stworzył tu scenografię dla swej słynnej "Listy Schindlera". Za 600 tysięcy dolarów na dnie
kamieniołomu zbudowano 34 baraki i postawiono 11 wież strażniczych, doprowadzono szyny kolejki wąskotorowej i 
otoczono obóz płotem z drutu kolczastego. Części dekoracji do dziś nie uprzątnięto.
Po zakończeniu eksploatacji złóż wapiennika kamieniołom stał się ostoją przyrody. Dno pokryło się wodą, pojawiła
się roślinność i wiele gatunków ptaków. Można tam zaobserwować łyski, czernice, kaczki krzyżówki, czajki, 
kopciuszki, piecuszki, bażanta. Są również ptaki drapieżne: sokoły pustułki i krogulce. Liczne są gatunki płazów, 
padalce, jaszczurki i szeroka populacja ważek i motyli, jak o tym pisze szeroko Liliana Dawidziuk w ulotce z cyklu 
"Spacerkiem po Podgórzu", która zaplątała mi się do teczki PODGÓRZE PŁASZOW BONARKA.
A teraz pytanka:
CZY KAMIENIOŁOM MOŻNA ZWIEDZAĆ?
JAK BYŁA PIERWSZA SCENA "LISTY SCHINDLERA" NAKRĘCONA W KAMIENIOŁOMIE?
CO DOKŁADNIE ZOSTAŁO DO DZIŚ Z DEKORACJI FILMOWYCH?
GDZIE DLA POTRZEB FILMU ODTWORZONO PLAC ZGODY CZYLI CENTRALNY PLAC GETTA?
JAKA NIEŚCISLOŚĆ HISTORYCZNA JEST W SCENIE PRZEJŚCIA ŻYDOW DO GETTA?


Na zagadki odpowiedzieli: Saxony3, Krakawisko, Bomba61 i w końcu Plantowy z rozwiązaniem Zagadki Grobu.

51 komentarzy
antypatolog - 06/03/2011 13:14:25
patologia
ascaro  - 22/11/2009 14:51:13
Przejść z Córunią szczerze współczuje, a przy okazji rozumiem, bo podobne przejścia mam z bratem, który trochę niż Córunia starszy, również się do niczego konkretnego nie kwapi, a już najmniej do nauki.
ampoule  - 21/11/2009 13:04:51
córunia sprytna...nie ma co...
fotokaroli  - 20/11/2009 23:17:41
Ale podwójny serial, chirurdzy wysiadają.
Nareszcie siedzę, niczego poza czytaniem i oglądaniem tego co na FB nie robię i jestem bardzo zadowolona.
Ściskam serdecznie :-)))
jitka  - 20/11/2009 8:46:43
Dobre ma pomysły Twoja córka... Moja koleżanka chodziła na wagary na cmentarz Rakowicki ;-P bo w domu rodzinka siedziała i się nie dało ;)
ikroopka - 18/11/2009 17:37:27
Co do punktu trzeciego - źle stawiasz sprawę; nie ma wyboru, musi być groźba!
a serio - niech się uczy, póki może;)
Photoblog.PRO gosiaczkowo  - 18/11/2009 12:44:51
sprytna ta Twoja córunia :) dobrze sobie radzi będą z niej ludzie :)))))
anielka - 17/11/2009 18:12:28
Powinnaś być w pewien sposób dumna, że masz tak sprytną córkę. Umiejętność radzenia sobie w różnych sytuacjach jest w życiu najważniejsza. Przy tak małym wysiłku zapewniła sobie ciepłe i bezpieczne wagarowe miejsce ;) Na pewno wyrośnie na ludzi.

Mimo wszystko ja wagary spędzałam aktywniej, czyli włócząc się po mieście, a w mroźne dni podróżując mpk ;)
Cóż czasy się zmieniają ;)

Lista do wyboru, to normalnie jak z moich wspomnień :) Ja zawsze wybierałam punkt 1...
przewodnik  - 16/11/2009 22:37:50
Natura daje sobie radę ;-)
A było cos kiedyś o krakowskich tramwajach wczoraj, dziś i jutra?
hanula1950 - 16/11/2009 10:56:03
Dobrze, ze przyjęła wariant pierwszy. Ja ze swoja córka tez miałam mnóstwo kłopotów, ale jakoś wspólnie z tego wybrnęłyśmy. Patrz z optymizmem, ze wszystko bedzie dobrze.
Udanego tygodnia.
sprawymiasta  - 16/11/2009 9:29:59
Córka może jeszcze wybrać życie w klasztorze katolików lub squacie anarchistów. Jedni i drudzy pod czarną banderą.
Photoblog.PRO dolphin  - 16/11/2009 8:26:51
spore to urwisko z wątkiem filmowym...
bajjer  - 16/11/2009 6:57:13
Szkoła się zaczęła i problemy wróciły ,życzę cierpliwości :)
hanja  - 15/11/2009 22:43:01
ah tam ;) Chirurdzy są fajni :)
anel  - 15/11/2009 17:39:16
sie juz tak nie chwal ;]
jitka  - 15/11/2009 12:28:08
Tak wyszły Pociągi :) Łącznie będą 3 filmy na podstawie Hrabala.
Co to Sputnik? Bo mi się tylko kojarzy kolekcja filmu rosyjskiego, która teraz wychodzi...
A spacerownik był bodaj w zeszłą środę - Krakowski etnodizajn - taki miał tytuł... Bardzo fajny. I wycieczka też była, ale nie mogłam pójść. Miłej niedzieli! :)
siwus202  - 15/11/2009 11:03:43
znam Twojego fotobloga od bardzo dawna... czasem tu zagladalem ale przynam szczerze ze rzadko cos czytalem, bo jako ze w Krk nie mieszkalem, nie interesowalo mnie to specjalnie... mimo wszystko zawsze bylem pod wrazeniem tego co robisz.... byles/bylas (?) nawet inspiracją do stworzenia czegoś takiego o moim własnym mieście i w poprzednim roku po miesiacach przygotowywan powstał blog o stalowej woli i calkiem niezle mu sie powodzilo... oczywiscie bylo to znacznie latwiejsze od prowadzenia tego fotobloga, bo stalowa wola ma znacznie krótszą i mniej ciekawą historię, tym bardziej podziwiam twoja prace bo wiem ile trzeba sie naszukac, namyslec i napisac zeby cos tu zamiescic.... tak więc przechodząc do senda sprawy, chce powiedzieć ze od niedawna mieszkam w Krk i zamierzam wchodzic tu regularnie i czytac wszystko dokladnie :) pozdrawiam serdecznie :)
martineden - 15/11/2009 9:40:36
W rzeczy samej, zgadłaś.
;)
babciabezmohera - 15/11/2009 9:25:35
Bardzo mi się podobały 4 możliwości, ale nadal się upieram, że detektyw do przeprowadzenia tej rozmowy wcale nie był potrzebny. Ogromnie się cieszę, że córcia wybrała pierwszy wariant i że jej "szaleństwo" było tylko takie! :))
Photoblog.PRO wiosnaa  - 15/11/2009 7:54:47
Uf....no to nie jest najgorsze...ale napewno trudne bardzo dla Ciebie.))))

Ciekawe, ze sa detektywi teraz. Pewnie i ja kiedys wynajme.))))

Miejmy nadzieje, ze bedzie dobrze. Optymizm podobno buduje. Milej niedzieli zycze.

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy