Załóż swojego fotobloga! zarejestruj się|dyskutuj na forum|

2009/08/17    

Funkcje u klarysek

« następne | poprzednie »
Funkcje u klarysek
Powiększenie Kategoria: Rynek i okolice udostępnij

No, lotnisko po raz drugi zaliczone i ... wolne, do sierpnia 2010 :) Plan forteczny zrealizowany w, powiedzmy, 30% - byłyśmy w 4 fortach, ale za to ze 20% przyszłorocznego planu wodnego też zostało wykonane, więc nie jest źle.
Ale powiem Wam, że cieniasy te zagraniczniaki. Nóżki całkiem nie przyzwyczajone do chodzenia. Ledwie co zaliczą pięć kilometrów i już pytają, czy jeszcze daleko. Do domu. Ech, skarlałe społeczeństwo. I tylko patrzą, gdzie by co KUPIĆ. Opowiada mi Paola, że oglądała u siebie odtwarzacze DVD, takie małe z ekranikiem, ale drogie są jeszcze, po 90 euro. A na co Ci to, pytam (nie cierpię gadżetów, o durnostojkach nie wspominając).
- No, na przykład jak jedziemy w góry, to można by zabrać jakieś filmy.
No ale po co, na co, kiedy. Przecież jak jedziesz w góry, to żeby po nich chodzić. Czy tam w zimie jeździć na nartach.
- No, ale wieczorem.
Hm. Wieczorem to po całym dniu chodzenia po górach podejrzewam, że raczej padłabym na pysk i poszła spać. Albo książkę sobie przywiozła i poczytała. Akurat bym ślipiała na jakieś filmy na małym ekraniku (fakt, przynajmniej na napisy oni nie muszą się wytrzeszczać, bo mają wszystkie filmy dubbingowane; a jak przez przypadek nie mają, to to się nazywa "film w wersji oryginalnej", dla intelektualistów). Na szczęście w Saturnie te odtwarzacze były jeszcze droższe niż u nich. Za to kupiła mały czajnik do pracy. Widzicie: jak się kogoś poi herbatą od 16 lat, to w końcu się nauczy ją pić :) Ja jestem za to bogatsza o wiedzę, jak samej zapinać suwak sukienki z tyłu, taki długi, na całe plecy. Ciekawe, czy znacie sposób?

Następnym razem opowiem Wam o tym, jak przez pół niedzieli szykowałam się na spacer Śladami Liberatora... a w końcu poszłam swoją drogą :( fe, Stowarzyszenie Podgórze.pl :(
A dziś wykończymy siostrzyczki :) Na zdjęciu widzimy wejście na teren klasztoru krakowskich klarysek przy ul. Grodzkiej, w głębi widoczny zakątek z poprzedniego zdjęcia. Proponuję ROZSZYFROWAĆ ŚWIĘTYCH.

Najpierw może wymienię zwycięzców: Jitka, Hucianka, Cecora20, Agusia030, Yankes44 i Adalibra. Wyjaśniam po kolei funkcje sióstr:
dyskretka - tych sióstr było kilka, stanowiły one tzw. radę ksieni; przełożona składała im sprawozdanie finansowe
wikaria - zastępczyni przełożonej, pilnowała porządku podczas modlitw i nabożeństw i dbała, by wszystko odbywało się w wyznaczonym czasie
audytorka - rola szczególnie niewdzięczna, musiała być obecna w rozmównicy podczas rozmów sióstr z osobami z zewnątrz, starać się, żeby krata była zasłonięta i powiadamiać ksienię o treści każdej rozmowy; to ona również donosiła ksieni o wszelkich niepokojach w klasztorze
kantorka - pomagała wikarii, przygotowywała i wykonywała śpiewy liturgiczne
ekonomka - dbała o gospodarstwo w dobrach klasztornych, administrowała nimi, pilnowała kontraktów dzierżaw, wydzielała zakonnicom potrzebne im rzeczy, czuwała nad wydatkami
szafarka - opiekowała się wyżywieniem zakonnym, układała jadłospis na obiady i kolacje, obmyślala porcje dla chorych, wydawała produkty ze spiżarni, przygotowywała zapasy na zimę, pisała rejestry wydatków
kanafarka - miała pod dozorem klasztorną spiżarnię, jej obowiązki były podobne do zadań szafarki 
ekscytarka - jej zadaniem było budzenie zakonnic na jutrznię oraz zajmowanie się świecami
Źródło: Patrycja Gąsiorowska - Życie codzienne klarysek

Szczerze mówiąc, ja pełnię wszystkie te funkcje, ale najbardziej mi dopieka ekscytowanie Córuni w roku szkolnym :(
Dobrze Wam poszło z tymi funkcjami, to mam jeszcze kolejne:
CZYM ZAJMOWAŁA SIĘ REFEKTARKA? PROKURATORKA PRAW? PIWNICZNA? WROTNIA? GOSPODYNI?

W klasztorze oprócz modlitwy i codziennych obowiązków dochodziło także do nieuniknionych napięć i konfliktów. Siostry wypominały sobie urodzenie i pochodzenie, że jedna drugą uderzyła, że szemrały i plotkowały po kątach lub że któraś była nieposłuszna wobec ksieni. Wszelkie takie przewinienia surowo karano. JAKIE BYŁY KARY?
Ciężkim wykroczeniem było wychodzenie z klasztoru bez pozwolenia, wpuszczenie kogoś do klasztoru, pisanie i przyjmowanie listów bez zgody ksieni, posiadanie jakiejś rzeczy osobistej lub zakazanej bez zawiadomienia przełożonej. Takie siostry podlegały ekskomunice.

Skomentuj ten wpis
58 komentarzy
narcyzm - 19/08/2009 9:55:09
fajne zdjęcia;) zapraszam do mnie:D
papafaraon - 18/08/2009 19:15:23
Nie była w stanie, choć niewiele brakowało, a zwiałoby mnie z Ornaku. Dobrze, że miałem napakowany plecak, he, he.
ampoule - 18/08/2009 18:58:43
jak wolne to dobrze :)
Photoblog.PROmgnienia - 18/08/2009 17:32:45
No własnie widzisz kochana z JEDNEGO kufla...TEGO WIELKIEGO kufla...a te osobiste to były niestety plastikowe kubeczki (błe).
senner - 18/08/2009 16:08:09
re: w takim razie gdy się nie ma co się lubi to trzeba schować stuprocentową kobiecość do kieszeni spodni, włożyć je i jechać ;]
penetration - 18/08/2009 15:32:23
SĄ JAK WIDAĆ LUDZIE, KTÓRZY NAWET PRZYRODY NIE ZNIOSĄ BEZ ZDOBYCZY TECHNIKI ;)
MOŻNA POZNAĆ SEKRETY KRAKOWA...
Photoblog.PROwiosnaa - 18/08/2009 13:51:29
Haha... cos czesto mi "wciskasz" cos szwedzkiego i nie
wiem dlaczego????))))))))))))))))

Pewnie bierzesz Scandynavie za jedno?? :)))))

Milego dnia... Wlasnie wyszlo slonce i u mnie.)))
wasilka - 18/08/2009 12:38:53
ale zawsze miło spotkać się raz w roku z przedstawicielką skarlałego społeczeństwa ;-)
tomasz - 18/08/2009 11:52:49
refektarka zajmowała się wydawaniem kotletów schabowych :D
tomasz - 18/08/2009 11:52:07
w katedrze, w marienkirche, u sw. floriana, w bozym ciele, u sw. franciszka, w arce pana, u piotra i pawła i jeszcze w paru innych. mam całą wycieczkę zapewnioną :]
Photoblog.PROmagn0lia - 18/08/2009 10:45:15
re:
Kochana Moja, za dużo wśród świętch spraw bywasz:)
bardzo Ci dziękuję
i zabieram się za wkuwanie nazw siostrowych funkcji_ale juz widzę, że denna jestem, zapomniałam od czwartku połowy !
co do turystów zwiedzających, znam ten gatunek znudzonych i zmęczonych. Odzywaja na zakupach i w restauracjach _ i w samochodach oczywiście...ale nuda !
A gdzie chęć przygody ? Ło Boże !
Photoblog.PROnadjamfotos - 18/08/2009 9:51:07
Re. Całe muzeum poświęcone jest zagadnieniu "Widzieć i nie widzieć" z działami takimi jak "Oko" (wszystko o nim), "Zachowanie się, Odbiór i Działanie Fal i Promieni barwnych," i t p itd.. Ten przeze mnie opisywany jest jednym z działów.
przewodnik - 18/08/2009 9:28:32
A te funkcje to tak w kazdym klasztorze mają nazwy takie same ??? :-)
Dziękuję za słowa urodzinowe.
Photoblog.PROmeteo4 - 17/08/2009 22:54:11
mam dobrą przemianę - dziękuje...
danusius - 17/08/2009 21:06:10
ja tez mysle, ze najgorzej ma ekscytarka:)
Co do kondycji cudzoziemcow, to ja i moj kolega Lukas (Polak) zwiedzaliśmy Rzym razem z kolegą Niemcem... Biedak, po drugim dniu chodzenia od rana do wieczora po muzeach, kościołach, od placu do placu itp., skapitulował. A przecież Rzym jest piękny także w nocy!:)
Photoblog.PROnadjamfotos - 17/08/2009 20:56:05
Myślałam,że Encykl. Krakowa będzie troche wiecej o tych Klaryskach "zapodawać", ale gdzież tam. Za to budynek klasztoru - hoho, jak sie patrzy - w całosci i zadbany.
fotokaroli - 17/08/2009 19:24:14
Z gadżetów lubię radio i to zabieram zwykle w podróże. Bardzo ucieszył mnie w związku z tym telefon komórkowy z radiem ;-)
Książki zawsze i wszędzie lub jakaś gazeta do czytania czasem.
Pozdrawiam :-)))
tomasz - 17/08/2009 16:51:33
a ja jutro jadę do Ciebie! o! :P
lutreolka - 17/08/2009 16:02:15
hmm.. ile to jednak człowiek nie wie:)
okavango - 17/08/2009 15:17:32
re: nieee..... w którąś niedzielę stwierdziliśmy że spacer Al. Waszyngtona na kopiec to będzie fajna wycieczka popołudniowa z naszym 4mies. dziecięciem :) - cień, ciepło i brak aut to było to :)
Photoblog.PROmilusia7 - 17/08/2009 14:27:18
juz na samym wejsciu wygląda ciekawie....robisz bardzo interesujące ujęcia. Pozdrawiam serdecznie. Miłego popołudnia zycze.
Photoblog.PROnadjam - 17/08/2009 14:26:22
Do"pociągacza" zamka z tyłu przymocowuję (nacisk na MOC) długą tasiemkę. Po ubraniu stroju przerzucam tasiemkę przez ramię do przodu i pociagam "pociagacz" z zastosowaniem odpowiedniej siły pociągania ( nie pociagu) aż do ostatniego 'ZZZZ" u góry. Fertig.
carmelo - 17/08/2009 13:58:16
Funkcję audytorki też pełnisz? :D

Jeśli chodzi o mały czarny ekranik (czyt. mp4) to ja bardzo chętnie i bardzo często. Siedzę sobie na balkonie, kleję swoje robótki i kątem oka oglądam film (a w sumie to bardziej słucham niż oglądam). Albo audiobooka słucham. Dwa w jednym. :)

re: Z tym wychodzeniem naprzeciw to wcale nie jest tak prosto.
jogobela2 - 17/08/2009 12:51:13
:) nie jest na sprzedaż
imago - 17/08/2009 12:34:37
a w Polsce, w Polsce drogi Przewodniku :) tu napisałam więcej: http://kubekherbaty.blox.pl/2009/08/Carozza-Couchette.html
agusia030 - 17/08/2009 11:59:27
PROKURIA coś mi się wydaje że to jakaś administracyjna w zakonie :)
yankes44 - 17/08/2009 11:58:53
.
Nie tylko zagraniczniaki to cieniasy....
Gościłem panią z Łodzi (w zasadzie jeszcze jest) i pana z Torunia.
W piątek zaliczyliśmy tylko kilka pubów (w tym karaoke), za to w sobotę przeciągnąłem ich po Krakowskim Przedmieściu, Rynku Starego i Nowego Miasta, z przystankiem na kawę i lody w Murzynku, taras widokowy nad Wisłą... I już mieli dość, wracałem inną trasą niż zaplanowałem, ale i tak ledwo doszli do samochodu...
No cóż... Niektórzy są przyzwyczajeni do "zwiedzania" z okien autokarów - na lewo to, na prawo tamto, jedziemy na obiad proszę wycieczki...
.
Pozdrawiam.
.
Photoblog.PROnadjamfotos - 17/08/2009 11:58:45
Tyle tych klasztornych funkcji, że pewnie z głodu aż jedną literkę w tytule Ci zjadły.
Fiolet znikł, bo pokazały się tu i ówdzie "odgapiacze" - no to
"Cza biło se smienić"
Za młodu - mając codzienny kontakt z klasztornymi siostrami:ORGANISTKĄ , KOŚCIELNĄ OŁTARZOWĄ I KOŚCIELNĄ POSŁUGACZKĄ no i SZPITALNĄ chciałam - ich namową sugerowana - wstąpić do klasztoru, ale "padłam" po stwierdzeniu,że "ni mom odpowiedniej wyprawki" no wyposażenia (pierzyny, ileś takm kompletów pościeli i innej bielizny, a przede wszystkim posagu.
I tak to sie ostałam dla świata męskiego uchowana.
Photoblog.PROprzewodnikpokrakowie - 17/08/2009 11:55:51
żebyś go mógł rozpinać, wcześniej zamek musiał jednak zostać zapięty :)))
piatekwpracy - 17/08/2009 11:52:13
a ja zdecydowanie wole rozpinać takowe suwaki :- D

re: ale wtedy musieli by posprzątać wszystko co im wypadło z tego kartonu :)
Photoblog.PROgosiaczkowo - 17/08/2009 11:51:16
historia o koniu również mnie strasznie poruszyła :( do czego to zdolni są górale dla dudków wrrrrrrr

Oj tak niektórzy turyści nieprzywykli do chodzenia i zwiedzania :) zachwycają się niby widoczkami na zdjęciach , ale gdy przyjdzie do własnego zdobywania zdjęć i wspomnień tooo co krok marudzą :) taaak tooo już z ludzikami jest :) wieczorkiem w górach too ja nie mam ani siły na oglądanie zdjęć , ani na net ani do kompika i innych takich gadzetow marzę tylko o pysznym grzańcu lub innym trunku i odpoczynku po całodziennym zdobywaniu szlaków :))))

Najnowsze wpisy

Dom Profesorów UJ przy Łokietka

14 godz. temu

Dom

13/03/2010 10:36:19

Trumna, cz.3

06/03/2010 11:12:03

Trumna, cz. 2

10/01/2010 20:20:28

Trumna, cz.1

02/01/2010 13:06:13

Wielki pożar na Wawelu

29/12/2009 10:18:06

Antycznie

23/12/2009 21:30:41

Wszystkie wpisy