Czuje się dziwnie szczęśliwa i dziwnie pusta.
"Ja" się zmienia.
Ja uwolniło się od rodziny
Ja uwolniło się od pracy
Ja uwolniło siebie
Ja uwolniło Ciebie/ Ją/ Jego/ Was/ Ich
I wybrało samotność.
Moja samotność jest obojniakiem. Ma krótkie rude włosy. Nocami śpi obok mnie nagie, ciepłe i wilgotne.
Oddech mojej samotności czuję w tych myślach które zawstydzają.
Jestem bezpieczna. Samotność nie rani.
Czas zmian. podróży. leczenia ran. maskowania blizn. czas ciszy i muzyki. gwiazd wpadających przez okna. martwych języków. niemytych dusz.
Tyle książek, tyle miejsc do zobaczenia, tyle słów do wypowiedzenia, tyle godzin milczenia. tyle maków, tyle nieprzespanych nocy. Tyle dni snu.
Nie zamknę już oczu. Nie otworze nowych ran. Obiecuje.
21/01/2010 21:55:24
20/01/2010 3:43:10
03/07/2009 13:38:21
23/06/2009 13:19:02
10/05/2009 20:42:48
24/03/2009 12:04:23
05/03/2009 19:41:49
02/03/2009 22:24:16
Wszystkie wpisyktosikaniebladzi
hadney
ablabla
ravix9
ekstraordynaryjny
hermione
basuu
akashaaa
Wszyscy znajomi