2012/01/22   

Szopki w latach międzywojennych

« następne   poprzednie »
Szopki w latach międzywojennych
Powiększenie

Córunia właśnie wykonywała swój obowiązek domowy czyli krążyła z odkurzaczem po mieszkaniu, kiedy nagle rozległo się głośne buczenie, a potem rozszedł się smród. Sprzątanie się skończyło wraz z żywotem machiny wciągającej. Było to 23 grudnia, tak więc minął miesiąc, podczas którego nikt się specjalnie nie przejmował, ale jako że zbliża się rocznica-miesięcznica, wypadałoby do akcji ruszyć i trochę odgruzować. Ja byłam zdania, że po nowy odkurzacz możemy się udać w poniedziałek po pracy (zawsze to odłożenie na później), a Córunia nie i nie, w niedzielę pojedziemy. No i musiałam wstać, a tak przyjemnie w łóżku się czytało. 
W gruncie rzeczy nie wiemy, co dolega staremu odkurzaczowi, ale chyba się nie pozbiera, skoro się tak zaśmierdł. Zuzance w punkcie napraw zaśpiewali 300 zł, to już lepiej nowy kupić za prawie te same pieniądze. Tak to włączę się dziś - choć z niechęcią - w szeregi konsumpcjonistów i nabędę dobra ruchome. Strasznie nie lubię kupowania, z wiekiem zaczynam wyznawać model chiński: jedna para spodni, jeden garnek, jeden rower. Dlatego z politowaniem patrzę na wypełniacze szuflad w rodzaju specjalnego nożyka do krojenia ogórków marynowanych w taki wachlarzyk, dla ozdoby półmiska. Tak, niestety posiadam takowy. 
Tymczasem mój brat ustawił sobie w ogrodzie szklaną kopułę, a w niej jacuzzi.
Cóż, każdemu wedle jego potrzeb.

Potrzeby krakowskiej publiczności w okresie międzywojennym w kwestii rozrywek były już nieco inne i skończyło się chodzenie z szopką po domach.
Przedstawienia kukiełkowe próbował odrodzić Ludwik Strojek, ówczesny dyrektor Archiwum Akt Dawnych miasta Krakowa. Od 1923 organizował on przez 6 lat takie spektakle w lokalu Muzeum Przemysłowego. W warsztatach Muzeum wybudowano wspaniałą szopkę wzorowaną na szopce Ezenekiera, grono artystów wykonało strojne lalki i dekoracje, zaś wyborowy zespół muzyczny i wokalny, ukryty za szopką, odtwarzał tekst w tradycyjnej ludowej formie. Szopka ta, ustawiona następnie w pawilonie na Powszechnej Wystawie Krajowej, zwracała powszechną uwagę zwiedzających.

 

Kryzys jednakże został zażegnany nie na długo. W latach 30-tych szopka po prostu skarlała. Nie posiadała rzeźbionych lalek, tylko figurki betlejemskie wycinane z papieru. Nadal murarze z przedmieść sprzedawali je koło pomnika Mickiewicza, ale nie były to szopki typowo krakowskie, zaczął zanikać ich styl, zniknęły wieże kościelne.



To niekorzystne zjawisko w szopkarstwie zaczęło niepokoić grono miłośników tradycji Krakowa. Aby temu zapobiec, ówczesny kierownik Miejskiego Biura Propagandy przy Zarządzie Miejskim w Krakowie - Jerzy Dobrzycki - powziął myśl zorganizowania dorocznych konkursów szopkowych. Inicjatywa znalazła poparcie i aprobatę władz miejskich oraz kręgu krakowskich artystów, pisarzy i miłośników Krakowa.



Pierwszy Konkurs Szopek Krakowskich odbył się 21 grudnia 1937 roku na Rynku koło pomnika Adama Mickiewicza. Zgłoszono do niego 86 szopek, a jury pod przewodnictwem Jerzego Dobrzyckiego przyznało pierwszą nagrodę Stanisławowi Polakowi, 39-letniemu murarzowi z Krowodrzy. Nagrody dzieliły się na pieniężne (ufundowane przez prezydenta miasta, Zarząd Miejski, redakcję "Ilustrowanego Kuriera Codziennego" i osoby prywatne - m.in. nagrodę pieniężną ufundował znany pisarz Jan Wiktor) oraz rzeczowe, w postaci wina, strucli, tortów, których fundatorami były znane krakowskie firmy. Jury konkursu było w prawdziwym kłopocie kogo tu nagrodzić, gdyż większość przyniesionych z trudem gdzieś z Łobzowa, Krowodrzy i Dębnik szopek odpowiadała warunkom konkursu i zalecała się bogactwem fantazji i pracowitością wykonania szczegółów szopki.

"Tempo Dnia" dodawało, że władze miasta spełniły czyn chwalebny, podniecający szopkarzy zarówno do pielęgnowania zwyczaju, jak i do podniesienia poziomu artystycznego, a przede wszystkim do utrzymania czystości stylu szopki krakowskiej.


Ten pierwszy konkurs spełnił więc w pełni nadzieje jego inicjatorów i organizatorów. Następny II Konkurs odbył się 21 grudnia 1938 roku. Pierwszą nagordę otrzymał 38-letni szlifierz litograficzny Jan Doniec.
III Konkurs przewidziany na grudzień 1939 roku nie odbył się z powodu wybuchu wojny.

 

Źródło: Leszek Ludwikowski, Tadeusz Wroński - Tradycyjna szopka krakowska, Kraków 1978

Zatrzymajmy się chwilę przy wspomnianym Muzeum Przemysłowym.
KTO BYŁ JEGO ZAŁOŻYCIELEM?

JAKĄ NOSIŁO DOKŁADNIE NAZWĘ I KIEDY POWSTAŁO?
GDZIE SIĘ MIEŚCIŁO, NIM ZYSKAŁO WŁASNĄ SIEDZIBĘ?
KTO ZAPROJEKTOWAŁ BUDYNEK MUZEUM?

JAKIE CZASOPISMO WYDAWAŁO MUZEUM?
JAKA INSTYTUCJA KSZTAŁCENIOWA POWSTAŁA Z INICJATYWY TEGO SAMEGO ZAŁOŻYCIELA?

CO STAŁO SIĘ Z MUZEUM PRZEMYSŁOWYM PO WOJNIE? 

KTO TAM TERAZ URZĘDUJE?


Na poprzednie pytania odpowiadali Saxony3, Jacek75 i Bomba61, z tym, że muszę uściślić pewne detale: wedle wywiadów prasowych z członkami rodziny Malików, byłoby to już piąte pokolenie szopkarskie. A tradycję widowiska kukiełkowego próbowano odtworzyć - jak to już napisałam wyżej - w Muzeum Przemysłowym.

 

Na zdjęciu: fragment szopki z kukiełkami autorstwa Anny i Rozalii Malik z konkursu 2011 - nagroda specjalna im. Jerzego Dobrzyckiego za kultywowanie tradycji i dbałość o wyraz artystyczny. Rozalia wykonała szopkę, a jej mama Anna wyrzeźbiła kukiełki.

 

 

=================

Okazuje się, że internet powoli wyłączają... na razie komentarze... to sobie idę, ziemniaki skrobać.

25 komentarzy
irena - 23/01/2012 13:32:15
Niestety na temat muzeum nie mam żadnej wiedzy, nad czym ubolewam.

Co do odkurzacza to był w domu odkąd pamiętam, ale nie było MOPA!!! Ludzie, od kiedy u Was w domu był mop? Za PRLu pamiętam tylko szmatę owiniętą na miotłę jako namiastkę takowego. Zazwyczaj mycie podłogi odbywało się w pozycji na klęczkach, a szmatę wykręcało się rękami. Dlaczego nikt nie wymyślił, że kawałek szmaty można pociąć i do kija przywiązać? Świat mnie czasem zadziwia :):)
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 5
Photoblog.PRO nadjamdwa - 25/01/2012 13:04:01
Ja za PRL-u miałam i odkurzacz i "kaśkę", wiec jak odkurzacz odmawiał odkurzania, to "kaśka" to robiła...... "frania" prała, "kaśka" odkurzała, a Kaśka (ja) myła na klęczkach podłogi.
Teraz robi to wszystko dochodząca "Pani Bogusia". (nie na klęczkach)
Photoblog.PRO saxony3 - 25/01/2012 13:29:59
no proszę, jaka miła dyskusja na moje najulubieńszy temat, czyli sprzątanie....

u nas latało się ze ścierą w ręku, pokutniczo... potem jeszcze pastowanie taką pastą w płynie (sic!) w szklannej butelce ;)

a teraz mam mopa takiego płaskiego, więc chowa się ładnie za pralką; wiaderko zaś zdobi balkon...

mnie tam najbardziej by ucieszył mop samograj!

miłego środka tygodnia!

Photoblog.PRO nadjamdwa  - 25/01/2012 13:07:36
Odpowiedzi na pytania już udzielone, więc się nie trudzę nadaremno, Lepiej poczytam je sobie.
Taka jestem chwilowo leniwa. Zresztą nie bywało mnie "troszeczku" na blogu z braku czasu i różnego ambarasu.
hanula1950 - 25/01/2012 10:04:03
Teraz nie opłaci się naprawiać takiego sprzętu. Szopka urokliwa. Lubię szopki. Pozdrawiam z pochmurnej W-wy.
dormi  - 24/01/2012 20:24:52
W Twoim opisach najprostsze zdarzenia czyta się arcyciekawie:))))
Pozdrawiam serdecznie:)
tartuffe - 24/01/2012 20:03:00
Witaj :)) Blog mi usycha, wena jest - tylko czasu brak :P
U Ciebie ruch jak zawsze :)
ampoule  - 24/01/2012 18:39:02
jak sprzęt sie psuje to jakimś swoim szóstym zmysłem wyczuwa że niebawem święta ;p
Photoblog.PRO maro  - 23/01/2012 20:22:20
Za mało czasu było niestety na zobaczenie wszystkiego...
Photoblog.PRO meteo4  - 23/01/2012 20:16:45
lepsze powietrze ...
Photoblog.PRO dolphin  - 23/01/2012 19:07:20
Dobrze, że pan Dobrzycki powziął tę myśl... :)
Photoblog.PRO romanratka  - 23/01/2012 19:06:54
Są niesamowite.
Pozdrawiam.
Photoblog.PRO jacek75  - 22/01/2012 21:42:18
W moim przypadku określiłbym jednak - usiłował udzielić poprawnej odpowiedzi:)
I jednak nie wyłączyli, tak na amen przynajmniej:))
Zobacz wszystkie odpowiedzi: 4
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie - 23/01/2012 18:20:20
właściwie tych szopek chyba nie mam prawa pokazywać :)
Photoblog.PRO jacek75 - 23/01/2012 18:23:34
a ja większości powrzucanych rzeczy:) No bo skoro nie ja pobudowałem...
Ale zdanie o Smokach "szopkowych" dalej podtrzymuję
(zresztą wspólnie ze świnoujskim gościem):)))

elegancka - 22/01/2012 21:55:21
Założycielem Muzeum Przemysłowego był Adrian Baraniecki. Kiedy powstało w roku 1868 nosiło nazwę "Muzeum Techniczno-Przemysłowe w Krakowie". W 1920 roku nazwę tę zmieniono na "Miejskie Muzeum Przemysłowe im. dra Adriana Baranieckiego" (1920-1934), a w 1934 na "Muzeum Przemysłu Artystycznego w Krakowie" (1934-1951). Zaraz po jego założeniu muzeum mieściło się przy ulicy Smoleńsk 9 w budynku zaprojektowanym przez Franciszka Mączyńskiego i Tadeusza Stryjeńskiego. Po otwarciu drukarni w 1914 roku muzeum wydawało czasopisma "Przegląd Rękodzielniczy" oraz w latach 1925-1932 "Rzeczy Piękne". Po wojnie muzeum powróciło pod zarząd miasta, kierował nim Kazimierz Witkiewicz, przystąpiono wtedy do porządkowania budynku, zbiorów i biblioteki, czytelnia muzeum została jako pierwsza tego typu instytucja otwarta na początku 1945 roku. Wznowiono działalność wystawienniczą i oświatową, prowadzono pokazowe zajęcia dla studentów ASP. Obecnie w budynku przy ul. Smoleńsk 9 mieści się kilka wydziałów Akademii Sztuk Pięknych.
Adrian Baraniecki od 1870 roku organizował Wyższe Kursy dla Kobiet, które były pierwszą formą kształcenia uniwersyteckiego dostępnego dla pań.
Chyba po raz pierwszy udało mi się odpowiedzieć na wszystkie pytania:)))
Jak udało się zanabywanie machiny wciągającej?

P.S. Mam nadzieję, że teraz uda mi się wysłać moje odpowiedzi, bo rano internet coś mi się zbuntował.
Photoblog.PRO przewodnikpokrakowie - 23/01/2012 17:48:29
teraz są medytacje, co począć z poprzednią, żeby móc wstawić nową do szafy na miejsce tamtej
od przybytku głowa boli :)

sprawymiasta  - 23/01/2012 10:05:33
Miłośnik Krakowa, który nie jest fanem mieszczańskiego rzeczolubstwa? To jak entuzjasta u-botów, antyfaszysta z przekonania.
cecora20  - 22/01/2012 22:51:57
Bez odkurzacza to jak bez. ręki... jak to się mówi.

Chodzi o Muzeum Przemysłu Artystycznego? Powstało z inicjatywy Adriana Branieckiego, najpierw jako Muzeum Techniczno-Przemysłowe w Krakowie , potem przemianowane na Miejskie Muzeum Przemysłowe im. dra Adriana Baranieckiego i wreszcie w 1934 na Muzeum Przemysłu Artystycznego.
zaprojektowany przez panów: Franciszka Mączyńskiego i Tadeusza Stryjeńskiego. To na razie tyle.

Ja idę kroić pieczarki:) Pozdrawiam zatem
ffsl - 22/01/2012 22:04:16
Podpisz się pod petycją! Ratuj Wolny Internet!
http://www.petycjeonline.pl/szukaj/acta
http://www.petycjeonline.pl/petycja/nie-dla-acta-nie-zgadzam-na-podpisanie-umowy-miedzynarodowej/608/6fd28829e8fd8dce50573b0f0c562cf7

Najnowsze wpisy

Szopki w latach międzywojennych

22/01/2012 11:42:21

Rywalizacja między szopkarzami

15/01/2012 11:52:35

Szopkarsko

07/01/2012 13:43:33

Na dobry początek

03/01/2012 13:53:02

Przy Sławkowskiej

31/12/2011 12:06:27

Duch (spiritus) Świąt

23/12/2011 19:30:03

I co my tu mamy

18/12/2011 10:46:41

Gryfy wylądowały na ASP

10/12/2011 11:38:04

Wszystkie wpisy