2009/06/27   

Luneta trzy

« następne   poprzednie »
Luneta trzy
Powiększenie
Kategoria:
Warszawskie

Ta środa w Urzędzie to była MASAKRA.
No bo tak: globus - wsiadam w tramwaj, zamykam oczy i jadę. Wiecie: globus równa się cisza - spokój - zaciemnienie. Zajeżdżam na Wielicką, wchodzę na salę, wedle ścisłych wskazówek koleżanki, która już tam była, kieruję się w prawo i pobieram bloczek P575 (osób oczekujących: 31). Jest 11:22. Lokalizuję trzy boksy obsługujące P (jak Przedsiębiorca) i zajęte krzesła przed nimi. Siadam więc na wolnym miejscu przed innymi okienkami, biorę łeb w ręce, a bokiem zezuję na wyświetlacze. Przez 30 minut nie dzieje się nic: wyświetlają się te same numerki. Przepraszam: coś jednak się dzieje - oto na salę wkracza ojciec z dwójką nieletnich, płci też męskiej. I gdzie znajdują wolne miejsca?
Ktoś pamięta lot do Wiednia i Misia?
To było razy dwa razy jeszcze dwa, bo Misiów dwóch i czas podwójny - P575 wyświetliło się o 13:25. To, przez co przeszłam, to był HORROR. Ojciec natychmiast spotkał znajomego, bachory więc miały wolne. Zaczęła się zabawa w KTO SZYBCIEJ I HAŁAŚLIWIEJ WEJDZIE I ZEJDZIE Z KRZESŁA. Trzeba dodać, że ciąg krzeseł był połączony takimi plastikowymi złączkami. Każde drgnienie bachorów odczuwałam jak trzęsienie ziemi. Następnie Adaś i Dominik urwali złączki trenując stanie na nich, ale wiele mi to nie pomogło. Słuchajcie: nie usiedzieli spokojnie ani PIĘCIU SEKUND. Tarzali się po podłodze, kopali nogami, urywali sobie łby, Tatuś konwersował. Ja się zastanawiałam: jeżeli gość nie ma z kim zostawić dzieci przychodząc założyć działalność gospodarczą - z kim je zostawi, prowadząc ją? Może zakłada prywatne przedszkole? Ale nie, usłyszałam, że rozmawiają o egzaminie, na którym zrobił dwa błędy z topografii - znaczy taksówką będzie jeździł. Noooo, to można dzieci wozić ze sobą, są tacy, co z nimi żona jeździ, ten Adasia i Dominika będzie woził. Razem z ich ewidentnym ADHD, co to za moich czasów nazywało się NIEWYCHOWANIEM. 
Podsumowanie: niezależnie od mojego globusa (chorzy niech siedzą w domu) i od postawy niefrasobliwego ojca - załatwienie sprawy zawieszenia działalności, którą to sprawę do tej pory odwalało się w ZUS w ciągu kwadransa (nigdy tam dlużej nie czekałam) - trwało ponad dwie godziny. W Punkcie Obsługi Przedsiębiorcy, gdzie wszystko jest w jednym miejscu, żeby temuż przedsiębiorcy ułatwić sporawy urzędowe. Pogratulować, k***a.
Niestety to nie był koniec tego cudnego dnia, albowiem trzeba było jeszcze jechać do roboty. W przerwach między wizytami w toalecie z Doniczką zajęta byłam leżeniem na biurku. Gdy słyszałam jakieś kroki, podnosiłam tylko głowę. Raz nie usłyszałam. Kobieta udała się do Ochrony z pytaniem:
- Czy ta pani jest pijana?
Nosz. Tego jeszcze na fabryce nie przerabiałam. Obawiam się, że mimo zapewnień Ochrony, że nie, że chora (to trzeba wezwać pogotowie!) - opinię mam już wyrobioną.

Chyba mi mało miejsca zostało na Lunetę Warszawską. A tu miało być o prywatnych rękach.
Ostatnie informacje, jakie na ten temat znalazłam w internecie, pochodzą z zeszłego roku. Otóż po 1993 roku fort był dzierżawiony przez 2 firmy wynajmujące ćwierć powierzchni budowli. w 2002 Agencja Mienia Wojskowego sprzedała całość w przetargu za 2 miliony złotych. Nowy właściciel zobowiązał się m.in., że urządzi Izbę Pamięci w miejscu, gdzie dokonywano egzekucji. Na początek ... pomalował zabytkowe drzwi i wybiałkował ściany. Chodziły słuchy, że chce tam wybudować apartamentowiec. Potem zorientował się, że inwestycja przerasta jego możliwości finansowe. Obiekt przejęła tajemnicza Dolnośląska Grupa Kapitałowa. Ma zamiar odrestaurować fort i odtworzyć stan z 1888 roku. Sporządzono projekt, uwzględniający działa, moździerze i zwodzone mosty, a w środku ekskluzywny hotel. Podobno za pieniądze przeznaczone na ten cel można by wybudować dwa Hiltony. Projekt został negatywnie zaopiniowany przez Radę Dzielnicy, bowiem zakłada budowę dodatkowej kondygnacji widocznej z daleka i praktycznie przebudowę całego fortu. Sprawa utknęła w miejscu w kwietniu 2008, kiedy to prasa donosiła, że ustalenia z konserwatorem potrwają co najmniej rok. Od tej pory cisza. Takiej ciszy to ja się najbardziej boję. Pełnomocnik właściciela zapewniał jednak, że będą dyskutować o każdym, najdrobniejszym szczególe, a pracownicy mają przykazane, żeby tak pracować, aby nie zrobić w cegle nawet jednej dziury.


A' propos konserwatora.
OD KIEDY FORT JEST OBJĘTY OPIEKĄ KONSERWATORSKĄ?
CO POSTANOWIONO ZROBIĆ Z FORTAMI PO II WOJNIE ŚWIATOWEJ?

JAK SIĘ  NAZYWA TO COŚ NA ZDJĘCIU?

Pytanie retoryczne: DLACZEGO DO PRZETARGU W 2002 ROKU NIE STANĘŁA GMINA KRAKÓW???

Dwa były pytania i dwoje odpowiadających: Aileen i Prooban.

36 komentarzy
piotr - 13/06/2010 19:11:04
Witam, to co widać na tym zdjęciu to tzw. Tradytor, czyli działobitnia dobudowana później niż powstał fort,
w celu wzmocnienia jego obrony ze strony północno- zachodniej. Powstał on w czasie, kiedy cegła już nie była najlepszym budulcem na obiekty obronne, stąd jest betonowy. A Luneta Warszawska..? Bo w swoim czasie był to najbardziej wysunięty na północ fort broniący traktu warszawskiego i nieodległej granicy z zaborem rosyjskim... Pozdrawiam! Bardzo ciekawa strona:)
yankes44  - 01/07/2009 0:27:16
.
RE:
Mnie nie zalało, mieszkam na VII piętrze, ale podobno wypompowywali wodę z naszych piwnic.
.
Teraz trwa kolejna burza, na szczęście opady skromniejsze.
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
Photoblog.PRO roza  - 30/06/2009 19:09:56
Przy takiej zmiennej pogodzie to i "globusik " wysiada ;))) Pozdrawiam najmilej a "forteca " jak widac doskonale sie jeszcze trzyma ;))
bajjer  - 30/06/2009 17:08:03
To nie było ADHD to były nie znośne bachory ,które do tego były nie wychowane i oby jak najmniej takich a za to jest coraz więcej i to się nazywa bez stresowe wychowanie :) .Miłego dnia i jak najmniej urzędów z dala oj z dala
Photoblog.PRO farfallapl  - 30/06/2009 7:49:11
http://www.youtube.com/watch?v=ok3eHAloBjg

pozdrawiam gorąco
Photoblog.PRO fotoedo  - 30/06/2009 7:44:46
Nie wiedzieć czemu, na Zachodzie doszli do wniosku, że opłaca się uprościć formalności związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Wszystko trwa krócej i mniej boleśnie. Widać, naiwni, nie rozumieją, że droga usłana kłodami bardziej hartuje ;-)
ampoule  - 29/06/2009 22:04:45
ciekawa architektura
danusius  - 29/06/2009 22:01:11
wspolczuje...oby mniej takich "cudnych" dni.
Wiem, co to znaczy dziecko z ADHD, sama sie takim opiekowalam i doszlam do wniosku, ze o ile dziecko faktycznie ma problem, to bez pomocy wychowawczej rodzicow- wszyscy inni maja problem rowniez.
nicodeme  - 29/06/2009 19:19:06
zamierzam się wybrać na wakacje do Krakowa:)
mojswiatwobiektywie  - 29/06/2009 17:55:53
fajne zdjecie
pozdrawiam i zapraszam
ebe4 - 29/06/2009 14:14:13
hehe, ja mam to samo z urzędami. Nie chce obrażać nikogo ale tam najczęściej głupota i arogancja sięgają zenitu. Specyficzna atmosfera.
polonistkaee  - 28/06/2009 23:25:42
Też bym chciała urlop!!!!! :D
tartuffe - 28/06/2009 21:07:52
W Urzędach zwykle bywa masakra ;) Nie tylko w środy... jak sobie pomyślę, że mam cokolwiek załatwiać, to chory jestem.
paniejaniekochany  - 28/06/2009 19:04:19
Trzeba pomóc wartościowemu człowiekowi !!

Wejdźcie na

http://www.photoblog.pl/lalkavoodoo/

pod "zdjęciem" nr 135 są wszystkie informacje.

hanja  - 28/06/2009 13:15:10
a może urlop już się należy? zaglądałaś ostatnio do kalendarza? a może chociaż globus na urlop wyślij! :)

pogodnego dnia :)
Photoblog.PRO wiosnaa  - 28/06/2009 8:07:28
Milego zawieszenia zycze bez globusa!!!!

Pewnie ten globus stressowy jakis.)))) Wez go na luz...no ten globus i powiedz sobie, ze go lubisz...moze sie rozmysli i nie wroci??? na humor z nim.)))))
yankes44  - 28/06/2009 4:27:03
.
RE:
Podzielę sie ostatnim kieliszkiem chleba, ale ciasta nie dam !
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
annekepa  - 27/06/2009 22:03:13
:D wesoło masz, nei powiem. Ale widzisz , tapani zainteresowała się Tobą, a są ludzie którzy obojętnie przejdą, i nawet o stan upojenia nei zapytają :/
nadjam  - 27/06/2009 21:18:11
Szkoda,że nie mogę na to to popatrzeć z góry, coby mi się potwierdziło,że to tzw KAPONIERA i cobym ujrzała że z góry zarysy tworzą jakby wierzch kociej głowy z uszami i że tak właśnie nazywa się ten rodzaj kaponiery:"kocie uszy"
Photoblog.PRO deodatokrk  - 27/06/2009 20:58:42
A ja myślę, że ten globus, to z powodu zawieszania działalności. Gdzie tak Ci będzie dobrze, jak w fabryce?
A Derechcja też wybywa?
Pozdrawiam z łoża boleści, choć już mi lepiej:)

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy