Co by Wam tu opowiedzieć, moi braciszkowie, żeby Wam skutecznie obrzydzić wszelką chęć zapoznania się ze mną? Nie wiem czy mam tyle cierpliwości, żeby poświęcić swój cenny czas na przytaczanie swoich przerażających wad i przywar, nie mniej jednak byłby to temat na długie godziny i całkiem horrorszoł.
Nieracjonalny schzofremik (to jeden z najświeższych wniosków, jakie wysnułem sam w stosunku do siebie), szalenie wierny i kochający do upadłego, naiwny, szczery, zaangażowany, liryk i muzyk, artysta-autysta, mistrz mistyfikacji słowno-fizycznej, ale niestety nie w kwestiach manipulacyjnych...
aktualnie jestem w trzech zespołach, mam żonę, trzech chłopaków, Golę, ulubione pióro (prezent od żony) oraz żyję miłością do pereł, harnasiów i okocimów.