Można rzec, że jest prawie idealnie.
Jednak pewne sprawy mam już totalnie gdzieś.
Tym razem pierwsza nie będę, bo nie chcę.
Myślałam, że mi się polepszyło, a tym czasem znów wylądowałam w łóżku z tysiącem
chusteczek, syropem, litrami gorącej herbaty.
Pogoda za oknem jakoś, nawet nie zachęca do poprawy zdrowia.
Ogółem mam tak wiele planów na te 4 dni w Poznaniu, bo 12.08 wita Londyn.
Połowa wakacji za nami, ale jakoś się tym nie przejmuję.
why would you wanna change me,
arrange me, is that what you call love?
maybe you need somebody different,
somebody who fits you like a glove?