- Załóż swojego fotobloga!zarejestruj|
- dyskutuj na forum|
- zaloguj
|
2008/12/23
|
|||||||||||||||||||||||||||||
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Kategoria:
Inne
|
|||||||||||||||||||||||||||||
Tatinka mój zażyczył sobie Dzienników Parnickiego. Krótki rekonesans po księgarniach udowodnił, że
leżą one w zasięgu portfela Kulczyka raczej, niż mojego, no ale co było robić. Udałam się do
ulubionego przybytku-świątyni książki, mieszczącej się w pewnym budynku ozdobionym zegarem, natomiast WCALE
nie ozdobionym przez Wyspiańskiego, mimo że taka propozycja była (ha ha, a teraz ZGADUJCIE,
CO TO ZA BUDYNEK I JAKA KSIĘGARNIA?). Myślę sobie: jak już mam dać komuś zarobić, to niech
oni zarobią. A ONI co? A ONI mi rabacik dali, i to taki, że nie wiem, czy coś w ogóle zarobili, chociaż złotóweczkę :)
Podniesiona na duchu (i portfelu) zaczęłam przeglądać nabytek i cóż oto widzę? Cóż czyni w związku ze
swymi urodzinami Teodor, z Krakowem nie związany?
Wylicza skrzętnie, kto przyszedł i co przyniósł w prezencie, kto zadzwonił, a kto napisał. I
tak państwo Szlachtyczowie przynieśli kwiaty i PUDEŁKO SARDYNEK.
A przy okazji Bożego Narodzenia pisze:
Wymieniła też ona z Elą prezenty świąteczne: Ela dostała margarynę, a Beata J. - węgorza w puszce.
To ja już wreszcie wiem, co kupić pod choinkę. SARDYNKI I MARGARYNĘ. Z tym węgorzem to nie przesadzajmy, nie będę aż tak wyrafinowana.
Tylko znowu za duży wybór, więc wahania mnie nie ominą w spożywczaku na osiedlu.
Czego Wam absolutnie nie życzę, kupujcie bez wahania szproty w pomidorach i cieszcie się za obdarowanych.
A widzimy się po świętach, co?
deodatokrk
- 05/01/2009 10:34:42
kamilam
- 31/12/2008 11:57:55
gosiaczkowo
- 31/12/2008 11:11:32
12/02/2012 12:17:00
08/02/2012 11:49:29
05/02/2012 11:18:06
29/01/2012 12:41:12
22/01/2012 11:42:21
15/01/2012 11:52:35
07/01/2012 13:43:33
03/01/2012 13:53:02
Wszystkie wpisy