Obudziłem się wcześniej, żeby zażyć leki. Potem leżałem w ciemnym jeszcze pokoju i nasłuchiwałem, jak budzi się cała reszta: jak w O. pieją nieliczne po jesiennej rzezi koguty, jak w. L. chłodne autobusy podjeżdżają pod przystanki, jak w K. skrzypi parkiet (ktoś pewnie idzie z sypialni do kuchni po łyk wody). O szóstej babcia Antosia włączyła radio, by pomodlić się z innymi. O szóstej dwadzieścia zadzwonił budzik w telefonie komórkowym Pola. O szóstej trzydzieści Kubuś otworzył oko. Nic nie zobaczył, ale domyślił się, że to tato wchodzi przez drzwi i pochyla się nad jego łóżkiem. Nie ma mnie tam, a jednak jestem blisko.
pjotruska.blog.pl 2009-01-15
FOT. PJOTRUSKA
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy