Pani Zenia zdejmuje z szafy pudełko po butach, wypełnione dyplomami, kotylionami, certyfikatami. Z namaszczeniem rozkłada wszystko na przykrytej szkłem ławie. Dwa persy - championy - otwierają na chwilę pomarańczowe oczy, patrzą na stos papierzysk ze znużeniem, i z powrotem zasypiają. Mają arystokratyczne maniery. Jedzą cielęcą polędwiczkę. W życiu nie widziały prawdziwej myszy. Trzymają się z daleka od psów i kociego pospólstwa. Przeważnie śpią. Dostaję ich białe wizytówki z dobrze brzmiącymi imionami: "Lovely Lady Bijou" "Esculap Mirza Dimarre". Aż wstyd rewanżować się swoją, z banalnym nazwiskiem i ordynarną nazwą gazety. Udaję, że zostawiłem w redakcji.
pjotruska.blog.pl 2004-06-03
FOT. PJOTRUSKA
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy