W najbliższą niedzielę początek kalendarzowej wiosny, ale gdy patrze za okno to nic na to nie wskazuje. Muszę przyznać jednak, że tegoroczna zima bardzo mi się podoba. Przysypało śniegiem nie raz, ale odziwo w góach tego śniegu było mniej niż średnia wieloletnia. Jakimś dziwnym trafem przysypało więcej poza górami. Jakby jednak nie było zime mamy w tym roku z prawdziwego zdarzenia, a zwięrzęta muszą sobie dawać radę.
Zima dla sarny, najmnijeszego przedstawiciela zwierzyny płowej w Polsce, to bardzo trudny okres. Wczoraj przyjrzeliśmy się jej diecie, dziś przyjrzymy się jej szacie. Kolor sarniej sierści przystosowuje się do pory roku. Leśnicy i myśliwi nazywają sarnią szatę "suknią". Sarny, żeby przetrwać srogie i mroźne dni zimowe, obrastają w długą i bardziej puszystą sierść, która otula je jak pierzyna, dając im ciepło. Nie może jednak zobaczyć swojej sukni w lustrze, a to z uwagi na jego usytuowanie. Sierść w okolicach małego ogonka zimą odznacza się inną barwą - jest czysto białego koloru. To miesce nazywane jest lusterkiem lub talerzykiem.
Na zagadkę poprawnie odpowiedziała elwira64. Gratuluję
A dzisiejsza zagadka dotyczy lusterka. Skoro sarna nie może przeglądać się w swoim lusterku, to po co jej ono
Pozdrawiam zimowo 
zebonka
- 19/03/2010 10:18:50