2012/01/29   

Konkurs szopki krakowskiej

« następne   poprzednie »
Konkurs szopki krakowskiej
Powiększenie

Ach, ludziska! Witam Was w piękne mroźne słoneczne południe. Nigdzie wychodzić nie trzeba, obok łóżka sterczy już stosik książek przygotowanych na luty (nie ma to jak centralne planowanie), a na razie kończę stosik styczniowy i tak mnie dobry humor rozpiera, że nawet postanowiłam skontaktować się z autorem pewnego niedawno wydanego cracovianum, żeby mu zaproponować na przyszłość gratisową korektę tekstów. Ha ha, powiecie, a tu mało byków się trafia? Cóż, WŁASNYCH błędów się nie widzi, a CUDZE w oczy kolą :) Tyle ich nawynajdowałam we wspomnianym wydawnictwie, że mnie żałość zdjęła, bo sama książka bardzo sympatyczna.


Kończymy już temat szopkarski, bo cały miesiąc nam zajął.
Dotarliśmy do wybuchu II wojny światowej i przymusowej przerwy w konkursie na najpiękniejszą szopkę krakowską.

Po wyzwoleniu wznowiono jego organizację i tak 21 grudnia 1945 roku odbył się III z kolei konkurs, pod patronatem Zarządu Miejskiego. Na miejscu zburzonego przez Niemców pomnika Adama Mickiewicza ustawiono 59 szopek. Wśród laureatów znaleźli się: Kazimierz Dudzik, Walenty Malik, Tadeusz Ruta i Stefan Mitka.
Od 1946 roku konkursy są organizowane przez Muzeum Historyczne miasta Krakowa.


W wyznaczonym dniu - jest to pierwszy czwartek grudnia - od samego rana szopkarze ustawiają swoje dzieła na stopniach pomnika. Następuje pierwsza publiczna prezentacja prac oraz zgłoszenie ich do konkursu - każda szopka ma przydzielony numer. Pojawia się telewizja i radio, przeprowadzane są wywiady z organizatorami konkursu i samymi szopkarzami. Kibicuje licznie zgromadzona publiczność. Starzy szopkarze mają swoje tradycyjne miejsca, które, jak twierdzą, przynoszą im szczęście i pilnie strzegą, by nie zostały przez nikogo zajęte. O dziesiątej jest już prawdziwy tłok, a ciągle nadchodzą kolejni twórcy z rodzinami i znajomymi. Przegląd szopek kończy się w południe. Wraz z dźwiękami hejnału z Wieży Mariackiej rusza pochód spod pomnika do siedziby Muzeum Historycznego czyli pałacu Krzysztofory. 
Przemarsz szopkarzy z błyszczącymi w grudniowym słońcu szopkami to niepowtarzalne zjawisko.

Od godz. 13.00 zaczyna się praca jury: analiza każdej szopki i przyznawanie nagród i wyróżnień.


Jak są oceniane prace?

Podstawowe kryteria to architektura (proporcje budowli), forma dekoracji, kolorystyka, postacie (lalki), tradycyjność, ale także nowatorstwo czyli nowe pomysły wyrażające się zarówno w architekturze budowli czy dekoracji jak i w scenkach teatralnych. Ważna jest także mechanizacja i oświetlenie szopki.
Szopki oceniane są w dwóch kategoriach: dziecięcej i młodzieżowej oraz seniorów. Ta ostatnia dzieli się na: szopki miniaturowe, małe, średnie i duże (do 3 metrów).



Budynek szopki jest fantazją na temat architektury i klimatu Krakowa - składa się więc z wielu zminiaturyzowanych elementów zabytkowej architektury miasta, często twórczo przetworzonych.
Konkurs jest otwarty i każdy może wziąć w nim udział, bez względu na wiek i miejsce zamieszkania. Wśród uczestników są robotnicy, nauczyciele, architekci, plastycy, studenci. Wyodrębniła się grupa mistrzów ostro ze sobą konkurujących. Przeważnie są to mężczyźni. W 2011 roku na konkurs przybyły drogą lotniczą szopki z Chicago.



W ostatnich latach liczba zgłoszonych prac waha się od 120 do 160 szopek. Pracownicy Muzeum mają trzy dni na zaaranżowanie i przygotowanie wystawy pokonkursowej, bo oto już w następną niedzielę ma miejsce ogłoszenie wyników, wręczenie nagród, a następnie otwarcie wystawy. Wszystkie szopki zgłoszone do konkursu. które spełniają warunki regulaminu, eksponowane są na parterze Muzeum, w salach wystaw zmiennych. Wystawa tegoroczna jest czynna do 26 lutego.  

Szopkarze pracują w samotności, przez wiele godzin, dni i miesięcy. Nie ujawniają swoich tajemnic wcześniej niż w pierwszy czwartek grudnia. Podstawowym materiałem, z którego konstruują szkielet szopki, to zazwyczaj cienkie listewki i tektura - budowla musi być lekka. Z zewnątrz konstrukcję oblepia się staniolem, kiedyś nazywanym pozłótką czy złotkiem. Z takiego kolorowego staniolu można wykonać na użytek szopki praktycznie wszystko. Płaszczyzny okleja się folią gładką albo specjalnie miękką. Wszelkie dekoracje - sznureczki, zawijasy, kulki, kuleczki, emblematy, symbole, różne znaki - mogą być wykonane z kolorowego staniolu. 
Do stałych elementów szopki należą witraże. Poczatkowo używano do nich kolorowego celofanu, potem malowanych szklanych szybek, a teraz są przezroczyste sztuczne tworzywa, które można malować.



Tradycyjna szopka krakowska była przenośnym teatrem kukiełkowym, jest więc niezwykle istotne, aby scenki teatralne nie zaginęły. Dzięki nim szopka żyje. Im więcej postaci i scen rodzajowych w szopce, tym lepiej. Najwyżej cenione są figurki wykonane specjalnie przez autora jednorazowo do danej szopki.


W jednej z tegorocznych szopek mamy m.in. postać Marii Curie-Skłodowskiej z polonem i radem (w stulecie przyznania jej nagrody Nobla), czytającego książkę Czesława Miłosza, Pomnik Poległych Stoczniowców z biało-czerwoną flagą z napisem Solidarność i czarnymi okularami gen. Jaruzelskiego (w 30-lecie wprowadzenia stanu wojennego), a także łódź z flagami państw europejskich, a ponad nimi flagą polską - dla uczczenia polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej. Co roku w ten sposób upamiętniane są przypadające rocznice.


Tym razem na zdjęciu szopka wykonana przez Jana Kirsza, wieloletniego uczestnika i zwycięzcę konkursu - II nagroda w kategorii szopek miniaturowych 2011.

KIEDY POMNIK MICKIEWICZA WRÓCIŁ NA SWOJE MIEJSCE?
A KIEDY WCZEŚNIEJ Z NIEGO WYBYŁ?
KTO PODJĄŁ SIĘ REKONSTRUKCJI POMNIKA?
Uwaga, pytanie trudne:
GDZIE REKONSTRUOWANO POMNIK?
SKĄD POCHODZI NAZWA PAŁACU KRZYSZTOFORY?
KTO BYŁ JEGO WŁAŚCICIELEM W XVII WIEKU?

KTÓRY Z KOLEI KONKURS ODBYŁ SIĘ W 2011 ROKU?


Na poprzednie zagadki odpowiedzieli: Cecora20, Elegancka i Bzapiski. Zabrakło jedynie odpowiedzi na pytanie, gdzie Muzeum mieściło się na początku (zanim zyskało własny budynek) - otóż przy ul. Franciszkańskiej 4.

Następnym razem będzie zagadka zdjęciowa.

22 komentarze
kumatnyterminatorek  - 21/02/2012 20:00:21
śliczności :) pozdrawiam!
irena - 03/02/2012 15:00:44
To ja wtrącę o Krzysztoforach ( za wikipedią):

W 1644 r. kamienicę i sąsiednie domy nabył marszałek nadworny koronny Adam Kazanowski, uczynił swoją rezydencją i planował przerobić go na rezydencję królewską. Podczas najazdu ("potopu") szwedzkiego pałac został poważnie zdewastowany. Po roku 1680 właścicielem rezydencji staje się Jan Wawrzyniec Wodzicki.

Nazwa jest podobno od św. Krzysztofa, ale jak z Krzysztofa zrobić Krzysztofory to tylko historycy języka pewnie wiedzą :) . Fory komuś dawał, czy jak? Zadziwiające. A skąd się wogóle bierze ta forma z "y" : kamienica pod Murzyny, pod Jaszczury itd. Ktoś wie?
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie - 05/02/2012 11:35:47
otóż:
ponieważ w narożnej wnęce na wysokości I piętra znajdowała się figura "znacznej wielkości S. Krzystofera z Panem Jezusem drzewcem podpierającego się" - to od tej figury kamienica była zwana "pod Krystophory" - różnie to imię pisano przez wieki
po łacinie Krzysztof to Christophorus zdaje się
stąd te fory :)
irena - 06/02/2012 9:46:08
A to tak było..... Dzięki wielkie!

bomba61 - 05/02/2012 4:22:40
w 2011 odbył sie LXIX (69) Konkurs Szopek Krakowskich - szopki średnie wygrywa Stanisłąw Malik nomen omen
Photoblog.PRO maro  - 03/02/2012 22:52:51
Jak możesz to zrób zdjęcie pogrzebu Szymborskiej...
nadjam  - 03/02/2012 13:35:27
Pozwolę sobie podać linka do zamieszczonych przez Marię zdjęć "Adasia" akurat BURZONEGO w czasie wojny.

http://obrazki05.blox.pl/2008/06/Pomnik-Mickiewicza-w-Krakowie-II-wojna-sw.html
Photoblog.PRO nadjamdwa  - 03/02/2012 13:03:56
Oj, ładniutka ci ta miniaturka szopkowa, ładniutka.

O "ADASIU"
- 17 sierpnia 1940 r. pomnik został zniszczony przez hitlerowców okupujących miasto.
- Po wojnie został zrekonstruowany z elementów odnalezionych w 1946 r. na złomowisku w Hamburgu.
- Elementy kamienne wykonano z Sjenitu Kośmin wydobywanego w Piławie Górnej na Dolnym Śląsku.
- Odsłonięcie rekonstrukcji nastąpiło 26 listopada 1955, w 100 rocznicę śmierci wieszcza..

CIEKAWOSTKĄ JEST TO, że ......Krakowską tradycją stało się umawianie się „pod Adasiem”, jak nazywają go pieszczotliwie krakowianie. Pomnik cieszy się także powodzeniem wśród maturzystów. Po studniówce przychodzą na Rynek i skaczą wokół niego na jednej nodze. Okrążają pomnik najchętniej pięć lub sześć razy, ponieważ ilość kółek ma podobno równać się nocie, którą zdający otrzyma na egzaminie dojrzałości.


(A wiesz droga Przewodniczko, że macie teraz o jedną znaną Krakowiankę mniej, bo zmarła nasz kochana Wisława?) Może by cosik tak na Jej i Krakowa temat?)
dorotka  - 02/02/2012 7:47:25
eeee... moje góry poza górami to też książki :)
Machałam Ci ostatnio pędząc przez Krakoł do moich górów Taterów (to tak gwoli buendów :P)
Photoblog.PRO meteo4  - 01/02/2012 20:48:25
tak - w schronisku własnego ciała ...
Photoblog.PRO maro  - 01/02/2012 20:35:05
tak tak piękny jest!!!!
sybilla  - 01/02/2012 13:13:13
Chciałabym kiedyś móc je na zywo obejrzeć.
fotokaroli  - 31/01/2012 22:31:05
Mam to samo pragnienie korygowania najczęściej gazet. Książki wolniej mi idą ostatnio :-(
Przez te papierzyska z pracy już brak mi chęci na czytanie. Jeszcze trochę trzeba przetrwać...
Na początek te cholerne mrozy trzeba znieść godnie w kalesonach ;-)
anmari  - 30/01/2012 18:02:03
17 sierpnia 1940 roku pomnik został zniszczony przez Niemców.
Adaś po rekonstrukcji wrócił na miejsce w 1955r. Odsłonięcie miało miejsce 26 listopada, w 100 rocznicę śmierci poety.
Niewiedza mnie przygniata :(
hanula1950 - 30/01/2012 17:26:00
Uwielbiam szopki. Piękno króluje.
Photoblog.PRO peri  - 30/01/2012 10:44:41
cóż za misterne piękno ;)
ascaro - 30/01/2012 6:26:10
Zdjęcie me 'z internetu' [cieszmy się póki ACTA nam jeszcze pozwala! ;-)] Atoli identyczne mam na ścianie i to z autografem! - Kiedyś byłem na imprezie w domu obok domu 'lemowskiego' i paląc papierosa w oknie zobaczyłem go po drugiej stronie takoż w oknie otwartym. Uśmiech do niego, on uśmiech do mnie, króciutka rozmowa 'przez okna' o 'dupie Maryni' i po chwili poleciałem po autograf drukując najlepsze [mym zdaniem] zdjęcie, jakie udało mi się znaleźć ;-)

[Poślij mi PMem maila, to dostaniesz "Hormon agatotropowy" w całości; no po prostu czytanie tego opowiadania to rozkosz! A śmiechu po uszy ;-)]
Photoblog.PRO fotoedo  - 29/01/2012 23:38:18
Tak, błędy we własnym tekście najtrudniej wychwycić, w cudzym już łatwiej.
resztawycieczki - 29/01/2012 16:56:26
Zazdroszczę ci centralnego planowania, a zwłaszcza jego realizacji.
Photoblog.PRO maro  - 29/01/2012 16:07:56
zauważyłem ze jak ekranem laptopa odchylić do tyłu to coś widać ale Tobie powiem że to Andrzej Masztalerz był:-)
Photoblog.PRO romanratka  - 29/01/2012 12:57:15
Prawdziwe dzieło sztuki. Wyobrażam sobie ile pracy kosztowało.
Pozdrawiam, a śniegu zazdroszczę.
Photoblog.PRO wiosnaa  - 29/01/2012 12:55:24
Jakze milo czytac o Twoim wspanialym humorze!!!!! Moj sie poprawil takze z poprawa zdrowia. Milego czytania zycze. Ja sledze tenis i reczna w tv. haha Miej fajny dzien.

Najnowsze wpisy

Ledwo żyję

19/02/2012 17:26:57

Fundacja komesowa

12/02/2012 12:17:00

I znowu CO TO?

08/02/2012 11:49:29

Co to, gdzie to?

05/02/2012 11:18:06

Konkurs szopki krakowskiej

29/01/2012 12:41:12

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Wszystkie wpisy