na afterparty po koncercie nie było tłumów, a w tym konkretnym momencie na parkiecie tylko manufucktura. ale i tak było grubo ;>
ogłoszenie duszpasterskie:
z powodów osobistych jak i socjalnych zwarte dotąd szeregi OFICYNY opuszcza Jurand, nasz perkusista, a mój nawet brat. pozostaje nam tylko podziękować za dotychczasowy nakład pracy, wybaczyć wszystkie błędy i przewinienia i iść dalej krętymi ścieżkami losu! nowego perkusistę znaleźliśmy drogą ostrego i zwartego kastingu, przez który przeszli tylko najgorsi z najgorszych, ale nadal pozostaje to tajemnicą - której rąbek uchylimy już niedługo, więc czekajcie cierpliwie! oi!
1.4.3.M!