"1.
Musi trupek między szybą a szybą. Trzeba by rozkręcać okno, ale na zewnątrz chłód, więc tak trwam vis`a`vis zwłok. Świetna okazja, by kontemplować kruchość życia, zwłaszcza, że nie dzieje się nic ciekawego, roztopy, wszyscy grzęzną w śliskiej brei i czas snuje się jak ciężki dym.
2.
Nim przyjechałem z redakcji, ksiądz przeszedł po kolędzie - drzwi sąsiadów pomazane kredą, u mnie ani znaku. Mieszkam jak antychryst, bez Kacpra, Melchiora, Baltazara, niepokropiony. Całe szczęście, że pod trójką, a nie szatańską szóstką lub dziewiątką, którą łatwo chuliganom przekręcić.
3
Kiedyś w czwartki pukali tu świadkowie Jehowy z folderkami raju. Przemiła pani Halinka z innym świadkiem, że wszystko prawda. Odkąd trudno mnie zastać, zachodzą do Mutfilów, naprzeciwko. Babka Marcina przynosi mi później schowane pod fartuchem egzemplarze „Strażnic”.
4.
- Panie Piotrku, ja nie wiem czy to brać - szepcze. - Dają dla pana, to nic nie mówię, składam na kupkę, leżą. A tamte stare to do śmieci wyrzuciłam. Dobrze zrobiłam?
- Dobrze.
- A czy to nie grzech? Bo oni przecież o panu Jezusie piszą...
- Na pewno nie grzech.
Wyznaję jak na spowiedzi.
5.
Rozanielona pani Halinka chwyta mnie za łokieć i odciąga na bok chodnika.
- Teraz, gdy wybudowaliśmy Salę Królestwa, musi pan przynajmniej raz do nas zajrzeć - zaprasza. Czeka, aż przyrzeknę.
Jehowa świadkiem, że nie mam wyjścia.
6.
Jak ona się tam wsunęła między szybę a szybę, przecież tu nie ma żadnej szpary. Owadzi David Coperfield, pogubiony w pół numeru sztukmistrz. Nędzne musie ciałko wystawione na upokorzenia."
2004-01-11 www.pjotruska.blog.pl
FOT. PJOTRUSKA