Resztkę śniegu zmyły deszcze. Chłopcy z boiska mają nową piłkę, prosto ze sklepu, białą, pachnącą jeszcze pewnie świeżą skórą. Grają jakby przerzucali sobie między nogami świetlistą kulę. Biegną kilka centymetrów nad ziemią (trawa nabrała świeżych soków i unosi ich bez trudu, zielonozłota). Wyglądam śmielej, bo w końcu machnęli na mnie ręką, futbol jest ciekawszy niż celowanie ziemią w ukryty za blikującym oknem fantom. Zgarniając muchę w dłoń dostrzegam, jak jeden z nich - chudzielec w koszulce z orłem - odbija głową aureolę. Aureola rozbryzguje kałużę błota u stóp bramkarza i ląduje w bramce. W świetle bramki.
pjotruska.blog.pl 2005-08-02 (mimkra)
FOT. PJOTRUSKA
14/02/2012 22:43:33
13/02/2012 23:34:55
27/01/2012 22:42:55
06/07/2011 22:37:42
03/05/2011 21:21:54
19/04/2011 20:43:14
03/03/2011 21:32:43
22/01/2011 18:46:21
Wszystkie wpisy