Załóż swojego fotobloga! zarejestruj się|dyskutuj na forum|

2009/07/01    

Luneta cztery

« następne | poprzednie »
Luneta cztery
Powiększenie Kategoria: Kleparz udostępnij

No i tak oto nastały wakacje. Dobry to czy zły początek?
Oto Derechcja złożyła propozycję nie do odrzucenia, żeby od września zmienić zasady współpracy. Mianowicie pracować przez 4 miesiące na przykład, a potem przez miesiąc nie pracować. I apiat to samo. Czyli wróciła do koncepcji z początku swego pobytu, tylko teraz pod innym pretekstem. Że niby potrzebne jesteśmy również w wakacje. A więc proszę państwa, jest to ostatni mój lipiec, kiedy się wakacjuję. Od przyszłego roku mam wolny sierpień oraz... luty. Czyli rozumiecie: tracę miesiąc LETNI (kiedy się chodzi po mieście i okolicach z Kochankiem), a zyskuję miesiąc ZIMOWY, kiedy nosa nie wystawię za drzwi i spędzę go na spaniu chyba. To się nazywa siekierkę na kijek. A nawet na witkę.
Oczywiście wszystko pod warunkiem, że da się dwa razy w roku zawiesić działalność, bo jak nie, to nie ma o czym gadać. Nie będę wyrzucać 900 zł na ZUS-y po to, żeby pichcić krupnik zamiast URZĘDOWAĆ.
Wyszłam z tej cholernej pracy i zapragnęłam zrobić sobie jeszcze jakiś koszt w antykwariacie. Niestety półka z cracovianami była bardzo uboga. Ponieważ trudno jest wyjść z miejsca, gdzie sprzedają książki, BEZ TAKOWEJ - nabyłam tomik braci Strugackich za 6 zł. Zobaczymy, co to za jedni.
Z rozpaczy wstąpiłam do czegoś, co się reklamuje jako księgarnia taniej książki, a nawet wystawia na ulicę gościa z reklamą, że wyprzedaż 70%. Na Siennej toto się znajduje, podaję ku przestrodze. Sam szajs, naturalnie, ale na półce dumnie nazwanej KSIĄŻKI O KRAKOWIE znalazłam pozycję o Plantach. Cena wydrukowana przez wydawcę na okładce wynosiła 24 zł. A ileż kosztuje w TANIEJ KSIĘGARNI?
No tanio: 23,50 zł. Ponieważ z matematyki jestem mimo wszystko lepsza od Córuni, szybko wyliczyłam, że taniość to jedna czterdziesta ósma upustu od ceny. Brawo. Tak się interesy prowadzi. Moja noga więcej tam nie postanie.
Poza tym przyszedł mail, że Córunia nie załapała się do systemu edukacyjnego. Q.e.d.
System zresztą nie lepszy, bo mail był podpisany tak: Władze Oświatowe oraz Silvermedia. Prosimy nie odpowiadać na TĄ wiadomość. Brawo dla Władz Oświatowych. Piątka na maturze.
A w ogrodzie zalęgły się mrówki i słonecznik zdycha. Czy jak coś się nazywa słonecznik, to od razu znaczy, że musi na słońcu rosnąć, według Was? Ja bym nie była taka stanowcza. Ogród znajduje się na oknie kuchennym od strony północno-wschodniej. A baba na Kleparzu zapewniała, że w skrzynce porośnie ze dwa miesiące. Jeszcze 2 tygodni nie ma, a ten wygląda jak kupa nieszczęścia.
No, koniec tego przeglądu tygodnia, dziś po raz ostatni rzucamy okiem na Lunetę Warszawską (zapomniałam sobie zabrać zdjęcia z fabryki), a potem się przeniesiemy gdzie indziej.

Vollyy, Nadjamfotos, Prooban, Leonardo odpowiedzieli na dwa pytania, a na trzecie nikt. Znaczy co postanowiono zrobić z krakowskimi fortami po II wojnie światowej. Otóż podjęto decyzję o rozbiórce zabytkowych fortyfikacji. Twierdza jako taka była już bezużyteczna, a podstawowym argumentem była wizja odzyskania 27 milionów cegieł, w dobie ich deficytu i odbudowy kraju. Do Krakowa przeniosło się z Poznania po rozbiórce tamtejszej cytadeli specjalne przedsiębiorstwo. I oto pierwszy padł fort "Krakus", zburzony w 1954 roku. Potem zamierzano się na fort kleparski i właśnie Lunetę, dokonano objazdu i stwierdzono, że najbardziej opłacalna będzie rozbiórka fortu Krowodrza - 9 milionów cegieł. Ostatnią ofiarą stał się fort Krzemionki. Zanim przyszła interwencja, rozebrano koronę murów, przesądzając jego los.
CO STANĘŁO W JEGO MIEJSCU?
Wspomnijmy jeszcze o rozbiórce fortu Mogilskiego i Pszorny w latach 1951-52. To akurat wynikało nie z ogólnych zamierzeń, ale z prymitywnego potraktowania przez drogowców sprawy powiązania Krakowa z powstającą Nową Hutą. Fort Mogilski z powodzeniem mógł zostać na projektowanym Rondzie. Pomyśleć, jaki piękny obiekt mogliśmy mieć w tym miejscu :( Tak samo było z Pszorną - nic nie zmuszało do rozcięcia fortu drogą, ktora mogła go swobodnie ominąć. Jednak zwyciężyła rutyna: obiekty z ogromnym nakładem pracy rozebrano.
JAKA ZNANA WAM JUŻ POSTAĆ JAKO PIERWSZA PROTESTOWAŁA PRZECIWKO ROZBIÓRCE FORTÓW?
KTÓRA Z ZACHOWANYCH FORTYFIKACJI KRAKOWSKICH CIĄGLE RYZYKUJE RUINĄ Z POWODU DZIWNYCH POMYSŁÓW?


Ponieważ teraz będę miała trochę czasu na Przyprawy z Kochankiem - mogę przyjmować zamówienia. Ktoś sobie życzy ujrzeć u mnie jakieś szczególne miejsce w Krakowie? Tylko z umiarem proszę. Bez jaskiń, widoków z lotu ptaka, wnętrz kościołów oraz czegokolwiek, co wymagałoby minimum wkładu pracy od Kochanka.

Skomentuj ten wpis
34 komentarze
ebe4 - 04/07/2009 8:26:32
aaaa, to taaak jest.. z Kochankiem;)
krakawisko - 03/07/2009 22:55:08
Jeżeli można to ja zamawiam zdjęcia Dworku Zofii Zamoyskiej:) Jakoś nie mogę się nigdy zebrać żeby go odnaleźć na mapie i odwiedzić.
Photoblog.PROdeodatokrk - 03/07/2009 22:24:23
Ja pamiętam, co to Twój Kochanek, bo ja właśnie mam nowego i próbuję co on umie i czy mnie zadowoli tak, jak ja chcę tego.
Pozdrawiam serdecznie!
krzysztof - 03/07/2009 14:45:49
ja pamiętam - toć to Twój aparat ;-)
przewodnikpokrakowie - 03/07/2009 14:21:12
Wyście chyba zapomnieli, CO TO Kochanek?!!!!
ebe4 - 03/07/2009 13:12:45
a w lutym nie wychodząc z łożka, to dopiero można zaszaleć z kochankiem:)
ampoule - 03/07/2009 12:21:43
Drekcja ma "fantastyczne" pomysły... nie ma co
krakauer - 02/07/2009 22:56:42
Polecam zapoznanie się z fortem Pszorna bo to był dość ciekawy obiekt pod względem konstrukcyjnym.
A co do fortu "Krakus" to podobno nie odzyskano z niego ani jednej cegły. Zaprawa była na tyle wytrzymała że cegły pękały w połowie.
tartuffe - 02/07/2009 20:03:03
Gratuluję Kochanka ;))) Nie każdy w letni miesiąc chciałby spacerować po Krakowie. Moja 1sza żona nie chodzi ze mną "na zdjęcia" ;p
tusienka - 02/07/2009 13:45:13
Wakacje w lutym w jakimś ciekawym miejscu na południu Europy, albo i dalej nie byłyby chyba aż takie złe :)

Pozdrawiam!!
Photoblog.PROnadjamfotos - 02/07/2009 1:01:45
Skarbie a co by tak było, gdybyś cos o Wyższej Szkole Aktorskiej zapodała?
sprawymiasta - 02/07/2009 0:45:06
Pora na rewolucyjne rady urzędnicze i niech takie sowiety zrobią wreszscie porządek z dyrekcyjnym wrogiem człowieka pracy;) Koniecznie wciągnij do spisku tych z ochrony, bo przecież oryginalny ruch sowiecki był robotniczo-żołnierski.
ikroopka - 01/07/2009 23:40:36
Koncert życzeń??
Dworek Branickich...?
jitka - 01/07/2009 20:51:50
Ja bym chętnie zobaczyła dworek Matejki :)))
jitka - 01/07/2009 20:46:47
Na TĄ wiadomość?? Nosz, myślałam, że przynajmniej w oświacie umieją pisać ;)
jitka - 01/07/2009 20:43:30
Luneta raz, dwa, trzy, cztery... i tak do końca roku ;-P
danusius - 01/07/2009 20:22:32
z tym lutym to nie bylo by tak zle- awsze mozna taniej poleciec i przezimowac w cieplejszych krajach:):):)
hanja - 01/07/2009 20:03:19
każdy chciałby urlop w lutym :P można polecieć na Majorkę na przykład :P
hanula1950 - 01/07/2009 19:56:53
Też miałam taka przygodę w niedzielę z ,,TANIMI" książkami. Złotówka mniej! Ale ekstra!
Photoblog.PROprooban - 01/07/2009 17:01:53
To sobie poczytałem - łącznie z odpowiedziami :)))
Spokojnego wypoczywania życzę :D
Photoblog.PROfotoedo - 01/07/2009 14:17:12
Zabawne i lekkie w czytaniu będą książki Kiryła Bułyczowa, te z serii o Wielkim Guslarze.
fotokaroli - 01/07/2009 14:15:54
Zapomniałam zapytać: czy to Ci Strugaccy co napisali "Piknik na skraju drogi"? Jak dla mnie ekstra lekturka :-)
Photoblog.PROnadjamfotos - 01/07/2009 14:12:31
Choć to okno wygląda jak korytarz, ale ja tam nie wejdę.
Bo i po co.
Na zadane pytania już odpowiedziano, więc co mam robić.
Ogladam i myślę.
A myślę.....o sforsowaniu fortu choćby przez takie okno.
Tylko po co.
Wakacje tez mam.
Tylko co z nimi?
Pomyślę.
fotokaroli - 01/07/2009 14:09:40
Po wojnie w Szczecinie w ramach zdobywania cegieł na odbudowę Warszawy rozebrano solidny i duży budynek opery.
Długo trwało przekonanie się do Warszawy po tej wiadomości. Obawiam się że z tego zawieszenia podwójnego może nic nie wyjść, choć kto wie, Przyjazne Państwo może już działa? ;-)
Ściskam :-) :-*
ascaro - 01/07/2009 13:53:36
Znajomy kiedyś poinformował mnie, że w jednym z fortów znajduje się rozlewnia, czy hurtownia tanich napojów winopodobnych. Planowaliśmy włamanie.
Natomiast w minioną sobotę bawiliśmy się na urodzinach znajomej w Kosociach. Po północy planowaliśmy wyprawę do tamtejszych fortów. Niestety nie byliśmy w stanie.
Natomiast braci Strugackich polecam; na podstawie ich książki "Piknik na skraju drogi" powstał jeden z lepszych filmów Tarkowskiego (obok "Ofiarowania"), czyli "Stalker".
Photoblog.PROvollyy - 01/07/2009 13:26:03
czyli ma już błogie wakacje cały rok :))

też tak chcę :P
krakawisko - 01/07/2009 11:45:31
Z tym systemem edukacyjnym nie bardzo zrozumiałem, ale to chyba niezbyt dobrze, że Córuni nie chcieli. Dlatego też - ku pokrzepieniu: wszystko będzie dobrze:)
krakawisko - 01/07/2009 11:43:17
Na Krowodrzy/Azorach po forcie powstał Park Wyspiańskiego. Najpierw były to tylko ogródki działkowe, które do tej pory się ostały od strony Parku Krowoderskiego.
Jeżeli chodzi o obrońcę fortów to wydaje mi się, że był to Bogdanowski.
Photoblog.PROwiosnaa - 01/07/2009 11:32:48
Grube te mury bardzo...
Co do lutego to warto gdzies wyjechac na poludnie..taniej.))

Milych i slonecznych wakacji zycze...Ja siedze w domu tego roku...a upal mamy nietypowy bardzo??. Pozdrawiam.
aileen - 01/07/2009 10:17:57
ups, nie zauważyłam, że cecora20 już napisała o Krzemionkach...
paniejaniekochany - 01/07/2009 10:13:47
Na Krzemionkach? No, telewizja :)

Najnowsze wpisy

Dom

13/03/2010 10:36:19

Trumna, cz.3

06/03/2010 11:12:03

Trumna, cz. 2

10/01/2010 20:20:28

Trumna, cz.1

02/01/2010 13:06:13

Wielki pożar na Wawelu

29/12/2009 10:18:06

Antycznie

23/12/2009 21:30:41

Przyszedł list z daleka...

19/12/2009 16:48:14

Wszystkie wpisy