|
2009/11/16
|
||||||||||
|
||||||||||
|
||||||||||
zdj. by Tomek
Tak, zawsze musi być jakiś focich z przymrużeniem oka ;> kąsert był syty, elegancko się harcowało, publika lekko padaka ale chyba zmęczeni byli wizją święta Niepodległości... No trudno, jakoś to bywa ;s
Niestety od tamtego czasu musze przyznać, że cierpię na chorobę grypną kaszlącą, z domu nie wychodzącą, gorączkującą i w ogóle mam dość tego jebanego tatałajstwa, ale co ja poradzić mogę? Gripex-sripex się skończył, Terasru może pomoże. A jak nie, to kaplica [*]
No tak czy owak spadam bo mnie dreszcze łapią i położyć się czas nadchodzi. Żegnajdzie, zdjęcia "człowieka z bagien" nie będzie, bo nie ;s
tęsknię, pędzelku ;*
1.4.3.M!