najgłupsze zdjęcie ze świąt, okropna osotrość,
ale jest na nim kawałek najcudowniejszego dzieciaka i śmieszna chwila.
bo to właśnie było mi potrzebne.
święta, choinka, pyszny barszcz i kolędy.
mimo że rodzinne spotkania były pełne panegirycznych uwag pod względem każdego kto się napatoczył
i było tak słodko ach i och,
wystarczyło się wyszczerzyć w najszerszym, najbardziej nienaturalnym uśmiechu
i grzecznie zaszczebiotać 'och nie, chyba żartujesz' a wszyscy cieszyli się jak głupi do sera.
bo rodziny nie wybierasz, tylko ją kochasz ;) bardzo bardzo.
chwila odpoczynku.
z książką, zakupami, zdjęciami.
boskoo.
a sylwester to głupota,
kto to wymyślił w ogóle?!
plan A nie zadziałał, plan B niemożliwy, planu C brak.
I nie mam weny totalnie i nie chce mi się tu pisać
co jest dziwne do kwadratu i jeszcze razy dwa.
ugh. wypociny i bzdury. nie czytajcie tego, szkoda czasu.
28/12/2008 0:58:26
17/12/2008 22:20:42
14/12/2008 20:47:11
13/12/2008 11:22:14
11/12/2008 17:37:10
04/12/2008 20:34:46
30/11/2008 15:44:09
29/11/2008 13:48:25
Wszystkie wpisypsychickid
hoppetanikisu
nak77
mysteriousways
zakazana
kowiesia
asiamatysiak
iluvvampires
Wszyscy znajomi