2009/06/24   

Luneta dwa

« następne   poprzednie »
Luneta dwa
Powiększenie
Kategoria:
Warszawskie

No ja nie wiem. Mam jechać do Urzędu zawiesić działalność, a tu łeb mnie boli. Dawniej było tak, że załatwiało się formalności do siedmiu dni PO terminie zawieszenia. Czyli człowiek miał już wolne i sobie szedł, kiedy chciał. Teraz trzeba PRZED. Działalność chcę zawiesić z dniem 1 lipca czyli praktycznie wypada jechać dzisiaj i tylko dzisiaj (na fabrykę po południu), bo w pozostałe dni przeca jestem w robocie. A jeśli pojadę dopiero 1-go i zawieszę od 2-go, trzeba będzie za ten jeden dzień lipca zapłacić ZUS-y. No wiecie, jedną trzydziestą pierwszą całej kwoty. Otóż JESZCZE TAK NIE BYŁO, ŻEBY SOBIE PRAWIDŁOWO WYLICZYĆ tę jedną trzydziestą pierwszą. Zawsze o jakiś grosz źle się zaokrągli i potem (po 2 albo 3 miesiącach) dostaje się wezwania do stawienia. Pod groźbą.
Więc muszę zabrać ten łeb do siatki i jechać.
Wszystko przez tę pogodę, nie?
Nawet mnie już nie cieszy, że w niedzielę udało się dokonać NIEZWYKŁEGO WYCZYNU. Otóż w miesiącu sierpniu 2008 obleciałam wyprzedaże. Plon złożyłam na desce do prasowania, ustawionej w pokoju Córuni. Potem odkładało się tam różne ciuchy, z którymi akurat nie wiadomo było, co zrobić, i w ten sposób wyrósł w pokoju wielbłąd trzygarbny, prawie sięgający sufitu. Co ciekawe, miejsca w szafie wcale przez to nie przybyło. I tak minęło dziesięć miesięcy. Myśl o zbliżających się kolejnych wyprzedażach (a także coraz większe trudności z odnalezieniem czegokolwiek - na przykład białej bluzki Córuni na koniec roku) kłuła w żywe oczy. I wyobraźcie sobie - w dzień święty zlikwidowałyśmy nabój. Do tej pory nie wiem, jakim cudem i przede wszystkim GDZIE to się zmieściło. A pokój jaki duży się zrobił! Tak to jest pozbyć się kozy :)

Z powodu Wielkich Porządków oraz obłożenia robotą w tygodniu nie zabrałam się nawet za rozbieranie Bogdanowskiego :( Czytam po dziesięć stron dziennie ruskiej kniżki i tyle, dalej zasypiam. 
Toteż dziś tylko parę faktów z życia Lunety Warszawskiej i do następnego.

Fort stanowił północny przyczółek umocnień obronnych Krakowa i miał za zadanie chronić trakt biegnący w kierunku Warszawy. 
Pod koniec XIX wieku wprowadzono proch bezdymny i to wywołało rewolucyjne zmiany, wydłużając zasięg dział. Fort nie był już w stanie bronić miasta. Zdecydowano więc wybudować drugi pierścień fortów, odsunięty o około 10-15 kilometrów. W ten naturalny sposób Luneta stała się zapleczem magazynowym nowo powstałego pierścienia fortów. W okresie międzywojennym fort mieścił już wyłącznie magazyny.

W czasach okupacji Gestapo przekształciło go w więzienie, a po skończeniu wojny więźniów zamykało tu z kolei UB. Z ustaleń historyków wynika, że w fortach przy Kamiennej w okresie 1945-46 wykonywano wyroki śmierci na skazanych przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie. Potwierdzają to rozmowy przeprowadzone w latach 80-tych z emerytowanymi pracownikami więziennictwa, którzy dorabiali w forcie jako stróże. Wyroki miano wykonywać w lewej kaponierze fortu.
Pod koniec 1957 roku obiekt ponownie przekształcono w magazyn.

Obecnie fort jest już od 7 lat w rękach prywatnych. Mają tu siedzibę hurtownie oraz hotel, a właściwie rodzaj schroniska. Tak, proszę państwa, grupy zorganizowane mogą zamawiać noclegi w takim niesamowitym miejscu! Ciekawych zobaczenia, jak jest w środku odsyłam do strony internetowej: http://www.fort-krakow.pl 

Bliżej o historii najnowszej fortu następnym razem, a teraz pytanka:
JAKIE PAMIĄTKI ZACHOWAŁY SIĘ W FORCIE Z CZASÓW UB?
JAK NAZYWAŁA SIĘ DRUGA LUNETA KRAKOWSKA I CO SIĘ Z NIĄ STAŁO?



Obóz koncentracyjny w Płaszowie opisali Ascaro, Ata0904 i Krakauer, a co do fortu wypowiedzieli się Bajjer i Yankes44 ze swoimi linkami.

45 komentarzy
xysz  - 27/06/2009 18:29:40
Owszem, inna nazwa "fortu Tonie" (na wszystkich chyba mapach jakie widziałem - w tym bodaj google maps widnieje jako "Fort Syberia"); Jedyny mi znany, a wg. swojej pokrętnej logiki założyłem że toto mogło bronić zachodnio-północnych wyjazdów Krakowskich... czy coś :)

Bardzo fajny pomysł na Photobloga - pozdrawiam, Krakus :)
lavinka - 27/06/2009 7:34:36
Podoba mi się napis strefa niebezpieczna w kontekście ZUSu, trafne jak diabli ;)))) Choć am budynek wygląda dość niewinnie, po tej mojej wałbrzyskiej kopalni, którą wciąż domierzam i końca nie widać - to każdy budynek wydaje mi się bezpieczny ;))))
botticelli  - 26/06/2009 23:35:47
Na tych wrocławskich strychach,to aż boję się pomyśleć,co tam może się znajdować. Zresztą kiedyś krążyła taka anegdota z pogranicza czarnego humoru :-) Pozdrawiam
yankes44  - 26/06/2009 23:23:41
.
To ja robię Czagnes reklamę, a ona chce mi cosik uchlastać...
A czym będę mielił w gębie jej wspaniałe ciasta ?
.
Czagnes - pracuj dużo w "Lotnictwie", w przyszłym roku do Góraszki mnie zaprosisz...
.
Photoblog.PRO maro  - 26/06/2009 20:42:17
ale dlaczego?
nicodeme  - 26/06/2009 19:10:48
Witaj Małgosiu kochana:)
wybacz mi ze ostatnio mnie tu nie ma i tak jakby mnie nie było, ale ja jestem tylko System Eliminacji Studentów Jest Aktywny - czyt. SESJA nadal trwa, cały czerwiec:( a potem w lipcu do pracy - społecznie czyt. praktyki studenckie 3 tyg. w zakładzie pracy :( w sierpniu może doczekam wakacji :D a studentom podobno tak dobrze mają tyle wolego... jakoś tego nie widzę:(
tusienka  - 26/06/2009 16:32:20
Re: No nie wiem - ja lubię swoje włosy ;)
nadjamfotos  - 26/06/2009 13:03:21
Re. Najpierw myślałam,że to dolne paskudztwo obetnę, ale potem pomyślałam,że to też jest realne życie i ma wpływ na moje "redukowanie iluzji"
Adalibra - 26/06/2009 12:43:09
'Strefa niebezpieczna' - takie tabliczki powinny przed ZUS-em stać, nie tutaj ;)
Trzymam kciuki - zresztą Ty sobie poradzisz z wszelką biurokracją i każdym absurdem (taki jest plus pracowania z Derechcją ;)
Serdecznie i słonecznie pozdrawiam
przewodnikpokrakowie - 26/06/2009 11:08:38
ha ha ha
wydało się!!!!!
czagnes - 26/06/2009 7:52:31
--> Yankes ... no i jeszcze tu wrócę ... bo ush tę "szkołę" ... co niegdyś wspominałam - ukończyłam (skromnie rzec mogę - "ze sukcesem"), a tera to już spoookojniej - można się edukować :))

- no i czytam, czytam ... (u Proobana) na ten przykład - "lotnicze szachownice..." - bo właśnie ... jak mnie napadnie to na lotnicze - piknikowe pooookaaazy do Krakowa!!! polecem :))) ze-z aparatem - wszak "latam" co-nieco :) - póki co w ... "Lotnictwie" :):D:D:D:D
czagnes - 26/06/2009 7:42:47
Yankesssss .... no qurnaaa !!! iba jęzor Ci uchlastam !!!! PAPPPPPPLA !!!!! :):D:D:D:D
Pozdróweczki ** ... Małgosiu ... łeb na szyję i hajda!!! a nie po siatkach, i to może nie daj Panie Boże z ekologicznego plastyku utykać !!! :) noooo :)


yankes44  - 26/06/2009 5:39:39
.
Czy pamietasz "Czagnes" ?
Bywała tu kiedyś, jeszcze mam ją w znajomych....
Zdała egzamin na Przewodnika Stołecznego, czeka na "blachę".
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
xysz  - 26/06/2009 4:39:00
Strzelam, i to z głupa mocno

Fort Syberia, aktualnie przekształcany w restauracyjkę\skansen (nie pamiętam dokładnie, dawno nie odwiedzałem tamtych stron)
danusius  - 25/06/2009 23:14:23
a gdziez to ty łaziła pod strefa niebezpieczna?
Co do wyprzedazy, to tutaj tez sa, ale ja musze oszczedzac....na prawo jazdy, na samochod, na ubezpieczenie, na podatek drogowy, na studia, na aparat, na kolejny aparat (nazebny), ah!!!
tartuffe - 25/06/2009 19:28:03
Ciekawe :)
Na tej tabliczce mogłoby być napisane: "Uwaga - miny !" i na pewno nikt by nie wchodził... ;p
W tej lewej kaponierze fortu noclegi mogą mieć dodatkowe atrakcje :/
lutreolka  - 25/06/2009 17:30:38
lubię zwiedzać takie miejsca, fajny jest tez Fort Przemyski
bogobig  - 25/06/2009 17:07:16
Ciekawe, ciekawe :-) Umawiam się na obejrzenie cel UB w tymże forcie. Dam znać. Wyrobiłaś się z ZUSem?
Twój.
jitka  - 25/06/2009 15:13:26
A ja myślałam, że na Twoją działalność to właśnie teraz jest sezon ;)
donfrafrequezz  - 25/06/2009 13:42:30
no a to jest utwór o tym, że ludzie swoje słaboąści usprawiedliwiają często na siłe jakimiś chorobami to ADHD to tylko pewien symbol :-P

niecierpie tych wszystkich urzędowych formalności

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy