Tu jutro będzie historia o cuchnącym papierosami pjotrusce. Nie będzie ani słowa o ukochanej, wyjaśnimy za to palącą kwestię, czy można równocześnie smakować papierosa i lizaka. Dowiecie się, w końcu kto zostawił swój podpis i adres w kajeciku pjotruski oraz dlaczego kolana same się uginają nad grobem. Czyje to kolana i czyj grób.
www.pjotruska.blog.pl 2004-11-10 23:42:05
PS:
ireo | buntuje się
2004-11-11 00:02:09
o nie. jak nie będzie o ukochanej, to ja nie czytam
berenicca |
2004-11-11 11:27:07
już jest jutro :)
pjotruska>berenicca |
2004-11-11 12:48:42
95 jutro będzie później ( o ile się znam na jutrach, jutro zawsze jest później)
m. |
2004-11-11 13:27:08
a to często zależy od tego, o której się skończyło 'dzisiaj'
pjotruska>m. |
2004-11-11 13:37:31
o ile się znam na dzisiaj, dzisiaj nigdy się nie kończy (być może zatem, że nie należy oczekiwać żadnej opowieści, a wszystko skończy się na zajawce lub - co gorsza - zamiast opowieści o papierosach i lizaku pojawi się wpis o ukochanej)
pjotruska |
2004-11-11 13:50:56
a tak w ogóle to coraz bardziej podoba mi się idea notek zastępczch: beznadziejnych zajawień, zdystansowanych komunikatów, bekań, sapań, wytchnień, wniosków formalnych i innych bączków
listopad to dobry czas na rewolucje; życie samo wywraca mi się do góry nogami, więc jak hamlet pytam siebie, czy "dla umysłu godniej jest znosić strzały i razy nieprzytomne losu" czy "poprzez opór skończyć z nimi, zgnieść je" - i jak hamlet odpowiadam: "spać, spać, nic więcej"
a skoro zwycięży sen, to życie będzie życiopodobne i blog będzie blogopodobny, i wszystkie oferowane odtąd towary będą miały etykietę zastępczą oraz obniżoną cenę
pjotruska |
2004-11-11 14:04:57
symptomatyczny dla tego co napisałem niżej jest rozrost strefy podziemnej bloga: wszelkich gadugadowań, komentarzy do komentarzy (zwłaszcza odautorskich, czyli po świńsku zapjotruskowanych pjotruską), e-mailowa korespondencja; cały ten underground
w moim życiu też wszystko co w życiu powinno być ważne zostało odstawione na bok, zepchnięte do piwnicy, zawekowane i powoli, powoli ale systematycznie, psuje się w słojach
będziemy się martwić jak się zrobi fetor, a na razie śnimy więcej i ciemniej, nie zapominając jednak po przebudzeniu higienicznie zapomnieć o snach; gorzkniejemy w tych smutnych wekach
więc skoro blog to odzwierciedlenie życia, i mamy być szczerzy, to niech na powierzchni będzie ładna plansza "przepraszamy za usterki", a pod spodem underground
pjotruska |
2004-11-11 14:12:26 |
przepraszam za tę niestosowną nadprodukcję wpisów; kierownik kazał mi dyżurować w redakcji do 16, więc siedzę, nudzę się, spać nie mogę i piszę podobne undergroundnotki
m. |
2004-11-11 16:46:17
dobrze, niech 'dzisiaj' się nie kończy
ale jeżeli planowało się uniknąć jutra, należało wydziobać z 'dzisiaj' datę
ooo a jak będzie co gorsza o ukochanej, to nawet sam ireo przeczyta
clovis |
2004-11-12 00:23:15
tak mnie właśnie tknęło - czy jak pjotruska wreszcie zazna ziemskiego szczęścia z ukochaną, to czy wtedy nie daj Boże zamknie tę budkę?
ireo | clovis,
2004-11-12 11:54:51
czyli tak właściwie to czego naprwawdę życzysz pjotrusce?
(chociaż odpowiedź nie ma wpływu na warstwę literacką bloga, o którą prawdopodobnie chodzi. ale nawet jeśli nie o to chodzi, tylko o coś zupełnie innego, zawsze możemy udawać że chodzi o warstwę literacką bloga)
być może przyzwyczajenie do bekania bierze się z pogłębiającego (również się) zespolenia twórcy z tworzywem. pjotruska, uważaj. jak tak dalej pójdzie staniesz się nie rimbaudem, tylko botem.
clovis>ireo |
2004-11-12 17:43:59
życzę mu "i żyli długo i szczęśliwie", które to żeyczenie dotyczy warstwy literackiej oczywiście, no bo jakiej innej? (przynajmniej mnie tylko ten sposób istnienia pjotruski jest znany)
natomiast blog ten jest dla mnie coraz bardziej historią miłosną w odcinkach, która gdy się spełni, to czy się aby nie zamknie? czego pragnę i lękam się zarazem, jak to z romansami bywa.
clovis | ps
2004-11-12 17:46:15
pragnę spełnienia, lękam się zamknięcia, wyjaśniając już całkiem dokumentnie
pjotruska | >colvis
2004-11-12 18:35:26
masz ładne życznia, więc pochylam pod nie głowę jak po popiół w popielec
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy