Ostatnio byłam z Olą w Ogrodzie Japońskim we Wrocku. Naprawę polecam wszystkim tym, którzy tam jeszcze nie byli. No ale nie o tym chciałam pisać.
Chodzi o to, że nawet kiedy myślę, iż jestem już "wyleczona", że mogę jednak spokojnie myśleć o Nim, wystarczy błahostka bym miała zaraz zacząć płakać, a podstawowa zasada brzmi- Nigdy nie płacz przy innych! Płacz jest tylko twój!
Jak widać nawet trzy lata po Jego odejściu nie mogę jeszcze powiedzieć- Wszystko jest w porządku
Po prostu tęsknię, cholernie mocno tęsknie za Tobą Braciszku.
I dziękuję za coś takiego jak cień, na szczęście tam można się ukryć.
P.S Sorry ale musiałam to z siebie dzisiaj wyrzucić...