Ptasi problem w Krakowie.
Są dwa:
1. - ptaki miejskie - gołębie - mieszkają i żerują w mieście, z reguły krążą w okolicy gdzie mogą znaleźć stałe źródło pokarmu (tu nocują vis a vis OO.Kapucynów, bo tu dwa razy dziennie braciszkowie rozdają za friko jedzenie różnym łazęgom zjeżdżających do Krakowa z całej Polski - miasto nazywane jest spichlerzem Polski - to osobny problem). Radzę omijać chodnik na przeciwko Loretu, bo można się poślizgnąć.
Gołębie z poprzedniego zdjęcia karmione są bochenkami (sic!) chleba od Kapucynów. Nikt mi nie udowodni, że 85% korzystających z darmowego żarcia to prawdziwie potrzebujący. Dawniej takich nazywało się poetycko "niebieskimi ptakami". Większość z nich to młodzi zanietrzeźwieni kolesie, którzy chwilę później idą "sępić" (znowu ptaki) na Szewską i Rynek. Osobnym problemem są gołębie krakowskie - symbol Rynku. Tu istnieją nawet budki w których turyści mogą zakupić karmę, po czym wykonać sobie zdjęcie z gołębiem na głowie. Płyta Rynku w rejonie kościoła Mariackiego to wielkie ptasie guano - turystom polecam głęboką inhalację.
2. - drugi gatunek to ptaki nocujące - ale to inna opowieść.
przewodnikpokrakowie
- 30/10/2009 15:28:03
01/03/2010 23:13:43
11/02/2010 23:47:36
25/01/2010 0:22:31
20/01/2010 1:13:36
14/01/2010 12:27:14
13/01/2010 12:54:45
28/12/2009 3:39:11
27/12/2009 15:20:25
Wszystkie wpisycatherina86
malglis
farfallapl
1964zdebek
sorciere
rrav
papafaraon
achtungbaby
Wszyscy znajomi