2009/04/29   

Sarnie Uroczysko

« następne   poprzednie »
Sarnie Uroczysko
Powiększenie
Kategoria:
Wola Justowska

Córunia uczyniła pierwszy krok i w piątkowy wieczór przyszła mnie przeprosić. Na sarkastyczne pytanie:
- Babcia Ci kazała?
odpowiedziała godnie, że też, ale nie myśl sobie, mnie jest naprawdę przykro, ja wcale nie chcę takich sytuacji. Oczywiście, nie byłabym matką, gdybym nie zapytała, czemuż to więc doprowadza do nich.
- A bo ja taka głupia jestem.
To sprawę mamy wyjaśnioną. 
Następnie zdradziła, że test z angielskiego był łatwy. Ponieważ mam pewne pojęcie o jej znajomości angielskiego - nie wiem, co o tym myśleć. Następnie stwierdziła, że ynglysz jest fajny i właśnie sobie obejrzy CO LUDZIE POWIEDZĄ. Naiwnie myślałam, że zdejmie polskiego lektora w celach naukowych, ale gdzie tam. Ha ha. Cóż się dziwić. W końcu znam jej doświadczenia z jutuba, gdzie uprawia konwersacje z cudzoziemcami. Przy pomocy elektronicznego tłumacza. Oto przykład. Córunia zamieściła składankę o Robinie (mniejsza o Robina) i jakaś Włoszka skomentowała to. Córunia zapodała angielski tekst do tłumacza. 
Oryginał:
Wonderful. Just perfect. Thanks for sharing, dear LoveRobinGibb93. You know, it's funny: 1993 should be your birthdate, if I catch it well. And 1993 is (in my opinion) the year Robin has been most beautiful. At his very top. (I confess I do not just love his voice, I think he is one of the most enchanting men to walk on Earth :-) And now I go to subscribe to your site. Have a nice day. Eleonora 
Tłumaczenie:
Cudowny. Just perfect. Thanks for sharing, drodzy LoveRobinGibb93. You know, it's funny: 1993 należy swoją datę urodzin, jeśli się nią zarazić dobrze. I 1993 jest (moim zdaniem) rok Robin została najpiękniejszych. Na jego samej górze. (I wyznać nie tylko miłość Jego głosu, Myślę, że jest jednym z najbardziej czarujących mężczyzn chodzić na Ziemi :-) A teraz idę do subskrybowania witrynie. Have a nice day. Eleonora
Tak to właśnie internet uczy.

A teraz wybieramy się na spacer. Znaczy ja już byłam, a teraz Wy pójdziecie za mną. Dziś wiadoma rocznica: 29 kwietnia 1984 roku zmarł prof. Karol Estreicher Jr. To już 25 lat... Profesor zostawił swą spuściznę Towarzystwu Przyjaciół Sztuk Pięknych. Między innymi swoją willę na Woli Justowskiej. I trochę sobie o tej willi powiemy.
Adres: ul. Sarnie Uroczysko. Czyż nie piękna nazwa? I czyż wygląd ulicy jej nie uzasadnia? Numeru domu nie muszę podawać - znajdziecie :)

 

Zacznijmy jednak od tego, że po powrocie do kraju Karol Estreicher zamieszkał w dawnym mieszkaniu rodziców. Pisze o tym w Dzienniku wypadków:
Zamieszkałem w mieszkaniu, kiedyś rodziców, na Sobieskiego 10 na parterze, gdzie się wychowałem. Ale to już nie to mieszkanie, nie ten dom i ja już inny. Nie czuję tej więzi, jaka zerwana została dnia 2 IX 1939, gdy ruszyłem z Krakowa. Mieszkam chwilowo; spieszę się, ażeby po ślubie zamieszkać u Teresy na Jagiellońskiej 11. Jestem zabiegany z powodu tysiąca spraw osobistych, które muszę jakoś uładzić.

 

KIEDY WRÓCIŁ DO KRAKOWA, GDZIE WCZEŚNIEJ BYŁ I CZYM SIĘ ZAJMOWAŁ?
JAK NAZYWAŁA SIĘ JEGO PRZYSZŁA MAŁŻONKA I CZYJĄ BYŁA CÓRKĄ?


I oto w sierpniu 1946 roku państwo Estreicherowie wybrali się autobusem do Ojcowa. Po drodze widzieli jakieś opuszczone wille i domy do rozbiórki. Zapytali więc miejscowego jegomościa, czy nie dałoby się tu kupić drewnianego domu.
On z miejsca odpowiada, że dom taki jest na Złotej Górze i że zaprowadzi nas tam. Obiecałem mu 200 zł, jeśli okaże się, że z tego może coś wyniknąć.

Co z tego wynikło - w następnym odcinku.
Tymczasem jeszcze pytanie:
JAK CZCI SIĘ W KRAKOWIE 25 ROCZNICĘ ŚMIERCI PROFESORA?

Chciałam też zwrócić Waszą uwagę na własną notkę z dnia 23 II 2007 (można do niej prosto trafić, wpisując w gugla CHAŁUPA ESTREICHERA, wyskoczy na pierwszym miejscu) - albowiem jest pewna ciekawa sprawa. Ale o tym później.

Na poprzednie pytania odpowiedzieli panowie: Jerzy i Deodatokrk. Dodam, że Zebrzydowski był wojewodą krakowskim.

35 komentarzy
dann86  - 05/05/2009 0:14:19
Bez tej roślinki z pierwszego planu nie wyobrażam sobie wiosny.
glonojadxxx  - 03/05/2009 9:00:11
pięknie ......cudnie forsycja kwitnie ....świat nam pięknieje :)
Pozdrawiam :)
Photoblog.PRO romanratka  - 01/05/2009 9:05:12
Wiosennie bardzo.

Pozdrawiam.
fotokaroli  - 30/04/2009 21:50:30
Tłumacze są głównie w celach rozrywkowych przydatne co Ci kiedyś w wersji kulinarnej podesłałam dawno, dawno temu. Widać, że się Córunia dobrze bawi ;-)
Co do notatki to dziś po takim tygodniu to czytanie czegoś normalnego jest jak wizyta w jakimś spa dla mnie. Dzięki i lecę się rozrywać (jak na pracoholika przystało przy nadrabianiu zaległości) :-)))
Ata0904 - 30/04/2009 20:35:33
W willi Prof. Estreichera urządzono muzeum- inauguracja działalności właśnie w 25 rocznicę śmierci.
A tłumacze elektoniczni rządzą! Z "babcia piekła ciasteczka" zrobili "grandmother hell cookies":)
jitka  - 30/04/2009 14:48:22
Mam nadzieję, że się załapię choć na 1 zagadkę...
ebe4 - 30/04/2009 12:06:38

Bosz! jaką Ty masz wiedzę, nie znam nikogo innego kto by tyle wiedział o Krakowie:)


p.s.:) lubię te Twoje opowiastki o "córuni":))))
ascaro  - 30/04/2009 11:42:45
Na pytania widzę już odpowiedzi są, więc znów się nie popiszę umiejętnością guglania i szperania :D
Bardzo dawno nie byłem na Sarnim Uroczysku, ale skoro przypomniałaś, to w ciągu majówki koniecznie muszę się tam wybrać, bo to urocze uroczysko :)
yankes44  - 30/04/2009 0:20:52
.
Translatory mają to do siebie, że tak durnie tłumaczą...
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
RE:
Miałem podobne w zeszłym roku.
.
lutreolka  - 29/04/2009 23:11:30
tak, te teksty wychodzą zabawne:)... z czasem zrozumie że to śmieszne:)
martineden - 29/04/2009 23:08:44
Ach, jakże ja Ci zazdroszczę tego filmu... No nic, może kiedyś gdzieś go zdobędę w postaci już cyfrowej.
Nie przejmuj się, bajek fantasy ja też nie oglądam, wolę soldne filmy SF jak 'Odyseja..' (dla 'Władcy pierścieni' zrobiłem wyjątek bo to Tolkien w końcu..)
Co do owych współwidzów z filmu wczoraj to mam pewną teorię z gatunku satyry społecznej... ;) Dzieciak? na pewno była kobietą. Chłopak by nie był taki dyskretny ;)

Zajrzałem pod to zdjęcie sprzed dwóch lat... ale ja Ci tam GUPOT nasmarowałem. I to dwa razy. Zabawne, ale nawet pamiętam jak to pisałem... Nieco wcześniej zdaje się pytałem o jakieś drewniane chatki w Krakowie.
P.S.No i już wszyscy wiemy że Córunia kocha Robina Gibba :>
noita  - 29/04/2009 22:00:27
No wreszcie wiosna w pełni. Jeszcze parę dni i będzie jakieś lato:D
ampoule  - 29/04/2009 21:58:57
tłumacze tłumaczą w dość "oryginalny" sposób :P a najważniejsze to przyznac sie do bledu...poczatki dobrego...
nigdziebadz  - 29/04/2009 21:30:18
Oj, mój Z. mieszja niedaleko ten Willi, czuję się niemal jak naznaczona, dotknięta estreicherowską historią szwendając się po tamtejszej ziemi uświęconej sztuką :D
polonistkaee  - 29/04/2009 20:22:20
Ach!!!! Wzruszyłam się tym wszystkim!! Kraków jest piękny... Czasem sobie myślę " Tak mało czasu poświęciłam by go dokładnie zwiedzić. A szkoda!!!" Często odwiedzają mnie turyści z tego pięknego miasta, zapraszają.... A ja nie mam czasu poświęcić choć małą chwilę, jedną małą chwilę by wrócić w to miejse!!! A przecież nie mam tak daleko.. Tylko 4 godziny jazdy" Bliskie memu sercu jest Muzeum Czartoryskich... To, co zapoczątkowała księżna Izabela!! Pierwsze polskie muzeum...( Świątynia Sybilli) ... pierwszy przewodnik ( Franciszek Gniewkowski) To jest zalążek muzealnictwa i przewodnictwa :) Zbiory jakie pozostały po pasji księżnej zawsze poruszają moje serce... Ale ono pozostaje poza Krakowem w moim mieście - gdzie księżna spędziła prawie całe swoje życie w ukochanych Puławach..

Zapraszam do kolebki polskiego muzealnictwa....
anmari  - 29/04/2009 19:08:24
Miejsce piękne, a odpowiedzi na pytanie nie znam, ale próbowała ;)
tartuffe - 29/04/2009 18:15:22
Pozdrawiam :))

Słuchając niektórych polityków można odnieść wrażenie, że teksty biorą z jakichś elektronicznych tłumaczy ;p
milusia7  - 29/04/2009 17:32:12
pięknie i tak wokół kolorowo i przyjemnie.
Pozdrawiam i zycze miłego wieczorku.
annekepa  - 29/04/2009 17:03:09
te Twoje pytania o krakow są trudne dla mnie. I o ludzi raczej też :( ale raz zgadłam, i wygrałam wyróżnienie (tak, pamiętam, pamiętam). Ale lubię czytać Twoje notki bo są o czymś innym; i powiem, że za 200zł (potocznie: dwie stówy), też bym chałupe kupiła! Ino miano profesora bym od wujka pożyczyła [przynajmniej narazie].
vollyy  - 29/04/2009 15:58:44
Ona jest the best :P

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy