, o nie!(...)
kiedyś przecież zapomnę że(...)
i że dobrze(...)
a jeszcze ma nadzieji cień
że to był tylko zły sen!
Rozwalone kolano, obita miednica, bolący kark - no jezus marja, ale to chyba normalne, nie? Było spontanicznie, lirycznie czy chuj wie jak, ale wporządkowa misja, szczególnie dwudziestozłotowy mandat za "nieobyczajny wybryk" :BBB powiało goniem i zniszczeniem w stylu garniturów z lat sześćdziesiątych, plus żółta koszula.
Zdjęcie ze spotkania grupy młodych pomorzańskich filozofów(tm), dnia dzisiejszego, baj Melodramatyczny Arsonsław, w towarzystwie Charczącego Moksomieja. Gitara, w której pękła z resztą struna. Jazda, kochane mordy, do oporu.