2008/12/10   

Barbara Ubryk i seks

« następne   poprzednie »
Barbara Ubryk i seks
Powiększenie
Kategoria:
Wesoła

No i co, mróz wziął. Siła złego na jednego, bo muszę jechać do skarbówki oddać cesarskie, i to jeszcze podwójne, jak to w grudniu. Znaczy się, kupa nieszczęść na mnie spadła. Za to wynegocjowałam z Derechcją, że będę raz w tygodniu przychodzić dwie godziny później, ha! Taką miała chwilę słabości, bo poza tym zdziwia okrutnie. Najnowszy jej wynalazek to taka maszynka do odbijania karty, nomen omen jak w FABRYCE. Mnie i koleżanki, która też fabryce wystawia co miesiąc rachunek, to nie dotyczy, tylko etatowych. Facet w firmie od maszynek zdębiał, gdy na pytanie, ile osób będzie odbijać kartę, usłyszał stanowcze:
- Trzy.
Jak twierdzi kolega, który z nim rozmawiał, w telefonie dała się słyszeć namacalna cisza.
No to się koleżeństwo zdyscyplinuje :)
Derechcja nie daje się odwieść od planu zgrupowania wszystkich na jednym piętrze, z przyczyn bliżej nieznanych. Ponieważ brak odpowiedniej liczby pomieszczeń, prawdopodobnie chce nam urządzić przestrzeń na sposób amerykański: BOKSY :) i tak sobie będziemy prycza w pryczę pracować.
Nasz aktualny plan jest taki, żeby ją zniechęcić do oddziału, miasta i kraju i zachęcić do wyjazdu w pierony. A' propos kraju. W jakiś tydzień po przyjeździe brała pierwszy raz udział w jednej z imprez. Zasada byłą taka, że w pewnym momencie mieli wystąpić wszyscy dyrektorzy i każdy miał powiedzieć dwa zdania w swoim języku. Pani Dyrechtor przyjechała z innego kontynentu i widać jeszcze się nie odnalazła, bo gdy dorwała się do mikrofonu, wyrzekła te oto słowa:
- Jestem nowym dyrektorem Fabryki w San Francisco.
Chciałabyś, babo.

 

 

Ubrykówna szaleje na tle seksualnym

 

Według zgodnych twierdzeń zakonnic i ordynujących u Karmelitanek lekarzy Barbara Ubryk była traktowana od szeregu lat jako obłąkana i właśnie objawy choroby, na którą cierpiała, skłoniły zakonnice do zastosowania wobec niej środków, których ujawnienie wywołało taką reakcję. Niewątpliwie Ubrykówna cierpiała na chorobę umysłową, ale nie znane były przyczyny, które ją wywołały - choroba mogła być wszak wtórnym następstwem zastosowanych wobec niej rygorów zakonnych.

Długoletni ogrodnik i zakrystian Karmelitanek zeznał, że już około 1842 roku zauważono pierwsze oznaki rozstroju umysłowego u Ubrykówny. Zachowanie się jej było często dziwne. Śmiała się w kościele na głos, miewała okresowe napady egzaltowanej pobożności, w czasie których godzinami się spowiadała. W końcu kiedyś zamknęła się w swojej celi i nie reagowała na wezwania sióstr. Wezwany na polecenie przełożonej zakrystian wyważył drzwi i ujrzał Barbarę Ubryk "tańcującą po celi całkiem nagą i śpiewającą". Tego samego dnia została zamknięta do karceru, czyli do celi, w której ją znaleziono w lipcu 1869 roku. Był tam piec kaflowy, ale rozebrano go w obawie, żeby go nie zburzyła.

Ubrykówna cierpiała na ostrą formę nimfomanii. Biegli orzekli, że naruszenie równowagi umysłowej nastąpiło na tle niezaspokojenia popędu płciowego. Rozwój choroby nastąpił w warunkach życia zakonnego i osiągnął na ich tle ostry przebieg.
Różnorodne formy histerii na tle seksualnym były zjawiskiem częstym w klasztorach żeńskich. Niejednokrotnie wybuchały całe epidemie opętań na tle seksualnym, co prowadziło do ostrych represji - wierzono, że zakonnice zawarły pakt z szatanem, toteż często kończyły one na stosie.

Teraz pytanko:
LITERATURA POLSKA ZAWIERA ŚWIETNY OPIS TAKIEJ PSYCHOZY KLASZTORNEJ NA TLE SEKSUALNYM. KTO NAPISAŁ TO OPOWIADANIE I JAKI NOSI ONO TYTUŁ?

A skoro już jesteśmy przy temacie zakonnym i literaturze polskiej, to JAKA I CZYJA ZNANA POWIEŚĆ MÓWI O DOŚWIADCZENIACH WYNIESIONYCH Z SIEROCIŃCA PROWADZONEGO PRZEZ SIOSTRY ZAKONNE?

 

Na zdjęciu detal fasady kościoła Karmelitanek - KTO WIE, CO TO ZA SCENA NA PŁASKORZEŹBIE?


Nadjamfotos, Prooban, Mgnienia, Nicodeme i na koniec z brakującymi Koletkami pojawiła się Ata0904.

34 komentarze
firli  - 11/12/2008 14:48:59
Fajne zdj i profilek..
Znalazłam sie tutaj przypadkowo pozdrawiam
i jak chcesz to WB do Mnie..
kruleffnascieszkowa  - 11/12/2008 13:50:31
duchowni maja to do siebie, ze wiele osob o nieco innych zapatrzeniach czy potrzebach chetnie traktowaloby jako oblakanych...


yankes44  - 11/12/2008 9:59:31
.
Chyba zbyt rozrzutna Derechcja - dla 3 osób instalować urządzenie....
.
:-)
.
Pozdrawiam.
.
P.S.
"Delegacja" to pojęcie umowne, może kiedyś wyjaśnię...
.
emancypantki  - 11/12/2008 9:17:07
hahahahahaha :D:D:D:D
ma kobieta poczucie humory, doprawdy! :D:D:D:D
może właśnie tam jest Jej miejsce w San Francisco tylko trzeba Jej to delikatnie, acz stanowczo uświadomić ;D

Pozdrowienia! :))))
aktod  - 11/12/2008 6:42:18
to trza j wysłać tam skąd przybyła, a w ogóle co to za pomysł, żeby do takiej Fabryki ściągać derchcję aż zza wody... wielkiej kałuży :|
donfrafrequezz  - 11/12/2008 3:03:52
"naruszenie równowagi umysłowej" oto czym sie kończy wstąpienie w stan duchowny lub obcowanie z duchowieństwem :-P
dlatego unikam jak moge "mundurowych"
starsza  - 11/12/2008 0:27:02
Ja też pozdrawiam i zmykam dalej.....wszystko przeczytałam....
madziajot  - 10/12/2008 23:06:41
my mamy odbijanie karty i biuro typo open office, gdzie to internet niestety ino z podpi.erdoly i na widoku czlek caly czas musi udawac zajetego.
moim rekordem bylo 8 godzin nicnierobienia i udawania cosrobienia.
meczace
Photoblog.PRO maro  - 10/12/2008 22:28:03
pozdrowienia!!!
Photoblog.PRO meteo4  - 10/12/2008 22:15:42
tak - kobietki są takie fajne :) ...
nihilistka  - 10/12/2008 21:29:39
już mi ktoś mówił, że mieszkając z kotami mam wprawę przed posiadaniem własnego dziecka - i jak widzę, prawda to ;)
bosa  - 10/12/2008 21:11:17
Witaj! Dawno mnie nie było ...
Studiuje też dziennikarstwo oprócz teologii i stąd moje pytanie, bo wydaje mi się, że za długo w tym siedzisz żeby nie wiedzieć :) Czy wiesz lub czy dowiesz się co się nadzwyczajnego stało podczas jednego z koncertów Zimermana w Krakowie? Takie pytanie zadał nam wykładowca ... pomożesz mi?
papafaraon  - 10/12/2008 20:11:54
Co Ty, moje dzieci są za stare, by je odprowadzać do szkoły.
Tak, to jest taras nad Akademią Muzyczną.
Świetne miejsce.
Moje gratulacje.
Photoblog.PRO prooban  - 10/12/2008 17:39:02
czytając dochodzę do wniosku, że staniecie się mistrzyniami świata w odbijaniu ;)))
od Krakowa po San Francisco :)))

wszystko "odgadnione", więc nie będę się powtarzał :)
dziś miałem rozjazdowy dzień, więc dopiero teraz dorwałem się do uzupełniania blogowych braków - i przy tej okazji życzę, nie dajcie się zwariować :D
sprawymiasta  - 10/12/2008 17:33:37
U mnie w fabryce pojawił się wymóg przychodzenia na godz. 10. Mam nadzieję, że zostanie szybko zapomniany.
papafaraon  - 10/12/2008 15:25:33
Zoom owszem, nie mniej jednak jest takie miejsce, gdzie każdy może wejść, coś zjeść i pofotografować.
Pozdro
Photoblog.PRO farfallapl  - 10/12/2008 11:50:20
Nawet mam zdjęcie z Rzymu : Ekstaza św. Teresy.Serio
d0lphin  - 10/12/2008 11:09:48
:)
za kilka zdjec bedzie DOM widac lepiej...
vollyy - 10/12/2008 10:59:25
hehe...u mnie już lata całe jest odbijanie karty :) i boksy :P
nie ma to jak amerykańska korporacja :P
ascaro  - 10/12/2008 10:34:57
Tylko i wyłącznie i poezję rosyjską (nie mylić z radziecką), ze szczególnym uwzględnieniem akmeistów i Sierioży Jesienina, oraz bardów; Żanny Biczewskiej, Okudżawy i Wołodi Wysockiego :)

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy