Ohoho. Zapomniane już miejsce przeze mnie. Ale w sumie fajnie odwiedzieć stare "śmiecie" jak to się mówi. Hmm, a więc zastanawiam się co by tu napisać. Jedno jest pewne, moje życie zmienio się o 360 stopni. Na lepsze i może na gorsze troche też. Bez wnikania. Ostatnio mam wrażenie obojętności na wszystko co mnie otacza. Jedyne czego jestem na milion procent pewna to to, że potrzebuje przynajmniej jednego miesiąca wakacji, odpoczynku, beztroski i zapomnienia, żeby tylko móc sobie wszystko przemyśleć na spokojnie, bo aktualnie moje życie zamiast się przechadzać i zwiedzać, pędzi co tchu przed siebie, nie zważając na konsekwencje, nie delektuje się chwilami, które mogłyby trwać wiecznie. Jestem bardzo szczęśliwa mając przy sobie osobę, którą kocham z wzajemnością, piękne uczucie, które wcześniej było mylone. Jak dotąd nie żałuje żadnej swojej decyzji. Nareszcie poznaje ludzi.Już w niedziele kolejne urodziny, hmm. Roczek do przeodku. A za rok będę się bawić na swojej osiemnastce. Cieekawe. Buziaczki.