Kiedy byłam małą dziewczynką dowiedziałam się, żę istnieją tabletki Krummeliusa. Łykałam je na obrzeżach Nibylandii. Aby bardziej zobrazować tę czynność powiem wam że ich realnymi odpowiednikami były kapsułki "pikowit". Tym większe okazało się moje zdziwienie, gdy któregoś razu zostałam bezpowrotnie wygnana z wilczym biletem zastrzegającym brak powrotu. Wciąż czuję, żal jaki pozostawia po sobie niespełniona obietnica wiecznego dzieciństwa. Teraz więc jestem 16-letnim, mentalnie bezdobnym człowiekiem. Malowanie pozwala mi oswoić nadmiar emocji jaki od czasu do czasu zaczyna grzmieć u mnie w środku. Jestem miłośniczką tradycyjnej korespondencji, dopisków. Marzę o podróżowaniu w różne miejsca z których wreszcie będę mogła adresować swoje niedokończone listy.
Użytkownik nie podał żadnych informacji o sobie.
Czym się zajmuję?
Niewerbalną komunikacją. Lubię być
mimem, pokazywać wam wszystko na
płótnach i kartonach, na migi.