2009/07/04   

Niedziela na Dębnikach

« następne   poprzednie »
Niedziela na Dębnikach
Powiększenie
Kategoria:
Dębniki

Pierwszy dzień wakacji postanowiłam uczcić, wybierając się wieczorową porą na wernisaż nowej wystawy w Muzeum Narodowym. Wystawa nosiła tytuł American Dream - Amerykański sen, co - jak się zaraz okaże - miało swoje znaczenie. Oto bowiem zbliżam się do gmachu muzeum, widzę ułożone przed nim czerwone chodniki, hostessy strzegące misek z chipsami, a przy wejściu... szpaler. Szpaler osób sprawdzających ZAPROSZENIA. Tak żeby się mysz nie prześliznęła. Usiłowałam co prawda wejść za jakąś nobliwą parą, ale, nie dostrzeżona przez początek szpaleru, zostałam wychwycona przez jego środek. Na pytanie, od kiedy to takie zwyczaje, otrzymałam skrzywiony uśmieszek w ramach usprawiedliwienia. Nad wszystkim unosił się z głośników głos Pana Ambasadora (a może tylko Konsula), wygłaszającego speech powitalny. Zaiste Ameryka była marzeniem, najczęściej nieosiągalnym, dla milionów ludzi - i takim widać ma pozostać. Wstęp tylko dla wybranych. 
Powiem szczerze: tak mnie wkurzyła ta niespodzianka (do Fabryki przecież dostajemy zaproszenia, ale nikt na nie nie zwraca uwagi, bo nigdy nie sprawdzali) i to nagłe załamanie mi się wieczoru, że odchodząc planowałam napisanie listu do Wybiórczej, zastanawiając się nad tym, czy nie było to sprzeczne z konstytucją i czy czasem MN nie jest finansowane z moich podatków, ale po pierwsze nie znam konstytucji :( a po drugie włócząc się w okolicach trafiłam na nieznane mi dotychczas okolice AGH, gdzie wykonałam małą sesyjkę fotograficzną i zapomniałam o wystawie. 
Niemniej jednak postanowiłam ukarać muzeum i na wystawę tę i może jeszcze parę innych się NIE WYBIORĘ. Ot co. 

A dziś, proszę Państwa, fotorelacja z Przyprawy na Dębniki, odbytej w niedzielne majowe popołudnie, kiedy to ta dawna wieś, dziś dzielnica Krakowa, wydaje się małym miasteczkiem, gdzie panuje senna atmosfera prowincji i gdzie mam zawsze wrażenie, że właśnie oglądam jeden ze starych polskich filmów z lat 60-tych, gdzie za firankami domu z gankiem słucha radia starsza pani w ciemnej sukni z koronkowym kołnierzykiem, gdzie kot wygrzewa się na oknie wśród pelargonii, a dzieci... nie, właśnie w ogóle nie widziałam dzieci :)

Postanowiłam Was dzisiaj zmasakrować zagadkami, bo coś ostatnio za łatwo idzie. Więc proszę!
Widać tu różne miejsca znane i nieznane. Do tych znanych możemy zaliczyć kościół i kaplicę. JAKIE NOSZĄ WEZWANIA?
Na dwóch dolnych lewych zdjęciach widać pewien szczególny pensjonat. Gdy powiem, że nosi on nazwę U Pana Cogito - łatwo już znajdziecie, CZYM TAKIM SIĘ ON WYRÓŻNIA?
Z kolei w drewnianym domu po prawej stronie u dołu mieszkał rzeźbiarz, który był autorem dwóch pomników na Plantach. JAK BRZMI JEGO NAZWISKO I DLACZEGO ŹLE SIĘ KOJARZY MIESZKAŃCOM JEGO ULICY?
Również po prawej stronie, w drugim rzędzie od góry, widzimy parter domu, w którym mieszkał w latach 20-tych pewien aktor teatralny, bohater wielu anegdot, z których jedną kiedyś Wam opowiadałam (o śledziu, którego Nasz Bohater prowadzał na smyczy na spacer). JAK NAZYWAŁ SIĘ ÓW AKTOR? Dla ulatwienia dodam, że ma w nazwisku coś ... zwierzęcego :)
Pozostałe wille w tym rzędzie fotografii zaprojektował architekt, który jest również autorem kamienicy Pod Sową w Alejach Trzech Wieszczów - pokazywała ją niedawno Jitka. JAK SIĘ NAZYWAŁ?
U samej góry po prawej jest Tajemniczy Dom, znany głównie z tego, że kręcono tu dwa filmy. Pierwszy z nich zna cała Polska (najpierw był Teatrem TV), a ja go sobie nawet ostatnio nabyłam, żeby ustalić, w którym to konkretnie odcinku zagrała willa. Drugi film wiąże się z osobą, która zostałą uczczona tablicą pamiątkową na fasadzie kościoła. CO TO ZA FILMY?  
Ostatnie zdjęcie w trzecim rzędzie od góry przedstawia tympanon willi przy ulicy Tynieckiej, gdzie umieszczono godło domu: płaskorzeźbę rzymskiej bogini rzemiosła i sztuki Minerwy. DO KOGO KIEDYŚ NALEŻAŁA TA POSIADŁOŚĆ I PRZEZ KOGO ZOSTAŁA PRZEBUDOWANA W XX WIEKU?
Ostatnie pytanie dotyczy wojskowego, uczczonego tablicą pokazaną obok Minerwy. Też jest to pytanie filmowe. Otóż zmarł on w wyniku następstw nieszczęśliwego upadku z konia podczas realizacji filmu, nakręconego przez Naszego Narodowego Reżysera według powieści Naszego Narodowego Pisarza. IMIONA, NAZWISKA, TYTUŁ PROSZĘ :)


Cecora20, Aileen, Paniejaniekochany, Krakawisko - odpowiedzieli poprzednio.

75 komentarzy
hanula1950 - 08/07/2009 10:50:18
Czyli dziś rano miałyśmy obie niespodziewana pobudkę. Moge tylko udanego dnia życzyć. W W-wie obecnie nie pada, ale chmury cały czas po niebie się snują.
Pozdrawiam.
yankes44  - 08/07/2009 3:10:35
.
RE:
Jest dalej o wyburzaniu....
.
mojswiatwobiektywie  - 07/07/2009 23:41:11
zapraszam do mojej galerii :)
przewodnikpokrakowie - 07/07/2009 22:42:57
=> Aileen
Znaczy zdałaś :)))
aileen - 07/07/2009 18:15:44
a propos willi z Minerwą: przed Komornickimi jej właścicielami były kolejno:
- kapituła katedralna (w XVII w., wtedy też powstał ten budynek)
- Franciszka Kirchmayerowa (ok. 1880 przebudowała toto)
- baronowa Maria Hagenowa z hrabiów Łosiów (od 1912)
I żeby nie było, że jestem taka obkuta - tego nie pisałam z pamięci, tylko ze ściągi ;)
Pamięć oszczędzam na jutro - na III etap.
tusienka  - 07/07/2009 13:28:37
Nie ma tego złego... Zamiast zdjęć z wystawy, pokażesz nam te z okolic AGH :)

Pozdrawiam!!
jitka  - 07/07/2009 12:32:44
Czy te domy w II. rzędzie od góry, to te o kótrych wcześniej wspominałam? Teraz je dojrzałam... z nosem na ekranie ;)
jitka  - 07/07/2009 12:29:27
No to jedźmy dalej! :)
jitka  - 07/07/2009 12:28:09
No dobra, odpowiem na tę ostatnią zagadkę, skoro nikomu się nie chce ;-P
Więc willa z Minerwą znajduje się przy ul. Tynieckiej 7 i należała do rodziny Komornickich. Przebudowana przez Adolfa Szyszko-Bohusza przy udziale Henryka Jasieńskiego. Dobudowano wtedy II. piętro, reprezentacyjne schody zewnętrzne z tarasem wspartym na kolumnach oraz prawe skrzydło.
Zawsze mi się ta willa podobała :) Choć to wejście do niej dość dziwnie wygląda :-/
aktod  - 07/07/2009 11:26:52
szczerze??? To oczopląsu dostałam przy tej ilości zdjęć :P
aileen - 07/07/2009 9:05:54
test zaliczony. za chwilę jadę na ustną teorię. nie sadziłam, ze żołądek może zawędrować tak wysoko - już nawet nie w gardle nie jest, tylko gdzieś na wysokości uszu...
Photoblog.PRO wiosnaa  - 07/07/2009 8:22:16
Hejjj .. No i wreszcie mam normalna temperature!!! +16C!!!

Pozdrawiam milo.
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie  - 07/07/2009 8:16:48
hej! przyszli przewodnicy!
jak tam idzie?????

przewodnikpokrakowie - 06/07/2009 21:43:29
to jeszcze tylko ta posiadłość od Minerwy :) i możemy jechać dalej
wieszka  - 06/07/2009 21:26:08
Kościół jest pod wezwaniem św. Stanisława Kostki
Zyski z pensjonatu "U Pana Cogito" idą na pomoc osobom niepełnosprawnym.. i jest prowadzony przez osoby chore na schizofrenię (kiedyś było głośno o tym pensjonacie)
Dom Pod Sową zaprojektował Roman Badurski
i więcej nie chce mi się grzebać po internecie..
pewnie jedno z pytań dotyczy papieża, ale trudno... za dużo jak dla mnie :)
Pozdrawiam

jitka - 06/07/2009 18:39:12
Czy zostały jeszcze jakieś zagadki? :)
jitka - 06/07/2009 18:38:20
A ja zamiast pracować, to zagadek szukam ;-P
jitka - 06/07/2009 18:36:54
A propos pytań filmowych - czy chodzi o filmy "Stawka większa niż życie" oraz "Przed sklepem jubilera"? Ten ostatni na podstawie sztuki Karola Wojtyły :)
jitka - 06/07/2009 18:30:55
Mi się bardzo podobają 2 domy (z tego co pamiętam) przy Barskiej. Jeden jest taki z kwiatową ornamentyką i widać go też strony Konopnickiej :) A drugi taki rozpadający się, wparty na słupach drewnianych :(
Photoblog.PRO roza  - 06/07/2009 1:20:58
Ale się naoglądałam i naczytałam ;)) Teraz pozdrawiam serdecznie i chyba czas na mnie ;))

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy