Photoblog.pl

Załóż konto

JEDYNY ŁATWY DZIEŃ BYŁ WCZORAJ 

2017/10/07   

 

« następne   poprzednie »

Miałam tyle do powiedzenia,  jak usiadłam dzisiaj do komputera to mam pustkę w głowie. Po raz pierwszy w tym tygodniu ogarnął mnie taki smutek, tak po prostu...

Cały tydzień mnóstwo się działo, w przyszłym tygodniu w końcu będę miała we Wrocławiu Internet. Przyszedł piątek, późno wrociłam do domu i tak padłam jak dziecko. Miałam się spotkać z koleżankami, ale od razu mówiłam, że tak późno wieczorem nie wyjdę, nie mam siły. Jakoś z nimi się kompletnie nie potrafię zgadać, z wieloma się umiem umówić nawet jak też nas dzielą km, a z nimi jakoś tak... Dobrze, że nawet nigdzie nie wyszłam, bo po pierwsze w końcu się wyspałam, a po drugie one były na jakiejś imprezie, a ja oprócz pary spodni, bluzki i bluzy nie wzięłam nic, a wyskoczyć do klubu w bluzie i sportowych butach to średnio.

 

Z jedzeniem jest ogromny dramat. Cieszyłam się na zdrowe rzeczy i fakt robiłam sobie takie posiłki, ale wiele też wpadło jakiś gówien i blokada na kurczaka jest cały czas, myślałam, że mi minie. Zrobiłam ryż brązowy z kurczakiem, którego specjalnie mocno doprawiłam i drobno pokroiłam, do tego marchewka, cebula i pomidory z puszki. Podziubałam na obiad i miałam zjeść na drugi dzień, ale nie dałam rady. Nie mogę znieść tego,że tam jest kurczak, czuję tylko jego i niedobrze mi na myśl o tym. Dlatego moja próba przywrócenia chociaż od czasu do czasu do menu kurczaka odpada, nie dam rady tego jeść. I znowu wracam do kombinowania z obiadami. Wgl nie mam ochoty na jedzenie i z tym tez się znowu zaczął problem, jem cholernie za małe porcje. I zatykam się połowami porcji co kiedyś. W Holandii jadłam dużo więcej, wróciłam i jakbym się zablokowała.

 

Inne marudzenie,to to, że przyjechałam wczoraj do domu i się ucieszyłam, że tu jestem. Czuję coś takiego, co ciężko opisać. Może to dlatego, że Wrocław wciąź tak mi się z tymi studiami kojarzy, stąd te negatywne emocje. Mam nadzieję, że jak M się wprowadzi będę się lepiej czuć, bo póki co jest tak jak było dotychczas. Poczułam to wczoraj, przez cały tydzień nie miałam nawet czasu o tym myśleć. Pierwszy tydzień, a ja już żyję na pełnych obrotach.

 

Z pozytywów to jadę dzisiaj na konie, mimo pogody mam nadzieję, że jak najbardziej to na mnie pozytywnie wpłynie. No i w przyszłym tygodniu zaczynam trenirngi - tylko to tak naprawdę zmusi mnie do jedzenia większych ilości.

 

Mam w ogóle jeszcze jeden temat, który chciałam poruszyć, ale i tak już długi wpis wyszedł, więc sobie podaruję.

15 komentarzy
madmark  - 07/10/2017 19:38:30 z telefonu komórkowego
Wyglądasz świetnie.
porownaj - 08/10/2017 12:09:53
dziekuje

padholder  - 07/10/2017 23:42:29
a ja tam jem wszystko co przygotuje mama ;)
szarllotta  - 07/10/2017 16:12:10
sylwetka super jak dla mnie!
Jak Ci się mieszka samej w nowym miejscu?
Też mam często tak z jedzeniem że na jakiś czas mam do czegoś wstręt ale zazwyczaj potem to mija :d
porownaj - 07/10/2017 16:23:49
jeszcze troszke chcialabym miesnie wzmocnic :D lubie mieszkac sama, miec tez cisze i czasami do nikogo sie nie musiec odzywac, na razie mi to odpowiada, ale chcialabym zeby M juz byl obok mnie w tym mieszkaniu :) moj wstret do kurczaka juz dlugo trwa i szybko chyba nie minie, jeszcze opanierowanego zjem, ale o innym nie ma mowy
szarllotta - 07/10/2017 16:37:43
też lubię być sama ale no nie miałam okazji nigdy sama mieszkać więc nie wiem czy na dłuższą metę nie byłoby to trudne
no to jeśli nie minie to nie ma co na siłę tego w siebie wciskać, życie bez kurczaka tez jest spoko serio :D
porownaj - 07/10/2017 16:45:03
no ja mieszkalam cale liceum sama i mi to pasowalo, ale problemu mieszkania zkims tez nie mam : ) nie wciskam juz na sile, podjelam probe nie pyklo to juz nie kupuje wiece, wole z miesa wolowine

lzejszadowakacji  - 07/10/2017 15:04:20
idealna:)
porownaj - 07/10/2017 16:20:57
dziekuje :)

kompulsywnafantasmagoria  - 07/10/2017 11:01:24 z telefonu komórkowego
A co się stało z kurczakiem? Jakaś historia?
porownaj - 07/10/2017 11:29:35
napisalam komentarz nizej :)

kompulsywnafantasmagoria  - 07/10/2017 11:01:34 z telefonu komórkowego
I BTW piękna figura.
porownaj - 07/10/2017 11:28:48
dziekuje :)

Photoblog.PRO pisicuta  - 07/10/2017 10:52:59 z telefonu komórkowego
O żesz kurde ale już super wyglądasz :O ja blokadę na mięso miałam na początku ciąży ale pod koniec przeszło na szczęście. A ty tylko kurczak czy inne mięsa też?
porownaj - 07/10/2017 11:28:27
dziekuje, od cb komplement to prawdziwy komplement a nie slodzenie :D no keidys jadlam tylko kurczaka, potem tez indyka, az w koncu ryz i kurczak, makaron i kurczak - odruch wymiotny, weszla wolowina mi w nawyk, polubilam ja, dlugo juz nie jadlam kuraka i jeszcze nie czas na powrot do niego

Najnowsze wpisy

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wpis porownaj

 

Wszystkie wpisy
Zapraszam