Photoblog.pl

Załóż konto

JEDYNY ŁATWY DZIEŃ BYŁ WCZORAJ 

2017/12/26   

 

« następne   poprzednie »
Mimo późnej godziny i małego odzewu tutaj, chce sie podzielic takimi przemyślaniami, na ktore mnie naszlo. Otoz uderzyla mnie dzisiaj moha chora mysl, ktora bardzo mi sie nie podoba, ho to niestety pokazuje, ze problen w glpwie wciaz siedzi. Otoz bylan u znajomych M i jedba dziewczyna z towarzystwa zawsze byla szczupla, ale dzisiaj jak na nia popatrzylam to jeszcze bardziej wychudla, teraz racjonalanie patrza. wcale.mi sie to noe podoaba za chuda, ale wiecie co pomyślałam...ze ja tak nie schudlam, ze po mnie tak nie widac,.ze brzuch jest wciaz jakis wydety i daleki od idealu. Znowu sie zaczyna, znowu mbie to uderza, ale tera jak na chlodno na to patrze to wiem ze to głupie pieprzenie, ze juz sobie cos wkrecan i niepotrzebnie sie do kogos porownuje.chociaż tyle, ze tp widze i umiemnad tym pracować. Z innych nocnych przemyśleń to wlasnie w tym towarzystwie gro osob zareczonycj i malzenstw. Wiem normalna kolej rzeczy będąc po 20 paru latach, ale ja nie czuhe tego etapi, zeby tp mnie w życiu juz teraz czekalo. Czasem mysle o przyszłości z M cos tam w glowie, jakieswizje sie ukladaja, alemimo to, to na tyle mocno zakorzenilp sie we mnie przeciwne podejscie do ślubów, ze widze jak mbie to blokuje. Przotne mysli to co innego niz gadanie w towarzystwie o ślubie, to jest poza mna, nie czuje na to parcia zadnego. Moze to zabrzmi kontrowersyjnie ale prędzej widze sievie w roli matki niz tzw.zony naprawde tak mocno obawiam sie tego, ze slub niszczy uczucie, odbiera cos w zycoi, ze nie umiem sie wyzbyc tego.Tyle lat w sobie to pielegnowalam, ze szczerze teraz jak nigdy poczulam, ze moge.miec mocny problem.zezmieniem tego.I tak.oczywiście zdaje sobie sprawe ze wcale sie nic nie.musi.psuc, ze wszyysko jest dla.ludzi i od nich zalezy,ale tu rozsadek mala ma.role. Boje sie ze znowu w niedalekiej przyszlosci wlaczy sie gdzies tam w seodku panika, chcec to bycia wolna i znowu zrobie cos co wszystko bedzie moglo.zniszczyc. To tylko gdybanie, ale niestety znam siebie i wiem, ze czasami robie cos wbrew temu co powinnam, olewam rozsadek i ide po wrażenia. Koniex tego gadania, wiem tylko jedno, ze jezeli M wyskoxzy mi z pierścionki em to pewnie sie zgodze bo go kocham jak nikogo do tej pory, ale boje sie jednego, ze mohe drugie ja moze wszystko zniszczyć. Ot tyle.przemyśleń bez ladu i skladu na dzis
7 komentarzy
Junior fitsummer  - 04/01/2018 11:51:37 z telefonu komórkowego
Powiem Ci że też mam takie rozkminy i swoje alter ego, które mnie dobija. Pozostaję jakoś odkryć kim się jest. Tylko jak?
pisicuta  - 26/12/2017 16:48:34 z telefonu komórkowego
Moze otaczaja cie kiepskie malzenstwa? Ze masz takie wzorce, takie przekonanie o tym? To, co slub robi z czlowiekiem zalezy od czlowieka ;) moze to oznaczac zarowno koniec wszystkiego, jak i poczatek, albo i nie oznaczac nic, oprocz uregulowania prawnego zwiazku. U mnie np slub komoletnie nic nie zmienil, tylko mamy jasnosci prawne, ulatwienie zyciowe w papierach i mowieniu, zalatwieniach. Uczucie to samo, traktowanie siebie takie samo, podejscie do wspolnego zycia bez zmian. Inna sprawa ze jestes w takim wieku ze to normalne ze nie czujesz parcia na to, tak mysle ze nawet do 30tki to nie jest nic dziwnego obecnie ze sie nie mysli o stabilizacji i roznych powaznych kwestiach, choc oczywiscie jest sporo osob ktore ledwo przekrocza 20tke i juz wchodza na pelne obroty doroslego zycia. Sprobuj moze dostrzec inne pary, zobaczyc inne przyklady malzenstw, gdzie wszystko super gra mimo slubu - moze jak opatrza ci sie inne wzorce to tez ty zmienisz nastawienie emocjonalne do tego?
porownaj - 26/12/2017 16:55:18 z Android
Właśnie mimo ze mam jakies wzorce ktore mozna smialo uzbac za przyklad to niespecjalnie działa, sama mysl malzenstwa tak na mnie dziala, ciężko mi to wyjasnic musze to przejsc jakos,bo ja dobrze wiem, zeM jest osoba z ktora chce spedzic zycie i wiem ze on zadba o mnie i naszego zwiazku nie zostawi samego sobie, ale mimo to jakos mam z tym problem
pisicuta - 26/12/2017 17:02:39 z telefonu komórkowego
To poczekajcie. Znaczy ja wiem, ze nikt jeszcze nie planuje niczego :P ale gdyby nadazyla sie sposobnosc rozmowy o tym z M, to pogadajcie, ze z tym warto poczekac. Bo jak macoe ze soba byc, to i tak bedziecie, to fakt slubu moze poczekac nawet i 10 lat. Jakby M zalezalo, to mozecie sie zareczyc inie trzeba id razu nic planowac, mozna sobie byc narzeczenstwem nawet i w nieskonczonosc. A ja mysle, ze jednak z czasem zmieni ci sie podejscie k nastawienie do tego, tylko trzrba czasu i przrzycia roznyxh sytuacji, tak mysle. I ha- wlasnie, trzeba pamietac, ze to nie tylko on ma dbac o zwiazek, tylko kobieta tez! :D wiem, ze to wiesz, ale mysle zewarto to podkreslac, ze obie stroby musza sie starac a nie tylko wychodzic z zalozenia ze odkurzenie i obiad i sama obexnosc w domu to tak wiele ze juz powinno mezowi wystarczyc jako staranie sie :P
porownaj - 28/12/2017 17:22:05
on dobrze zna moje podejscie i je akceptuje i jak czasami na glos jakies plany na przyszlosc powiem to widze ze sie cieszy z tego, mam nadzieje ze to podejscie zmieni sie w odpowiednim czasie, bo ja uwazam ze narzeczenstwem wlasnie mozna sobie dlugo byc a dla M to juz oznacza planowanie slubu:) wiesz ja to bede lezec i pachniec a on niech lata i sie stara hahaha. nie no zarty, jasne ze jak jedna ze stron "spocznie na laurach" to nic z tego dalej nie wyniknie, mam nadzieje ze nigdy nie stane sie taka zrzedzaca "kura domowa" ktora tylko machnie obiad i nic innego od sb do zwiazku nie wnosi
pisicuta - 28/12/2017 17:26:12 z telefonu komórkowego
Myślę że ty masz taki charakter że to się nie stanie, M dobrze trafił pod tym względem ^^ (i pod innymi też :P )
porownaj - 29/12/2017 12:22:51
ej ej bo sie zawstydze :D

Najnowsze wpisy

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wszystkie wpisy