2012/02/12   

Fundacja komesowa

« następne   poprzednie »
Fundacja komesowa
Powiększenie

Siedzieliśmy sobie w Sekretariacie na wewnątrzfabrycznych plotach, kiedy wszedł młody człowiek poprzedzony pięknym bukietem, mówiąc, że szuka pani Małgorzaty X. Mnie znaczy!  W gąszczu kwiecia udało się odnaleźć bilecik: Pani Małgosiu, niech spełni się też Pani ważne marzenie. No to wszystko było jasne: interesantka jedna, której coś tam załatwiłam (a nie musiałam, bo dotyczyło to zlikwidowanego przez Derechcję mojego dawnego działu, ale zlitowałam się nad jej błagalnym listem) i która poprzedniego dnia pisała maila, że dzięki mnie spełniają się jej marzenia. Wstawiłam kwiaty do wody i poszłam do siebie zamejlować podziękowania, coś w rodzaju, że teraz muszę sobie przyhołubić jakieś marzenie, może podróż do Rosji? Jakaż przychodzi odpowiedź? Nie wiem, czy wspominałam, że jestem teraz na kontrakcie w Moskwie. Firma wynajmuje mi spore mieszkanie, więc jeżeli znajdzie Pani czas do 23 marca to zapraszam. Będzie mi bardzo miło Panią gościć w Moskwie.
Ha!
No powiedzcie sami, czy życie nie jest pełne niespodzianek?
Oczywiście po pierwsze nie będę się nikomu zwalać na głowę tylko dlatego, że jest uprzejmy; po drugie do 23 marca to ja jestem przywiązana do Fabryki nowymi obowiązkami; po trzecie, loty z Krakowa do Moskwy ruszają dopiero w lecie... i w ogóle. Ale intencje się liczą i to, że w gruncie rzeczy jeszcze wiele się może zdarzyć :)
Więc wracam z roboty taka szczęśliwa, pani preclarka na rogu zachwyca się kwiatami, ludzie w tramwaju też zerkają na bukiecisko, ogólnie życie jest piękne... więc zaczynam OCZYWIŚCIE myśleć, że to nie potrwa długo i coś łupnie. Straszna ze mnie optymistka.

Wysiadam z tramwaju, idę w kierunku bloku i widzę... straż pożarna stoi. No tak, już łupło, palimy się. Na szczęście okazuje się, że strażacy leją wodę na boisku, żeby zrobić lodowisko, bo zdaje się, że ferie idą. Znów zadowolona i szczęśliwa, że odpędziłam zły los wchodzę do domu. Telefon. Dzwoni Mum. Ojczasty się przewrócił i złamał prawą rękę, ma też w gipsie bark. No nie mówiłam, że coś się stanie? Oko za oko normalnie.

Saxony3, Kasia, Elegancka rozpoznali Matkę Boską Łaskawą na fasadzie kościoła św. Jana przy ulicy tej samej nazwy.
Kościół został ufundowany przez możnowładcę Piotra Włostowicza w XII wieku i z tego właśnie czasu przetrwały dolne partie romańskich murów i krypta.
W połowie XVII stulecia w przewodniku po Krakowie czytamy:
Kościół św. Jana Chrzciciela i Ewangielisty. Ten jest na ulicy tegoż nazwiska wymurowany od Piotra Duńczyka komesa z Krzynna.


Piotr Włostowicz (Włast) to była bardzo ciekawa postać. Był to wszechwładny możnowładca z czasów Bolesława Krzywoustego i Władysława Wygnańca. Wedle legendy miał on przyczynić się do fundacji aż 77 kościołów. To aluzja do ewangelicznego tekstu, gdzie Chrystus nakazuje siedemdziesiąt siedem razy przebaczać, by zyskać odpuszczenie grzechów. Tak więc fundując świątynie Piotr uzyskiwał przebaczenie za popełnione grzechy. 
A skąd gotóweczka na fundacje? Podobno komes namówił księcia Bolesława Krzywoustego do wyprawy na Danię, celem zawładnięcia skarbem władców duńskich. Wyprawa powiodła się i przyniosła Piotrowi olbrzymi majątek. Tyle mówi legenda, natomiast w rzeczywistości Włast należał do najzamożniejszych ludzi w Polsce jako posiadacz olbrzymich dóbr na Śląsku, właściciel "świętej Góry Ślęzy". Pochodził z możnego śląskiego rodu, być może o duńskim pochodzeniu. Na szczyty sławy wyniosło go dokonane w 1120 roku porwanie księcia przemyskiego Wołodara. Czyn ten zyskał mu sławę u księcia Bolesława Krzywoustego, który zrobił go swoim palatynem czyli wojewodą. Równocześnie Piotr wzbogacił się na sporym okupie, który zapłacił za uwolnienie Wołodar. O skarbach, które otrzymał od przemysliego księcia krążyły wśród wspólczesnych fantastyczne wieści.

U schyłku rządów Krzywoustego popadł jednak w niełaskę u księżnej Salomei i opuścił scenę polityczną. Powrócił na nią dopiero za panowania Władysława Wygnańca. Władał w jego imieniu we Wrocławiu i rozwijał swoje wielkie fundacje na rzecz Kościoła. Doszło jednak do konfliktu z Wygnańcem i ten pojmał Piotra, kazał go oślepić i pozbawić języka. Nie było lekko w tamtych czasach! Ówczesne roczniki pod datą 1145 zanotowały: Petrus caecatur (Piotr został oślepiony). Zbiegło się to jednak w czasie z klęską Władysława w starciu z młodszymi braćmi pod Poznaniem i wypędzeniem go z kraju. Po jego wygnaniu Piotr w chwale powrócił do swoich dóbr i znaczenia.Zmarł we Wrocławiu w 1153 roku, a ostatnie lata życia poświęcił pobożnym fundacjom.
A teraz taka historyczna zagadeczka:
KTO PRZYCZYNIŁ SIĘ DO OKRUTNEJ KARY, PONIESIONEJ PRZEZ WŁASTA?

O kościele św. Jana było już u mnie kilkakrotnie, kto ciekaw, może wrócić do starych notek:
http:/ www.photoblog.pl/przewodnikpokrakowie/14435992/kosciol-sw-jana.html 25.03.2008
http://www.photoblog.pl/przewodnikpokrakowie/14497541/romanskie-afery.html 26.03.2008
http://www.photoblog.pl/przewodnikpokrakowie/14545261/odkrycia-wsrod-trumien.html 27.03.2008

A tu o pewnym handelku w pobliżu:
http:/ www.photoblog.pl/przewodnikpokrakowie/14592081/handel-himmelblaua.html 28.03.2008
http://www.photoblog.pl/przewodnikpokrakowie/14640764/handel-himmelblaua.html 29.03.2008
http://www.photoblog.pl/przewodnikpokrakowie/14697606/koniec-z-tym-handlem.html 30.03.2008

O samym wizerunku Matki Boskiej Łaskawej raz mówią tak, a raz siak. Michał Rożek twierdzi, że został on namalowany w XIX wieku. Z kolei Katalog Zabytków Sztuki podaje, że obraz jest barokowy, a był odnawiany w 1808 i 1967 roku.
Jak by nie było, Matka Boża trzyma w obu dłoniach przełamane strzały gniewu bożego.


A GDZIE W KRAKOWIE MOŻNA OGLĄDAĆ POSĄG MATKI BOSKIEJ ŁASKAWEJ?
SKĄD ON POCHODZI?
CZYJĄ BYŁ FUNDACJĄ?

SKĄD POCHODZI WIZERUNEK MATKI BOSKIEJ ŁASKAWEJ?
W JAKICH OKOLICZNOSCIACH POJAWIŁ SIĘ W KRAKOWIE?

11 komentarzy
Photoblog.PRO nadjamdwa  - 29 min. temu
c.d.
Czwarte przedstawienie Matki Boskiej Łaskawej to wykuty w kamieniu posąg. Posiada on swoją dość długą historię. Wykonał rzeźbę w roku 1771 stosunkowo mało znany rzeźbiarz J. Krzyżanowski. Posąg wieńczył bramkę na cmentarz przy kościele Mariackim w Krakowie. Po zniesieniu cmentarza rzeźbę umieszczono na czworobocznym wysokim postumencie przed kościołem Kapucynów.
Z tego miejsca posąg Matki Boskiej Łaskawej przeniesiony został na Planty Krakowskie i umieszczony u wylotu ul. Jagiellońskiej, gdzie do dziś się znajduje.

5. Inny pochodzący też z XVIII stulecia wizerunek, starannie wymodelowany barokowy posążek Matki Boskiej Łaskawej, znajduje się w jednej z kaplic południowych przy kościele Mariackim i opublikowany został w Katalogu Zabytków m. Krakowa, część II, wydanym w roku 1971. Wtedy też, około roku 1960 wykonano jedyne zdjęcie zabytku, który niedługo potem został skradziony.
Wspomniana, zaginiona figurka z kościoła Mariackiego wykonana została z brązu lub mosiądzu, a przedstawiała Matkę Boską na globie ziemskim ze złamanymi strzałami w dłoni.

No to starczy tej wiedzy na dzis.
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 4
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie - 15 min. temu
znalazłam to Twoje źródło... kochana, to mój ulubiony miesięcznik!
:)
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie - 10 min. temu
gromadzę go od 92 numeru, a mam też parę wcześniejszych, które udało mi się w redakcji wycyganić :)

Photoblog.PRO fotoedo  - 24 min. temu
Sporo wydarzeń, jak na jeden dzień ;)
Photoblog.PRO nadjamdwa  - 38 min. temu
No a teraz o MATCE BOSKIEJ ŁASKAWEJ w KRAKOWIE. ( w skrócie)

Jak dotąd udało się w Krakowie zidentyfikować pięć - w większości monumentalnych -wizerunków Matki Boskiej Łaskawej. Trzy z nich to malowidła, dwa rzeźby.
1. W kościele Mariackim zachowały się dwa duże obrazy o charakterze póznobarokowym. Na obu z nich pod przedstawieniem Marii widnieje obraz Krakowa – mury miejskie z bramą, w której umieszczono orła w koronie.
Ciekawostką jest fakt, że w czasach komunizmu herb ten był nadal widoczny na tramwajach i autobusach krakowskich, które tradycyjnie miały kolor barw miasta biało-niebieski.
W kościele Mariackim w Krakowie, jeden z nich znajduje się w retabulum po przeciwnej stronie ołtarza Wita Stwosza. Na obrazie, który pochodzi z roku 1709 przedstawiono Matkę Boską Łaskawą stojącą na globie ziemskim, wokół którego owija się wąż. Kula ziemska częściowo jest zasłonięta herbem miasta Krakowa.
2. Drugi obraz znajduje się we wnęce w ozdobnym neogotyckim obramieniu po prawej stronie wejscia do północnej nawy bazyliki.

3.Trzecim malowidłem Matki Boskiej Łaskawej jest „obraz ścienny” na fasadzie kościoła p.w. św. Jana Ewangelisty i Jana Chrzciciela w Krakowie. Malowidło to umieszczone jest w górnej kondygnacji, w prostokątnej wnęce, a pochodzi z czasu baroku. (To wiesz)

cdn....
Photoblog.PRO nadjamdwa  - 1 godz. temu
KTO PRZYCZYNIŁ SIĘ DO OKRUTNEJ KARY, PONIESIONEJ PRZEZ WŁASTA?

Ło materdyjo, w tamtych czasach nosili (ci książęcy) tyle rożnych imion, że wyznać się trudno, kto jest kto, a kto czyim mężem lub żoną.
W każdym razie Piotr Włoistowic "zasiedział się" na dobre na dworze księcia Władysława II, ale w pewnym czasie, chcąc księciu pomieszać szyki (te dotyczące likwidacji książęcych braci) za bardzo się wtrącał, aż do wyraznego stawiania sprzeciwu, no i doszło do tego, że ów panujący Władysław II uznał to za zdradę i wystąpienie przeciw panującemu (no, zdrada stanu - ciężkie wykroczenie) i......polecił rycerzowi Dobkowi uwięzić Piotra (no, tego Własta).

Dobek przybył do dworu Włostowica na Ołbinie pod pozorem przekazania ważnych wiadomości od księcia. Nikt nie przeczuwał zdrady, więc komes zgodnie z dobrym obyczajem ugościł posła, polecił podać najlepsze wino, gdzie razem ucztowali do późnej nocy. Dobek poprosił Piotra, aby pozwolił mu się udać na spoczynek. Następnego dnia poseł wstał wcześniej i wraz ze swoimi ludźmi napadł na dwór, porwał wojewodę i osadził go w więzieniu.
Pod licznymi namowami żony Agnieszki, która domagała się dla Włostowica kary śmierci - książę Władysław kazał Piotra oślepić, a jako oszczercę skazał go dodatkowo na obcięcie języka
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie - 58 min. temu
dobrze kombinujesz z tą zawziętą Agnieszką :)

Photoblog.PRO jacek75  - 1 godz. temu
No ja o Posagu to raczej nic nie powiem - za dużo się o nim opisałem (lub może poprzepisywałem:))
już kiedyś (a jeszcze nie skończyłem:):))
To pole do popisu wypada innym kurtuazyjnie zostawić:)
Z ciekawostek - prawdopodobnie kolejne przedstawienie M.B.Ł. (sądząc po strzałach w ręku) stoi sobie w takim "domku" na słupie przed dawną szkołą gminną, przy dzisiejszej Kazimierza Wielkiego:))
Photoblog.PRO wiosnaa  - 1 godz. temu
Ale masz fajnie z tym bukietem!!)))))))))))) Szkoda, ze marzenia nie spelnisz teraz.
No i ja wiedzialam, ze to ktos swiety!!))))))) U mnie jest juz wiosna w powietrzu i w ogrodzie.))))

Najnowsze wpisy

Fundacja komesowa

2 godz. temu

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Wszystkie wpisy