Dwie turystki podążąją na Bronę, a ja usiłuję je dogonić pstrykając co chwila jakieś zdjęcie
Podążają szlakiem o którym wspomniałem wczoraj, a który podobnie tak jak wiele innych objęty był "wojną na pędzle". Tak nazwana została walka prowadzona pomiędzy Beskidenverein, a Polskim Towarzystwem Tatrzańskim. Na porządku dziennym było wzajemne przemalowywanie szlaków turystycznych (stąd jej nazwa). Gratuluję deodatokrk i melomanowi - to oni udzielili prawidłowej odpowiedzi.
Wspomniałem wczoraj, że w roku 1925 Władysław Midowicz przeprowadził z Markowych Szczawin przez Bronę na Babią Górę Główny Szlak Beskidzki, zacierając resztki niemieckiego szlaku zielonego i usuwając wszystkie drogowskazy niemieckie w całym masywie oraz zastępując je polskimi. Jednak w niedługi czas potem Niemcy odnowili swój zielony szlak, niszcząc jednocześnie znakowanie polskiego Szlaku Głównego. Oj przebrała się miarka. W odpowiedzi Midowicz wykluczył z użytkowania schroniska na Markowych Szczawinach wszystkich członków "Beskidenverein", z wyjątkiem kobiet przebywających po zmorku i usunął znakowania niemieckie po raz drugi. W roku 1933 ustały wszystkie sabotaże niemieckie po ostrzeżeniu, że w razie ich powtarzania się personel schroniska "Beskidenverein" tuż pod szczytem Diablaka zostanie usunięty ze strefy granicznej jako szkodliwy element.
Na szlaku tym często biwakował pewien prekursor babiogórskiej turystyki. Kogo mam na myśli i jak nazywa się to miejsce
Czekam na Wasze odpowiedzi 
catherina86
- 07/02/2010 18:24:25