Jest trop, po którym powinienem iść. Kuba pokazuje strzałki: jedną, na szafce, drugą na grzejniku, trzecią na biurku. Więc daję się prowadzić. I bez błądzenia dochodzę do pokoju, w którym schował pudełko z rysunkiem. Na kartce dom, drzewo, chmury, zagon marchewek. Wszystko jak trzeba.
Kuba odwraca rysunek.
- Jeszcze tu zobacz - podpowiada.
Dziewięć kolorowych serc.
2006-03-19
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy