jezeli myslisz, iz mnie znasz, to..
jestes w kurewskim bledzie. bede blisko ciebie,
az zaufasz mi głeboko. szybko uwierzysz,
ze posiadasz moje zaufanie. ale ja nie ufam nikomu.
kazda twoja krytyka uderzy we mnie z potrojna moca
i odcisnie po sobie palacy slad, ktory bedzie we mnie ropiał i doskwieral mi.
kazde twoje negatywne słowo bede ciagle przyswajac na nowo,
rozkładajac je na czasteczki i katujac sie nim. kiedy bede chciala cie przeprosic,
nie zrobie tego wprost. bede sie bala, ze mnie odrzucisz.
pod zalosna maska obojetnosci ukryje prawdziwe uczucia,
a ty bedziesz myslec, ze jestem bez serca. tak na prawde czuje wiecej,
niezaleznie od tego, jak sobie wyobrazasz moje uczucia.