2008/06/22   

Kochanowski żakiem

« następne   poprzednie »
Kochanowski żakiem
Powiększenie

Wszystko człowiekowi wbrew. Wybrałam się na spacer na Krzemionki. Zmachana wielce upałem schodzę na przystanek tramwajowy, a tam Colą dzielą. Podchodzę więc i ja do punktu rozdawnictwa, panienka otwiera mi puszkę i z uśmieszkiem mówi:
- Proszę bardzo, Cola light, mniej niż jedna kaloria.
Małpa jedna! Czy ja się jej zwierzałam z problemów z wagą?
Następnie. Po powrocie do domu znalazłam na biurku papier, a na nim powypisywane jakieś szef CBŚ, minister sprawiedliwości, prezes NIK i takie tam duperele. Chłop zaindagowany zeznał, że nie ma pojęcia, czyje to jest i może Córunia? Akurat leży to w sferze jej zainteresowań! Zresztą to nie jej pismo. Gdy późną nocą Córunia wróciła w domowe pielesze, ja już byłam w łóżku i o tym nie pamiętałam.
Niedzielny świt, godzina ósma z minutami. Budzi mnie pukanie do drzwi. Delikatne, trochę na zasadzie nie dzwoniłem, bo nie chciałem obudzić. Ale ciągnące się w nieskończoność. Zrazu ignorowałam, ale w końcu - to jak z dzwoniącym telefonem, w końcu po 20 dzwonkach podnosisz słuchawkę - wstałam otworzyć. Sąsiadka. Czy poszukałam w internecie nazwisk tych prezesów i ministrów. Bo Córunia miała mi przekazać kartkę. Bo znajoma zdaje dziś o 9.00 egzamin i bardzo tego potrzebuje. Nosz. Wyobrażacie sobie wstać o ósmej w niedzielę z powodu szefa CBA?
Sądzę zresztą, że z tym egzaminem to jakaś ściema. Pewnie będą listy pisać z protestami jakieś. Albo planują szereg zamachów, żeby zdestabilizować państwo. A ja do tego przyłożyłam rękę. No ja Wam mówię.
Zagadka - CO TO SĄ PIELESZE?

:)

 

Co do ulicy Jana Kochanowskiego w dzielnicy Piasek, charakteryzuje się ona długimi tabliczkami ze swoją nazwą. Choć pewnie, gdyby trochę poszperać, znalazłyby się dłuższe. Będę od tej pory zwracać na to uwagę :)

Skupmy się na naszym renesansowym poecie. Jakież były jego związki z Krakowem? Oczywiście przyjechał tu na studia w Akademii Krakowskiej.
Proszę śmiało: W JAKICH LATACH STUDIOWAŁ?


-Coś wam powiem, mężu.
-No?
-Dobrze się nam układa. Pewnie sam Bóg nam tę ścieżynę wskazuje. Z tym wyjazdem Sylwiusza. Damy mu pod opiekę Janka.
-Ale ...
-Niech chłopak jedzie na naukę do Krakowa. Przy matczynej kiecce na senatora nie wyrośnie.
-No, no, prawda, ale do Akademii... Jaki to będzie wykład pieniędzy!
-Jak chcemy dziecko do wysokiej godności prowadzić, to nie możemy się na wykład oglądać. Toć że my nie biedaki!
Tak mi do głowy z tym Jankiem wpadło. To was proszę panie mężu, nie bądźcie przeciwni.
-No dobrze, dobrze. Niechże nasz Janek rozgląda się po świecie.

I postanowiono, by Janek zobaczył miasto, które ma 50 kościołów, dwór królewski, rycerstwo, cudzoziemskie poselstwa, paradne wjazdy i uroczystości. Oczywiście nie tylko przyjemności czekały go w Krakowie, przede wszystkim miał zostać żakiem. Staraniem ulubionego nauczyciela Sylwiusza zamieszkał w bursie. Nie przypuszczał, co go tam spotka...

 

Dzwonnik budzi chłopców. Janek zrywa się pierwszy. Pozostali powoli ziewają, podnoszą się, lecz znów opadają na poduszki.
-Czy się co stało?
-To się stało, że trzeba wstawać!
-Wstawać, wstawać!
-Te, nowy, nie marudź! Ściągaj koszulę, bierz portki i jazda do mycia!
-Zabierz swój ręcznik, a zatknij go sobie za pasek, aby ci nie zginął.
-I bacz, abyś nie międlił językiem po polsku, jeno po łacinie, bo za polskie gadanie kara.
-Kara?
-Jużci. Jak cię trzy razy przyłapią, to zapłacisz denara w sobotę.

Chłopcy byli w różnym wieku. Od dziesięciolatków do dryblasów wąsatych i brodatych. Słychać dzwonienie. Drugi dzwonek oznaczał porę wspólnej modlitwy, a trzeci zbiórkę w refektarzu na śniadanie: miseczka żuru i pajda razowca pociągniętego smalcem.

 

Dodatkowe pytania na niedzielę:

W JAKIM STROJU CHODZIŁ ŻAK?

Z JAKIEJ KSIĄŻKI POCHODZĄ POWYŻSZE CYTATY?

 

PS. Deodato górą. A co do ulicy Kochanowskiego w Podgórzu - taką nazwę nosiła do 1917 roku obecna ul. Św. Kingi.

50 komentarzy
tusienka  - 27/06/2008 21:15:43
Ja właśnie wczoraj zakończyłam pewien etap mojego życia :)


POZDRAWIAM SERDECZNIE!!
Ps. Wracam :)
hanja - 27/06/2008 19:31:33
cola light i tic tac - 2 kalorie :)
fotokaroli  - 27/06/2008 11:21:37
Widzę, że nie tylko mi brakuje czasu na PB. Ostatnio zauważyłam że brakuje mi czasu na prawie wszystko i nie wiem czy to ja jestem taka wolna?
Powrotu życzę i ściskam serdecznie :-))) :-***
lavinka - 27/06/2008 2:43:56
Dzięki Kochanowskiemu zdałam maturę ustną z polskiego :)
0  - 26/06/2008 20:50:01
pozdrawiam !!
felinafeleslibera  - 26/06/2008 20:29:37
O ósmej? heh dla mnie to późno... ;D
Ja wiem gdzie taka ulica jest! haha niedawno na niej byłam ;] (tak dla jasności to sukces, jeśli wiem gdzie jakaś ulica jest)
pielesze? wiem że mówi się "domowe pielesze" więc może jakieś własne miejsce, zacisze czy coś...
Pozdrawiam
soemi  - 26/06/2008 14:53:26
pamiętam ta moja maturę... niby 2 lata temu a czas tak szybko leci. szczerze powiem, że za nic w świecie nie cofneła bym się w tamte czasy. w krakowie wiem że żyje i dobrze mi z tym. nie chce tego zmieniać. cudne miasto z takim klimatem. kazdy cos znajdzie dla siebie odpowiedniego. np. ja za rynkiem nie przepadam ale kazimierz ubustwiam...
cami  - 26/06/2008 9:38:48
pozdrawiam serdecznie, jeszcze nie wakacyjnie, bo wciąż trwa session egzaminacyjne, ale juz prawie..;)
wiele słońca...
;)
camilla
niewaznekto - 25/06/2008 22:36:01
E Tam ..
Krakow Jest Do Dupy ;/
Photoblog.PRO romanratka  - 25/06/2008 19:01:00
Nic złego hostessa na myśli nie miała.

Pozdrawiam.
nomaderro - 25/06/2008 10:46:49
i tak zostałaś agentką :))) O 8 rano, morderstwo w oczach :P
abejandrustin  - 25/06/2008 0:07:42
Dawno tu nie bylismy. Jak zwykle wynieslismy wiedzy z Twojego fotobloga :)
deodato - 24/06/2008 21:20:42
Jak tam w domowych pieleszach i piernatch?
A co do egzaminu niedzielnego, to wiem, że w szkole im. Tischnera były w niedzielę, więc chyba nie ściema, jeśli sąsiadka tamże studiuje.
vollyy  - 24/06/2008 20:15:23
znowu się opitalasz ...a ja tu ciężko pracuje :)ale jutro wolne choć mam :P
tartuffe - 24/06/2008 10:20:07
Pielesze kojarzą mi się z domem lub rodzinną okolicą, w zależności od kontekstu.
Pozdrawiam ;)
Photoblog.PRO fotoedo  - 24/06/2008 7:49:30
Nad tabliczką powinna być miniaturowa lipka, coby można przystanąć pod jej cieniem ;-)
sprawymiasta  - 23/06/2008 21:23:40
W koncepcji szeregu zamachów najmniej podoba mi się szereg, bo to coś wojskowego;)
ampoule  - 23/06/2008 18:43:19
cola light to zło!!
Photoblog.PRO kamilam  - 23/06/2008 18:17:53
:)))
bzapiski - 23/06/2008 10:17:19
do stroju żaka - jeszcze obowiązkowy u pasa garnuszek na uproszoną zupę

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy