a więc to już? koniec? czy może początek początków? zapragnęłam się postarać. ale nie wytyczając sobie norm, granic, nie nakreślajac dokładnie sprecyzowanych planów nie wychodzi nic. wychodzi tylko oglądanie głupich filmów i świadomość, że nie lubię już czytać. emo opaska i mało płynów. weekend mnie demoralizuje. każde moje słowo, każda moja notka, każdy mój gest - wszystko co zrobiłam było naprawdę. z serca, z duszy. najszczersze. i najprawdziwsze. na tamten moment. słowa wypowiedziane 23 sekundy temu mogą nie mieć w sobie żadnej prawdy w tym momencie. bo już tak nie chcę, tego już nie potrzebuję, nie myślę tak, nie czuję. nie musi tak być, ale może.
3 godz. temu
16 godz. temu
15/02/2012 17:33:59
15/02/2012 0:48:03
14/02/2012 18:05:27
14/02/2012 9:16:05
13/02/2012 19:37:00
13/02/2012 10:30:04
Wszystkie wpisymarzenuh
cocoe
photoblues
redladybird
nightsaturday
sennsitive
account
laszczotka
Wszyscy znajomi