Photoblog.pl

Załóż konto

 

2015/08/24   

Wielka Łąka

« następne   poprzednie »
Wielka Łąka
Powiększenie

No i - jak co roku - Psiapsióła z Daleka była i się zmyła. Nagle odzyskana wolność (i przestrzeń w domu) kazała mi rozejrzeć się za tematem do notki - bo to już kara boska mnie czeka z tym moim pojawianiem się tutaj dwa razy w roku. Temat się znalazł, ale z kolei zdjęć nie było, Wasza mądra Przewodnik po Krakowie trzyma je na Fabryce, zamiast w domu. A Fabryka, jak zawsze w sierpniu, powiedziała: 

- Dziękujemy Ci bardzo za usługi, możesz sobie teraz odpocząć. Za swoje pieniądze, ofkors.

 

Nawiasem mówiąc, mamy kolejną Derechcję. Jak one wszystkie, Derechcja pragnie zostawić swój ślad, więc znów malowania, remonty, przestawianie mebli. Nowa Derechcja charakteryzuje się głębokim basem, którym pyta nas, jak byśmy coś tam chcieli/zrobili. Oczywiście tylko po to, by zrobić dokładnie odwrotnie. Poza tym Derechcja planuje usadzić mnie na miejscu Sekretary po jej odejściu na emeryturę, ale to nic pewnego, przez rok może się dużo zmienić. Pojawią się na przykład jacyś młodzi gniewni przebojowi i ja zostanę za swoim starym biurkiem, kto wie?

 

Póki co, postanowiłam się odchudzić - wybrałam najlepszy sposób, beż żadnych tam forsownych ćwiczeń - poszłam sobie raniutko w piątek do szpitala, a tam już zabrali się do dzieła i wycięli mi woreczek, a w niedzielę powiedzieli:

- Idź już sobie do domu, kochana, nie zajmuj tu miejsca.

Jednym słowem: SP...LAJ!

No to poszłam. 

Tylko mi nie powiedzieli, ile mniej ważę bez tego woreczka. Więc w sumie nie wiem, jak bardzo się odchudziłam.

 

Zaordynowali mi na wyjściu DIETĘ. Kupa śmiechu. Gotowane tylko jeść. Trochę mi to monotonnie wychodzi i już się nie mogę doczekać, żeby chociaż jajko sadzone sobie strzelić (jajek - zero). Powiedzieli - miesiąc. A potem powolutku wdrażać "normalne" jedzenie. Zobaczymy, jak mi pójdzie to wdrażanie, bo już mnie nastraszyli w internetach, że niektórzy potem całe życie muszą tej diety przestrzegać.

No, to tyle u mnie. 

A, jeszcze książkę przeczytałam.

Nawet dwie za jednym zamachem.

Autor nazywa(ł) się Tadeusz Socha i wyprodukował powieść o skromnej rodzinie Pługów, zamieszkałej - oczywiście - w Krakowie. Czas akcji - przed I wojną światową. Pierwsza część nazywa się W KRĘGU NAFTOWEJ LAMPY, a druga KULĄ W PŁOT.

No i jeśli ktoś jest zainteresowany cracovianami, to lektura obowiązkowa (II stopnia). Bo trochę tam tego Krakowa jest. 

Więc dziś fragmencik o pewnym niedzielnym popołudniu.

 

Pługowie wmieszali się w tłum i wraz z innymi pociągnęli ku Błoniom. Tuż za rogatką przeszli pod mostem toru kolejowego, biegnącego po wysokim nasypie dokoła miasta. Na prawo od drogi płynęła równolegle do niej bagnista Rudawa, której brzegi porastał rzadki świerkowy lasek. Za Rudawą znajdował się duży staw, zwany "oficerskim", gdyż w zimie urządzano na nim ślizgawkę dla oficerów austriackiego garnizonu. Na lewo ciągnęły się rozległe Błonia, niczym wielkie pastwisko gminne, na którym pasły się krowy, konie i gęsi z sąsiadujących z miastem wsi i półwiejskich przedmieść. Między drogą a Błoniami budowano właśnie szeroki chodnik dla pieszych, obsadzając go młodymi lipami. 

Już o tej wczesnej porze rojno było na Błoniach. Tysiące ludzi porozkładało się na trawie, osłaniając się od słońca parasolami. Przyzwoitość nie pozwalała się obnażać nawet w miejscu wypoczynku i naturalnej swobody. Mężczyźni tylko zdejmowali marynarki, pozostając w kamizelkach i kapeluszach na głowie. Lęk przed zgubnym działaniem słońca był jeszcze zbyt silnie w umysłach zakorzeniony.

Znalazłszy po dłuższym poszukiwaniu kawałek wolnej przestrzeni, Pługowie usiedli na trawie. Pani Pługowa rozpostarła obrus, na który wyłożyła z torby przyniesione prowianty. 

- Jedzcie, chłopcy - powiedziała - potem pójdziecie się bawić.

Zajadając sznycle z chlebem i popijając kawą, przyglądali się ruchowi na drodze biegnącej wzdłuż Błoń.

 

Błonia jakie są, każdy widzi. Tu akurat widzi ich początek, szczyt trójkąta, żę się tak wyrażę. Błonia jakie są duże, każdy wie - 48 hektarów. Wzdłuż - półtora kilometra, które specjalnie dla Was dziś przebiegłam (no, ten bieg to taka licentia poetica) z aparatem. Wszerz - pół kilometra (tam gdzie najszerzej).

No ale czy wszyscy pamiętamy, DO KOGO NALEŻAŁY BŁONIA PIERWOTNIE?

OD KIEDY MIASTO PRZESZŁO W ICH POSIADANIE?

A ta Rudawa?

DO KIEDY PŁYNĘŁA WZDŁUŻ BŁOŃ?

O JAKIM TO TORZE KOLEJOWYM MOWA?

KIEDY POWSTAŁ?

KIEDY ZOSTAŁ ZLIKWIDOWANY? 

44 komentarze
dorotka  - 18/09/2015 12:23:56
a mi niestety przybędzie trochę kilogramów... Buziaki :)
przewodnikpokrakowie - 05/10/2015 10:33:45
No, ta moja kuracja odchudzająca też nie była zbyt skuteczna ;)
dorotka - 23/10/2015 11:32:16
ha :) zajdź w ciąże, ja od początku schudłam już 3 kilo :P

bzapiski - 27/09/2015 11:49:05
Musi chodzić o kolejkę cyrkumwalacyjną? Otwarta w 1888, zamknięta 1911. Łączyła Łobzów z Płaszowem i Bonarką. Przez samo miasto biegła, jak teraz Aleje trzech wieszczów. Kossakom huczała nad głowami.
Wyspiański zdążył ją narysować z okna w cyklu kilkunastu chyba pasteli, kupił za nie żonie i dzieciom chałupę i umarł ( ale nie z jej powodu).
Trzymaj tę dietę, Przewodniku kochany, bo Cię będzie boleć, jak kamienie będą się tworzyć w przewodzie żółciowym, a nie w nieobecnym woreczku.
Acha, i można - ale nie trzeba, bo my to wszystko dawno wiemy- przeczytać nowego Dehnela o Helclach i Krakowie. Co tam w stolicy wiedzą...
przewodnikpokrakowie - 05/10/2015 10:36:58
No wiesz co! Teraz będę musiała dokonać megawysiłku, żeby zapomnieć, co Ty tu napisałaś! Ja Ci dam kamienie! Ja Ci dam w przewodzie żółciowym! Ja Ci dam dietę po kres życia!

O tych Helclach słyszałam nie najlepiej... że poprzepisywane stare gazety... kupować nie będę, ale gdyby mi w ręce wpadło to dzieło, to sprawdzę osobiście :)
jacek75 - 11/10/2015 18:09:07
Potem bywają i cztery strony drobnym maczkiem zapisane zaleceń dietetycznych (ale kto by to czytał), więc póki co i tak jest chyba nieźle :-)
przewodnikpokrakowie - 12/10/2015 12:09:48
To Ty żyjesz!!! dobrze wiedzieć :)

Zalecenia były dużą czcionką :) ale dotyczyła MIESIĄCA po operacji, a nie całego życia, kurde balans!
jacek75 - 13/10/2015 5:21:02
Żyję i w niektórych miejscach mam się całkiem dobrze (gorzej z sąsiednim miastem) :-)

Późniejsze są dla tych, co im ciężko o woreczku "zapomnieć" :-)

goska258  - 27/09/2015 17:53:55
Jak zwykle z przyjemnością przeczytałam i ten odcinek. Co do zdrowia to jako doświadczona {żeby nie powiedzieć stara} piguła poradzę ,aby w kwestii woreczka słuchać bardziej swojego organizmu niż lekarzy i oczywiście życzę zdrowia.
przewodnikpokrakowie - 05/10/2015 10:37:34
No właśnie! Mój organizm, dziś na przykład, zaleca kotlecik na obiad :)

smoczyca - 27/09/2015 0:24:24
Przewodniczko, ZDROWIA kochana!
przewodnikpokrakowie - 05/10/2015 10:34:44
Postaram się trzymać tej wytycznej!

vollygda  - 18/09/2015 19:10:01
Uuuuu…to zdrowotnośći :) Pozdrawiam !
przewodnikpokrakowie - 05/10/2015 10:34:27
Dzięki i wzajemnie!

fotoedo  - 27/08/2015 0:02:54
O! Ja też miałem długą przerwę, ostatnio trochę się poprawiam w temacie obecności na PB. A pamiętam, że faktycznie na "Przewodnik po Krakowie" zaglądaliśmy codziennie :-)
przewodnikpokrakowie - 27/08/2015 8:13:28
Widać wszyscy przechodzimy kryzysy :)

elmar  - 25/08/2015 21:40:53
Rok temu w tym dokładnie miejscu przemknęłam na rowerze zwiedzając Kraków. Cóż, Kraków odwiedzam tak często jak Ty fotobloga (ostatnio). Odpowiedzi nie udzielam, tylko pilnie czytam. Pozdrawiam i życzę dowolnie wybranej tuszy bez dodatkowych kuracji :)
przewodnikpokrakowie - 26/08/2015 9:07:09
Rozumiem, że ścieżką rowerową :)

Żeby to się tak dało wybrać sobie rodzaj tuszy z katalogu...

cecora20  - 24/08/2015 21:35:51
Witam serdecznie:):) Ja o Rudawie dowiedziałam się troszkę: do XIX w. przepływała przez błonia, a uregulowano ją w latach 1910 - 1912, wzdłuż niej są bulwary gdzie pospacerować i pojeździć można także. Na zdjęciu Kraków z pogodą jaką najbardziej lubię. Pozdrawiam i czekam na kolejna zdjęciowa odsłonę.
przewodnikpokrakowie - 25/08/2015 9:25:19
Kiedyś często tymi bulwarami spacerowałam... okazuje się, że człek się zrobił leniwy nie tylko do bloga, ale i do spacerów :(
cecora20 - 25/08/2015 11:20:50
ale lenia da się pokonać. Też mnie troszkę nie było w tym roku. Ale już jestem i ....będę dopóki znów leń nie dorwie mnie:)
przewodnikpokrakowie - 25/08/2015 12:00:45
Lenia pokonałam już dziś rano, kiedy mnie kusiło, żeby zostać w łóżku :)

ascaro  - 24/08/2015 20:57:37
Jak miło zobaczyć po taaaaakim przestoju! Na pytania zdaje się już odpowiedziano, to co ja się bede powtarzał! Ze swojej strony proszę tylko o częstsze znaki życia! ;-) [Było nie było to już prawie dziesięć lat, faktycznie, jak się z tym blogaskiem zapoznałem!]
przewodnikpokrakowie - 25/08/2015 9:23:52
Jeszcze milej przekonać się, że o człowieku pamiętają :)
A blogasek trzeba reaktywować, żeby nie zaginął.

Moderator tarnogrodziara  - 24/08/2015 16:30:33 z Android
Witam spowrotem Pani Przewodnik, tesknilam za wpisami!
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:22:42
Ech, pamiętasz te czasy, gdy było się tu codziennie?
Moderator tarnogrodziara - 24/08/2015 20:27:46
pamiętam!! ja też bywałam częściej ;)
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:30:03
o tak... obie byłyśmy młodsze... Ty jeszcze uczennicą :)
Moderator tarnogrodziara - 24/08/2015 20:32:20
tak teraz patrzę-zaczęłyśmy prawie 10 lat temu! ;D
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:33:33
my - filary photoblogu :)))

nadjamdwa  - 24/08/2015 18:03:14
A teraz tak naukowo. Witaj nam kochana , najmilejsza Pani przewodnik po.....

No to na pytanko: DO KOGO NALEŻAŁY BŁONIA PIERWOTNIE?.....odpowiadam:
Historia Błoń sięga roku 1162. Wówczas Jaksa z Miechowa, zamożny szlachcic, późniejszy założyciel zakonu bożogrobców podarował klasztorowi norbertanek łąkę między Zwierzyńcem a Łobzowem. Intencją darczyńcy było wyjednanie sobie błogosławieństwa przed wyruszeniem na pielgrzymkę do Ziemi Świętej.Przeszło sto lat później w roku 1366 siostry norbertanki zawierając umowę z magistratem, zamieniły ziemię na kamienicę na ulicy Floriańskiej (tzw. kamienica Klimka z Bodzanowa)
I tak to można przejsć do pytania:- OD KIEDY MIASTO PRZESZŁO W ICH POSIADANIE?
Wygląda na to, że własnie w 1366 roku.

Resztą niech się zajmą inni. ja podam tylko zródło, z którego korzystałam:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Błonia_krakowskie

Cmokam niezliczoną ilosc razy witając, dziękując, a może i mówiąc baj, baj do następnego roku. ;);)
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:27:38
Wszystko ładnie pięknie, ale do jakiego NASTĘPNEGO ROKU??? Ja tu naprawdę częściej będę! Obiecuję poprawę!
(obiecanki cacanki)

Nie nie, serio, zaczynam nowe życie :) bo już napisałam testament przed pójściem do szpitala :)
nadjamdwa - 24/08/2015 20:30:51
Trzymam za słowo i codziennie sprawdzać będę.
A w szpitalach bywają super ładne dochtory, to....uważaj, jeszcze sie z testamentu wycofasz. :):):):)
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:32:34
Za dochtora, który osobiście grzebał mi we flakach, to chyba bym się nie wydała :)

nadjamdwa  - 24/08/2015 17:46:37
HO ho, a może to pasuje dzisiaj tu jako komentarz?

Pojawiasz się i znikasz, i znikasz, i znikasz,
Mam na twym punkcie bzika, mam bzika, mam bzika,
Daj się sobą nacieszyć, nacieszyć, nacieszyć,
I siedem razy zgrzeszyć, i zgrzeszyć, i zgrzeszyć...

https://www.youtube.com/watch?v=WZPHPWBTe2s
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:24:21
Zgrzeszyć, powiadasz? W moim wieku to już nie ma grzechów :)
nadjamdwa - 24/08/2015 20:28:00
Ha, może nie grzeszysz uczynkiem, ale myslą, pewnie się czasem zdarzy. Toż grzeszenie - czegokolwiek by ono nie dotyczyło - to takie odprężajace.:):) Pogrzesz troszkę, no pogrzesz ;):):)
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:31:09
Apage satanas!
Nie kuś!
Żywot poczciwy już mi tylko pozostał :)

dzamilia  - 24/08/2015 19:21:15
Serdecznie witam! Pozdrawiam ciepło:):)
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:27:31
Dzięki i wzajemnie!

anion  - 24/08/2015 17:25:28
Jak miło tu Cie spotkać.
Gdyby nie ta Psiapsiółka i specjalna dieta odchudzająca jaką sobie zastosowałaś to bym nie wiedziała, że Ty to Ty.
Krakowa nie znam więc i na pytania nie odpowiem......musiałabym szukać w necie , ale czasu brak....
Serdeczności .....
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:23:35
Chcesz powiedzieć, że dieta odchudzająca w moim stylu?
:)
Uściski!

wasilka  - 24/08/2015 15:38:36 z Android
No. To już wiem o co chodzi z tą kawą. Zdrowia życzę i w ogóle wszystkiego najlepszego
przewodnikpokrakowie - 24/08/2015 20:22:41
Przyda się :) i zdrowie i wszystko najlepsze :)

Najnowsze wpisy

...

15/04/2017 18:11:53

Lepiej późno niż wcale...

28/03/2016 10:16:49

Wpis przewodnikpokrakowie

23/12/2015 18:51:44

Ustronna ulica Krakusowego grodu

26/11/2015 14:00:23

Cyrk i latawce

05/10/2015 11:40:24

Wielka Łąka

24/08/2015 13:58:25

Poglądy na rolę Collegium Maius

04/04/2015 20:12:03

O sklerozie i ślusarce

18/03/2015 11:47:27

Wszystkie wpisy
Zapraszamy ;)