chyba chcę teleobiektyw... albo nie. lepszym argumentem będzie "jest mi potrzebny teleobiektyw". prastarym zwyczajem pobiegnę do skarbonki, żeby odrobinę się zdołować. ciekawe co Mamcia powie. liczę na to, że Rodziciele zgodzą się ulokować część pieniążków w życiorysie swego najlepsiejszego z dwóch dziecka <cwaniak>
... tylko dlaczego ta piękna myśl nie pomaga w rozwiązywaniu zadań z matmy, hę? ja się pytam.